W 10. z 12. przeanalizowanych systemów prawnych kosmetolog nie ma samodzielnych uprawnień do procedur medycyny estetyczno-naprawczej, a ukończone szkolenie nie rozszerza ustawowego zakresu zawodu lekarza – wynika z trzech raportów Akademii Medycyny Estetycznej Wenus, przedstawionych w sobotę (19.09) w Warszawie podczas trwania kongresu IADE Energy.
W sobotniej konferencji prasowej wzięli udział eksperci wymienieni w gronie 14 autorów raportów Akademii Medycyny Estetycznej Wenus. Poprowadził ją prof. Piotr Radziszewski. O publikacjach opowiadali też dr hab. n. med. Joanna Czuwara, doktor Andrzej Ignaciuk, dr n. med. Marcin Ambroziak oraz przewodnicząca Sekcji Medycyny Estetycznej PTD prof. Barbara Zegarska.

– Cieszę się bardzo, że powstały następne raporty – mówiła prof. Barbara Zegarska. – Mam nadzieję, że dzięki wspólnym działaniom uda się doprowadzić do tego, żeby wszystko było uporządkowane – stwierdziła.
Dr n. med. Marcin Ambroziak konstatował, że publikacje Akademii Wenus to pierwsze raporty nt. medycyny estetycznej “jakościowo naukowe”. Zwrócił uwagę, że łączą w sobie to, co „Rynek estetyczny” robi od dłuższego czasu: – Czyli pokazywanie nam tego gdzie jesteśmy i gdzie dążymy z tym gdzie powinniśmy być i jak spowodować, żeby medycyny estetyczna niosła jak najlepszą jakość dla naszych pacjentów – tłumaczył. – W gruncie rzeczy w medycynie chodzi przecież właśnie o pacjenta – podkreślał podczas sobotniej konferencji, która odbyła się podczas trwania kongresu IADE Energy.
Granica medycyny estetycznej
Im bardziej procedura narusza ciągłość tkanek, wykorzystuje leki i wyroby medyczne oraz generuje ryzyko powikłań, tym częściej prawo przesuwa ją do zakresu medycyny i tym węższy jest krąg osób uprawnionych do jej wykonania – to najczęściej powtarzający się wniosek z porównania dwunastu systemów prawnych, przedstawionego w sobotę (19.09) w Warszawie przez Akademię Medycyny Estetycznej Wenus.
Doktor Andrzej Ignaciuk podczas konferencji prasowej przybliżył historię medycyny estetycznej w Polsce, w którą zresztą miał swój znaczący wkład. – W jakim ona jest stanie dzisiaj? – pytał. Uważa, że raporty Akademii Wenus są pewną odpowiedzą na to pytanie.
Jego zdaniem jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia a umiejętność lekarska – medycyna estetyczno-naprawcza – nie rozwiązuje wszystkich problemów. Uważa, że niestety, prawdopodobnie dojdzie do jakiegoś rodzaju zaostrzenia sporu ze środowiskiem kosmetologicznym. Zauważył przy tym, że nie wszystko co się dzieje w ramach placówki medycyny estetycznej muszą robić lekarze.
Rola kosmetologa i lekarza
Analiza prawna, którą przedstawiono w jednym z trzech raportów zatytułownym “Kto może wykonywać zabiegi medycyny estetyczno naprawczej” objęła Polskę, Włochy, Niemcy, Francję, Anglię, Hiszpanię, Stany Zjednoczone, Koreę Południową, Japonię, Niderlandy, Australię i Kanadę. Zauważono, że w dziesięciu z nich kosmetolog nie ma samodzielnych uprawnień do procedur medycznych a w Anglii i we Francji zakres jest wąski lub warunkowy. Trzeba przy tym zaznaczyć, że analizą objęto porównywalne z naszą kosmetologią profesje z innych krajów, ponieważ w ten sposób wyglądającego zawodu nie ma właściwie nigdzie poza Polską.
Autorzy raportu podkreślają jednocześnie, że certyfikat szkoleniowy nie rozszerza ustawowego zakresu zawodu lekarza. – Formalne uprawnienie lekarza nie jest dowodem przygotowania do każdej czynności – podkreślają autorzy raportów. Zwracają uwagę, że zakres lekarza dentysty, wyznaczony obszarem twarzoczaszki, różni się między systemami najbardziej.
Pacjent w gabinecie medycyny estetycznej
Drugi raport, “Wzorzec jakości Wenus 2026”, stawia tezę, że polski rynek jest relatywnie dojrzały produktowo, ale nierówny jakościowo. Dystans wobec Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej dotyczy głównie procesu, nie dostępu do preparatów i urządzeń.
Zamiast rankingu autorzy raportu proponują profil dojrzałości w sześciu wymiarach oraz sześć wskaźników przejrzystości opisujących, czego pacjent powinien dowiedzieć się przed decyzją. Chodzi o takie podstawowe kwestie jak: kto wykonuje zabieg, na czym polega konsultacja, jakie są przeciwwskazania, jaki produkt zostanie użyty, jaki jest orientacyjny zakres usługi i jak uzyskać kontakt po zabiegu.
Dr hab. n. med. Joanna Czuwara mówiła podczas sobotniej konferencji prasowej, że w raportach opisano klarownie w jaki sposób pacjent powinien być traktowany w gabinecie medycyny estetycznej. – Tak jak i ja bym chciałabym być traktowana, czyli profesjonalnie, z pełną starannością – podkreśliła.
12 praw i obowiązków pacjenta
Trzeci raport, „Symetria” proponuje zbiór dwunastu podstawowych praw pacjenta a także dwanaście jego obowiązków. Sformułowano też dziesięć zasad, opisujących prawo lekarza do odmowy zabiegu. Autorzy rozdzielają zgodę na zaproponowane świadczenie od żądania dowolnego zabiegu i wskazują, że odmowa planowej procedury nie jest zakończeniem opieki ani odmową pomocy w stanie nagłym.
– Najtrudniejsze zdanie w gabinecie medycyny estetycznej nie brzmi “to będzie bolało” ani “to kosztuje tyle”. Brzmi raczej “tego nie zrobię”. Pada zbyt rzadko, bo nikt lekarzowi tego prawa nie zapisał w jednym miejscu. Zapisaliśmy je – mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Radziszewski.
Punktem odniesienia dla obu raportów prawnych pozostaje komunikat Ministerstwa Zdrowia, podpisany 23 i opublikowany 30 stycznia 2026 r., w którym procedury medycyny estetyczno-naprawczej opisano jako świadczenia zdrowotne o dużym ryzyku. Ważna jest też nowelizacja ustawy o prawach pacjenta uchwalona 3 lipca a 20 sierpnia zablokowana przez Kancelarię Prezydenta.

– Rynek nie potrzebuje kolejnej liczby opisującej jego wzrost. Potrzebuje wspólnego słownika jakości. Pacjent, który może ocenić placówkę wyłącznie po cenie, zdjęciach efektów i rozpoznawalności marki, nie ma jak odróżnić placówki dojrzałej klinicznie od sprawnej komunikacyjnie – uważa prof. dr hab. n. med. Piotr Radziszewski, współautor raportów, które można pobrać bezpłatnie, dzieląc się swoimi danymi, z witryny przedsięwzięcia edukacyjnego Akademia Medycyny Estetycznej Wenus.
Źródło: Rynek estetyczny / Akademia Wenus