Wiceprezes NRL o medycynie estetycznej

Środowisko lekarskie, skupione wokół medycyny estetycznej, zgłasza problem związany z kompetencjami osób, które wykonują niektóre procedury estetyczne. Fakt, że każdy niemal bierze się za takie zabiegi spotkał się też ze sprzeciwem Naczelnej Rady Lekarskiej. – Dobrze by było, żeby każdy w swojej dziedzinie działał właściwie, tzn. zgodnie z prawem i zgodnie ze swoim przygotowaniem zawodowym – mówi w rozmowie z „Rynkiem estetycznym” dr Zyta Kaźmierczak-Zagórska, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Rynek estetyczny: – Jakie jest stanowisko samorządu lekarskiego w tej sprawie?

Zyta Kaźmierczak-Zagórska: – Naczelna Rada Lekarska popiera stanowisko Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. Chodzi o brak zgody na wykonywanie niektórych zabiegów przez osoby nieuprawnione.

– Powstaje pytanie o jakie zabiegi chodzi i kto jest nieuprawniony?

– Medycyna estetyczna to bardzo szerokie zagadnienie obejmujące wiele niesprecyzowanych kwestii. Należy zapewne odpowiedzieć na pytanie, czy jest to tylko i wyłącznie kwestia upiększania, czy raczej czynność medyczna wpływająca na zdrowie fizyczne i psychiczne człowieka. Możemy tutaj mówić o wielodyscyplinarności medycyny estetycznej gdyż elementy tego zagadnienia odnajdziemy nie tylko w dermatologii, ale też w stomatologii, ginekologii, a właściwie w większości dziedzin medycyny.

Wiem, że trwa dyskusja na temat granic wykonywania pewnych zabiegów. W ocenie Naczelnej Rady Lekarskiej z pewnością należy ograniczyć wykonywanie pewnego rodzaju świadczeń przez osoby niebędące lekarzami. Chodzi np. o popularne zabiegi ostrzykiwania.

Nie może być tak, że każdy może wykonywać iniekcje z tzw. „botoksu”. Przecież toksyna botulinowa to silnie działający lek, a tylko lekarz ma prawo ordynowania leków. Osoba nieuprawniona nabywając toksynę botulinową i stosując ją świadomie lub nieświadomie popełnia przestępstwo.

Poza tym używanie leku to świadczenie lecznicze, mimo, że w potocznym rozumieniu może za takie nie uchodzić. Świadczenie lecznicze nie musi wiązać się z jakimś poważnym schorzeniem. Wykorzystywanie toksyny botulinowej w celu upiększania jest poprawianiem jakości życia pacjenta. Tymczasem zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia, w pojęciu zdrowia mieści się dobrostan nie tylko fizyczny, ale również psychiczny.

Nie mam wątpliwości, że zabiegi, szczególnie zabiegi inwazyjne z zakresu medycyny przeciwstarzeniowej to są świadczenia lecznicze, które mogą wykonywać tylko osoby z wykształceniem medycznym.

– Co w przypadku innych, niż toksyna botulinowa preparatów, które nie są już zaliczane do leków, takich jak np. kwas hialuronowy?

– Kwas hialuronowy nie jest lekiem, ale jest substancją zaliczaną do grupy wyrobów medycznych, a zatem jego dystrybucja podlega również regulacji ustawowej. Technika zabiegów z wykorzystaniem kwasu hialuronowego jako wypełniacza wiąże się naruszaniem ciągłości skóry. To już jest ingerencja w tkanki.

Trzeba pamiętać, że to może wiązać się z możliwością wystąpienia niepożądanego działania, a nawet powikłań. Powstaje więc kwestia umiejętności leczenia tych powikłań. Istnieje ryzyko wystąpienia reakcji uczuleniowej podczas deponowania preparatu. Trzeba umieć sobie radzić z tymi problemami.

Lekarz z definicji posiada zarówno warunki, jak i kwalifikacje do udzielenia pacjentowi pomocy w takich przypadkach. Brak kwalifikacji osób wykonujących takie zabiegi to poważny problem. Dlatego też dyskusja na ten temat, która odbywa się również na łamach „Rynku estetycznego” jest jak najbardziej potrzebna.

Myślę, że wiele osób, pacjentów skuszonych np. reklamami różnego rodzaju gabinetów nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, że to nie są zwykłe zabiegi kosmetyczne. To są zabiegi lecznicze wymagające wstępnej kwalifikacji, którą może przeprowadzić tylko lekarz. Bywa, że istnieją przeciwwskazania do wykonywania niektórych zabiegów, bo nie wszyscy mogą zostać zakwalifikowani do każdego zabiegu estetycznego.

Nikt nie ma wątpliwości, że implantami piersi powinni się zajmować lekarze, chirurdzy plastycy, co do implantu tkankowego z kwasu hialuronowego wstrzykiwanego np. do ust powstają wątpliwości. Niesłusznie, bo to też są implanty i powinni się nimi zajmować wyłącznie lekarze.

– Z drugiej strony wiadomo, że szkolenia osób nieuprawnionych do wykonywania zabiegów z toksyną botulinową, czy kwasem hialuronowym przeprowadzają lekarze. Czy to jest dozwolone?

– Jeżeli tak faktycznie jest, że lekarz praktycznie naucza naruszania ciągłości tkanek, to jest to praktyka niezgodna z prawem. Wiedząc, że będziemy rozmawiać o takich problemach, analizowałam program studiów podyplomowych z kosmetologii, analizowałam standardy kształcenia i widzę, że do programu kształcenia nie można mieć uwag.

Faktycznie w programie są podnoszone tematy medyczne, wykładają lekarze, jednak nie w sensie praktycznym. To jest teoria. Zwraca się uwagę na pewne schorzenia np. w obrębie skóry, natomiast absolutnie nie są to zajęcia, upoważniające do wykonywania zabiegów medycznych.

Jeżeli jednak lekarz pokazywałby w praktyce np. kosmetologom, w jaki sposób należy deponować kwas hialuronowy, czy toksynę botulinową to jest to niewłaściwe. Taki lekarz może podlegać odpowiedzialności zawodowej, a kosmetolog naraża się na ewentualne roszczenia ze strony pacjenta-klienta w przypadku, gdy poweźmie on wiadomość, że zabieg wykonała osoba według prawa nieuprawniona.

– Co grozi takiemu lekarzowi?

– Jeżeli do izby lekarskiej trafi informacja o praktycznym nauczaniu naruszania ciągłości tkanek, to sprawa może trafić do rzecznika odpowiedzialności zawodowej.

– Jakie są możliwe konsekwencje?
(…)

Okładka Rynek estetyczny IX-XII 2014

Okładka Rynek estetyczny IX-XII 2014

Chcesz wiedzieć więcej? Cały wywiad i wiele innych ciekawych artykułów nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w ostatnim numerze „Rynku estetycznego” .

Zapraszamy do PREMUMERATY 

lub do EMPIKu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Enel-Med wchodzi w medycynę estetyczną

Ogólnopolska sieć medyczna Enel-Med zdecydowała się na otworzenie w centrum Warszawy placówki, zajmującej się medycyną estetyczną i chirurgią plastyczną. Nazwano ją Estell i zlokalizowano w...

Zamknij