Pomóc po porodzie

Problem spadku jakości życia seksualnego, związany z zespołem rozluźnienia pochwy (ZRP), dotyczy nawet 88% kobiet, które rodziły drogami natury – wynika z danych przedstawianych przez Polskie Towarzystwo Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej, które jednocześnie zwraca uwagę, że istnieje wiele – zarówno operacyjnych jak i nieinwazyjnych – metod leczenia ZRP

Jak dowiadujemy się z oficjalnego stanowiska ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej (PTGEiR) zespół rozluźnienia pochwy występuje relatywnie często, powodując istotne pogorszenie jakości życia seksualnego. Badania wskazują, że podłoże spadku jakości życia seksualnego po porodzie jest złożone i nie dotyka wszystkich kobiet. Problem ten dotyczy 43-88% pań z co najmniej jednym porodem drogami natury w wywiadzie.

Rzadko zgłaszany problem

Jak dowiadujemy się z dokumentu przygotowanego przez PTGEiR w dużym badaniu kwestionariuszowym obejmującym 421 pacjentek stwierdzono, że ZRP jest najczęstszą dolegliwością o charakterze somatycznym, obserwowaną po porodach drogami natury. Co więcej rozluźnienie pochwy w rezultacie porodu jest przez kobiety postrzegane jako istotny dla nich problem nawet częściej, niż przybór masy ciała, czy nietrzymanie moczu.

PTGEiR zwraca uwagę na fakt, że pomimo tak dużego rozpowszechnienia jedynie 14-20% pań zgłasza ten problem podczas wizyty u ginekologa. Jednocześnie, aż 63% ginekologów nie znajduje czasu podczas typowej wizyty na przeprowadzenie wywiadu, dotyczącego jakości życia seksualnego.

Nie istnieją obiektywne kryteria rozpoznania ZRP. Diagnoza i ewentualna kwalifikacja do postępowania terapeutycznego oparte muszą być o wywiad lekarski, ewentualnie obiektywizowany za pomocą walidowanych kwestionariuszy do oceny jakości życia seksualnego.

Kegel i chirurgia

Jak zauważają eksperci z PTGEiR w ostatnich latach obserwuje się zwiększone zainteresowanie pacjentek procedurami z zakresu ginekologii estetycznej i rekonstrukcyjnej, mającymi na celu poprawienia jakości życia seksualnego w związku z funkcjonalnymi i estetycznymi defektami poporodowymi. Najstarszą interwencją jest rehabilitacja mięśnia dna miednicy za pomocą tzw. ćwiczeń Kegla.

Naukowe podstawy rehabilitacji mięśni dna miednicy zawdzięczamy amerykańskiemu ginekologowi Arnoldowi Keglowi, który w 1948 r. opublikował wyniki swoich 15-letnich doświadczeń z zastosowaniem ćwiczeń mięśni dna miednicy u pacjentek z nietrzymaniem moczu.

Procedury chirurgiczne stosowane są w przypadkach zespołu rozluźnienia pochwy od połowy lat 50-tych ubiegłego stulecia. PTGEiR zawraca uwagę na brak standaryzacji technik operacyjnych stosowanych w tym wskazaniu.

Ponadto literatura przedmiotu zawiera wiele kontrowersji co do skuteczności metod chirurgicznych stosowanych w przypadkach ZRP, ponieważ nawet do 40% kobiet, u których wykonano tylną plastykę pochwy i krocza doświadcza różnego rodzaju dolegliwości.

Nici, lasery i radiofrekwencja

Są badania, w których wykazano korzystne efekty zakładanych na boczne ściany pochwy nici silikonowych…. (…)

Okładka magazynu „Rynek estetyczny” numer 4/X-XII/2017

Chcesz wiedzieć więcej? Cały artykuł i wiele innych ciekawych tekstów nt. zabiegów medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Mezoterapia może być biostymulacyjna

Na rynku jest bardzo wiele różnego rodzaju preparatów do mezoterapii. Część z nich to połączenie kwasu hialuronowego z substancjami bioaktywnymi. - Zanim podejdziemy do pacjenta...

Zamknij