W poszukiwaniu idealnych implantów

Z doktorem Wiesławem Bieńkowskim, specjalistą chirurgii ogólnej, plastycznej i rekonstrukcyjnej rozmawiamy o implantach piersi, o jego profesjonalnych wyborach a także o najnowszych rozwiązaniach w chirurgii plastycznej. – Jeśli uda się wszystko przeprowadzić to rzeczywiście Centrum Medyczne Bieńkowski stanie się centrum szkoleniowym i kliniką referencyjną firmy Motiva w Polsce  – zdradza w rozmowie chirurg plastyczny z Bydgoszczy

– Panie Doktorze, jest Pan doświadczonym chirurgiem plastycznym, czy czy implanty piersi na przestrzeni lat bardzo się zmieniły?

Wiesław Bieńkowski: – Pięć generacji endoprotez, które były stosowane z bardziej lub mniej pozytywnym skutkiem, nigdy nie zaspokajało w pełni oczekiwań pacjentek i lekarzy. Przykładowo implanty z lat 90-tych często były wymieniane za względów estetycznych. Z mojego doświadczenia z lat 1990-2005 wynika, że w ciągu roku na 100 wykonanych zabiegów, mniej więcej 10 zabiegów wymagało powtórzenia. Można zatem uznać, że implanty 5-tej generacji z lat 1990-2005, spisywały się w miarę przyzwoicie. Jednak można było oczekiwać czegoś więcej.

Od roku 2005 do 2013 endoprotezy anatomiczne z dosyć głęboką teksturą znacznie zmniejszyły konieczność reoperacji, bo na 100 zabiegów było już ich tylko 2-3. Oczywiście nadal występowały powikłania, choć ich liczba się zmniejszyła. Biorąc pod uwagę to, że interes pacjenta jest dla mnie najważniejszy nigdy nie stosowałem implantów z pianką poliuretanową, ponieważ od początku specyfika ich powłoki nie była do końca naukowo wytłumaczona.

– Czy używane obecnie implanty znacząco różnią się od tych wcześniej wykorzystywanych? 

– Tak jak mówiłem endoprotezy z roku na rok były udoskonalane, zmieniane. Pojawiały się różne wypełnienia, powłoki. Cały czas trwały poszukiwania takich, które miałyby jak najwięcej pożądanych cech, czyli były bezpieczne, niewyczuwalne, żeby można było je długo nosić, żeby nie wywoływały odczynów ze strony ustroju oraz nie prowadziły do powstawania torebki włóknistej a także były wygodne w implantacji. Takiego doskonałego produktu nie ma a złoty środek cały czas jest poszukiwany.

– Pan także wciąż poszukuje idealnego produktu do pracy. Był Pan jednym z pierwszych lekarzy, którzy wypróbowali implanty Motiva? 

– Endoprotezy Motiva pojawiły się na rynku w momencie, w którym podsumowałem wszystkie swoje zabiegi, które wykonywałem od 1990 roku. Podjąłem decyzję o współpracy, bazując na informacjach, że jest to nowa technologia, ale już dość dobrze opisana. Budziła zaufanie. Większość chirurgów plastycznych przyzwyczaja się do stosowania swoich wybranych produktów. Ja również.

Stosowałem inne implanty i nie mogę powiedzieć, że były one złe. Jednak przy pracy z trzema pierwszymi parami implantów Motiva okazało się, że wszystkie objawy po operacji, które normalnie demonstrują pacjentki, były diametralnie inne, niż po wszczepieniu endoprotez, które do tej pory stosowałem. Inne zdecydowanie na plus. Prowadziłem dokładne obserwacje zarówno we czesnym okresie pooperacyjnym, jak i później.

Zadowolenie pacjentek, łatwość w implantacji przyczyniły się do tego, że po roku zamiennego stosowania, zdecydowałem się na całkowite przejście na te nowe implanty. Po 5 latach wszczepiania tych endoprotez nabraliśmy w klinice dużego doświadczenia. Co warte podkreślenie przez cały ten okres do chwili obecnej nie wykonaliśmy ani jednej operacji powtórnej ze wskazań, jakie do tej pory były wykonywane przy poprzednich endoprotezach.

Zdarzały się oczywiście reoperacje, ale to były typowe powikłania takie jak np. wczesny krwiak pooperacyjny. Z tym, że takie problemy mieliśmy trzy razy w ciągu pięciu lat.

– Jak ocenia Pan bezpieczeństwo stosowania tych nowych implantów?

– (…)

Okładka magazynu „Rynek estetyczny” numer 4/X-XII/2019

Chcesz wiedzieć więcej? Cały wywiad i wiele innych ciekawych tekstów nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Polak na czele Światowej Unii Medycyny Estetycznej

Doktor Andrzej Ignaciuk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging (PTMEiAA) został wybrany na stanowisko prezydenta Międzynarodowej Unii Medycyny Estetycznej (Union Internationale de Médecine Esthétique...

Zamknij