Hormonalna terapia zastępcza: jak wpływa na okolice intymne

Gdy estrogenów brakuje np. w okresie menopauzalnym, tkanki stają się cieńsze, mniej sprężyste, gorzej ukrwione – uważa ginekolog Tomasz Basta, założyciel krakowskiej Intima Clinic, pomysłodawca Intima Edu Institute i prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej. Jego zdaniem hormonalna terapia zastępcza (HTZ) może służyć też jako „primer” do procedur regeneracyjnych.

Hormony a zawłaszcza estrogeny mają istotny wpływ na kondycję skóry oraz śluzówki, ich elastyczność i zdolność do regeneracji. – Gdy estrogenów brakuje, czy to w okresie menopauzalnym, czy też w następstwie innych terapii, tkanki stają się cieńsze, mniej sprężyste, gorzej ukrwione – mówi dr n. med. Tomasz Basta.
W kontekście miejsc intymnych pojawiają się atrofia, czyli suchość i pieczenie, dyspareunia, skłonność do infekcji. Cały obraz zespołu urogenitalnego menopauzy – dodaje.
hormonalna terapia zastępcza Fot AdobeStock_1680096012

 

HTZ: rachunek zysków i ryzyka

Ciągle trwa dyskusja czy hormonalna terapia zastępcza jest bezpieczna. – U pacjentek, u których nie stwierdzamy przeciwwskazań, bilans korzyści z HTZ przewyższa potencjalne ryzyko – uważa ginekolog Tomasz Basta. Zwraca uwagę, że leczenie to nie tylko powoduje łagodzenie uderzeń gorąca, poprawę snu i nastroju podczas menopauzy, ale także wspiera układ sercowo-naczyniowy i kostny oraz – co szczególnie wybrzmiewa w gabinecie ginekologa – poprawia kondycję śluzówki i powięzi, których biologiczna “młodość” jest zależna od estrogenów.

Jakie jest ryzyko? – Naszą szczególną czujność kierujemy na kobiety z wysokim obciążeniem genetycznym nowotworem piersi. HTZ nie powoduje choroby, ale może przyspieszyć jej ujawnienie w tej grupie – wyjaśnia specjalista. Według niego standardem przy stosowaniu takiego leczenia jak hormonalna terapia zastępcza pozostaje systematyczna kontrola: USG narządu rodnego, badania piersi (w tym mammografia) i ocena parametrów krwi, zwłaszcza układu krzepnięcia i prób wątrobowych.

Estrogeny jako przygotowanie do zabiegów

Laseroterapia, radiofrekwencja mikroigłowa, HIFU, fibryna bogatopłytkowa, tropokolagen – każdy z tych technologii medycznych uruchamia w tkance naturalne procesy naprawcze. Jednak, żeby stymulacja przełożyła się na trwałą przebudowę, tkanka musi być na nią gotowa.

W zabiegach ginekologii regeneracyjnej, które poprawiają stan miejsc intymnych, ujędrniają pochwę, poprawiają jej trofizm, leczą wysiłkowe nietrzymanie moczu itp., śluzówka wysycona receptorami estrogenowymi reaguje szybciej, goi się sprawniej, a neokolageneza jest intensywniejsza – mówi ginekolog z krakowskiej Intima Clinic. – To właśnie dlatego…

Cały artykuł do przeczytania w e-wydaniuRynku estetycznego

Źródło: Rynek estetyczny / Intima Clinic

Chcesz wiedzieć więcej?

Ten i wiele innych ciekawych artykułów nt. medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Prenumeratorów zapraszamy do korzystania z e-WYDANIA

Zamów: Prenumerata

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>