Lifting: czy można obejść się bez skalpela?

Stopień zwiotczenia i opadania tkanek powinien mieć wpływ na kwalifikację pacjentów do zabiegów liftingujących – małoinwazyjnych, czy chirurgicznych. Ma też wpływ na wynik zabiegu. Im większy stopień tym bardziej spektakularne wyniki operacji. Co ważne, przebyte wcześniej zabiegi mają wpływ na technikę operacji – jej wynik, czy ewentualne powikłania

Zdaniem dr n. med. Lubomira Lembasa, chirurga plastycznego, który wystąpił z prelekcją podczas XVIII Międzynarodowego Kongresu Dermatologii Estetycznej i Anti-Aging w Warszawie, jest kilka procesów prowadzących do starzenia się twarzy. Wymienił zanik tkanek, kiedy z pomocą przychodzi wszechobecny kwas hialuronowy i inne metody przywracania objętości znane lekarzom medycyny estetycznej. Na zmiany napięcia mięśni pomoże toksyna botulinowa. Na zmiany struktury skóry i zmiany na powierzchni skóry z pomocą przychodzą takie zabiegi jak lasery, czy peelingi.

Tendencja do małoinwazyjności

Zdaniem lekarzy, zajmujących się medycyną estetyczną kobiety często pytają o małoinwazyjne metody, dzięki którym mogłyby ujędrnić i odświeżyć swoją skórę. Tzw. lifting bez skalpela nie zmienia rysów twarzy, a to jest dla kobiet bardzo ważne. Usługi te kierowane są zarówno do dojrzałych pań, jak i tych koło 30. roku życia.

O utrzymującej się od lat tendencji do małoinwazyjności w medycynie estetycznej zapewniał już w rozmowie z portalem rynekestetyczny.pl dr Andrzej Ignaciuk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. Jak informował z danych światowych jakimi dysponuje wynika, że znacznie rośnie liczba pacjentów medycyny estetycznej w stosunku do pacjentów chirurgicznych.

Prof. Kazimierz Kobus, twórca i wieloletni szef znanej Kliniki Chirurgii Plastycznej w Polanicy, w rozmowie z portalem rynekestetyczny.pl, częściowo zgodził się ze stwierdzeniem, że małoinwazyjne procedury zastępują tradycyjne operacje.

Przykładowo, w przeszłości, w przeroście mięśni żwaczy, co powodowało, że twarze były, mówiąc kolokwialnie „kwadratowe”, operowało się tradycyjnie, resekując nadmiar tkanek, bo nie było innej metody. Operacje były dosyć trudne i nie zawsze dawały dobre efekty – mówił prof. Kobus i dodawał, że teraz wystarczy wstrzykiwanie toksyny botulinowej, żeby zmniejszyć objętość mięśni, osłabić je i poprawić tym samym wygląd pacjenta. – To jest taki klasyczny przykład mniejszej inwazyjności, w porównaniu do rozwiązań wcześniejszych – przyznał chirurg plastyczny.

Stopień zwiotczenia i opadania tkanek

Jak podkreślał dr Lubomir Lembas podczas podczas tegorocznego Międzynarodowego Kongresu Dermatologii Estetycznej i Anti-Aging w Warszawie, do niedawna lifting był synonimem chirurgicznego zabiegu. Teraz wykonywane są tzw. liftingi na niciach, falami radiowymi, czy ultradźwiękami.

Właściwie każda metoda małoinwazyjna ma w sobie to pojęcie. Dlatego obecnie trochę inaczej trzeba spojrzeć na lifting, zadając sobie pytanie: czy stopień zwiotczenia i opadania tkanek ma wpływ na podejmowanie decyzji o rodzaju liftingu? Mamy różne typy tego zabiegu, więc trzeba się zastanowić nad kryteriami pomagającymi podjąć najtrafniejsze decyzje. Ważną kwestią jest to, czy osoby zgłaszające potrzebę liftingu były już długoletnimi pacjentami lekarzy medycyny estetycznej i miały wykonywanych na twarzy wiele zabiegów małoinwazyjnych – tłumaczył dr Lembas.

Lekarz zwrócił uwagę, że dobrze jest więc podzielić pacjentów ze względu na stopień zwiotczenia i opadania tkanek na trzy kategorie – delikatny stopień (brak dużego nadmiaru skóry), średni stopień oraz znaczny (ewidentnie występuje nadmiar skóry). Granice pomiędzy tymi trzema stopniami są płynne, ale – zdaniem eksperta – warto przyjąć „jakieś” kryteria…..

Chcesz wiedzieć więcej? Cały artykuł i wiele innych ciekawych tekstów nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Co wiemy o XVII Kongresie PTMEiAA

Na początku  października Warszawa będzie świadkiem jednego z największych w tej części Europy wydarzeń, związanych z medycyną estetyczną. Organizowany już po raz siedemnasty przez Polskie ...

Zamknij