Badania genetyczne w medycynie estetycznej

Jak zauważa dr Andrzej Ignaciuk stosunkowo duża liczba jego pacjentów korzysta z możliwości poznania swojego profilu genetycznego. – Takie badanie robi się raz w życiu, kosztuje około 3,5 tys. zł, a jest kopalnią wiedzy – mówi lekarz w rozmowie z portalem rynekestetyczny.pl.

Profil genetyczny to szybkie, nieinwazyjne, bezbolesne badanie DNA na podstawie próbki śliny pacjenta. Jak wyjaśnia dr Andrzej Ignaciuk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging wyniki interpretuje lekarz genetyk, który na ich podstawie przygotowuje zalecenia dotyczące np. diety, czy aktywności fizycznej.

Zgodnie z charakterystyką medycyny estetycznej, opracowaną przez PTMEiAA, dziedzina ta zajmuje się tworzeniem i odtwarzaniem równowagi psychofizycznej człowieka. Zwraca się głównie ku tym, którzy żyją “źle” z nieakceptowanym, estetycznym defektem. Jest to medycyna jakości życia, a zdrowie jest traktowane jako wyraz dobrostanu psychofizycznego. W takim ujęciu medycyna estetyczna ma głównie charakter zapobiegawczy, dopiero potem – korekcyjny.

Profilaktyka zdrowotna w gabinecie estetycznym

Tymczasem tworzenie profilu genetycznego pacjenta, to badanie profilaktyczne dążące m. in. do określenia elementów ryzyka zdrowotnego. Jak wyjaśnia dr Andrzej Ignaciuk polega to na badaniu bagażu genetycznego, analizowanego w oparciu o literaturę medyczną oraz przeprowadzony wywiad lekarski.

Sprawdzamy na ile dany pacjent jest narażony na pewnego rodzaju schorzenia, np. czy ma tendencję do otyłości, czy też tendencję do wystąpienia choroby nowotworowej – mówi nam lekarz i dodaje, że ma to realne przełożenie na praktyczne działania medyczne.

Pacjent uzyskuje większą świadomość, w przyszłości będzie badał się pod określonym kątem. Jeśli w badaniu genetycznym wychodzi, że kobieta zdradza tendencję do rozwoju nowotworu piersi, to będzie miała zalecenia badania się w tym kierunku np. nie raz na rok, tylko raz na pół roku – tłumaczy dr Andrzej Ignaciuk.

Przyznaje w rozmowie z portalem rynekestetyczny.pl, że wielu pacjentów jest zainteresowanych tego typu badaniem. – To podstawa do zachowań prewencyjnych, które przynoszą wyraźne efekty – podkreśla lekarz.

W wywiadzie dla “Wysokich obcasów” dr Ignaciuk zastrzega, że testy genetyczne nie przepowiadają choroby – stwierdzają jedynie patologię, która wynika z zaburzeń genetycznych. Wyjaśnia jednocześnie, że podwyższone ryzyko oznacza tylko predyspozycję genetyczną do zachorowania w porównaniu do średniej populacji.

To zapala nam ostrzegawczą lampkę, że być może powinniśmy zmienić coś w naszym stylu życia, aby zapobiec zachorowaniu – mówił dziennikarce “Wysokich obcasów” dr Andrzej Ignaciuk.

Profilaktyka anti-aging

Jak tłumaczy szef PTMEiAA styl życia nie powstrzyma rozwoju jakiejś choroby, jednak na pewno może go opóźnić. Dr Ignaciuk przekonuje, że udowodniony jest bezsporny wpływ środowiska, diety, czy aktywności fizycznej na zapobieganie różnego rodzaju schorzeniom.

Dlatego zalecenia, które wynikają z badań DNA precyzyjnie określą, co jeść, ile razy dziennie, czy stosować jakąś suplementację i jaką – mówi lekarz w wywiadzie dla “Wysokich obcasów”.

Jak informuje dr Ignaciuk dzięki badaniom DNA można uzyskać wiedzę np. na temat funkcjonowania systemu obrony skóry przed wolnymi rodnikami oraz czy organizm radzi sobie z procesem usuwania toksyn. Można też dowiedzieć się jakie pacjent ma predyspozycje np. do fotostarzenia, łysienia androgenowego, otyłości i nadwagi, osteoporozy. Na podstawie badań DNA lekarz możemy wdrożyć zabiegi prewencyjne, przykładowo – przeciwrodnikowe, czy biostymulujące.

Badania DNA są w stanie określić też stopień nawilżenia skóry, czy np. ryzyko powstawania przebarwień. Mogą pokazać, czy skóra wykazuje skłonności do powstawania plamek, co oznacza, że pacjent powinien unikać silnej ekspozycji na słońce i chronić się najmocniejszymi filtrami przeciw UV.

Badania genomu mogą określić też stan włókien kolagenowo – elastynowych. Przykładowo jeżeli wyniki badań pokazują, że jakość elastyny pozostawia wiele do życzenia, to znak dla pacjenta, że słabsze napięcie skóry będzie u niego lepiej i szybciej widoczne, niż u innych osób.

Jak wyjaśnia dr Andrzej Ignaciuk w przypadku tego typu predyspozycji genetycznych walka ze zmianami w skórze za pomocą np. kremów przeciwzmarszczkowych będzie nieskuteczna. Jego zdaniem efektywne mogą być tu ewentualnie zabiegi biostymulujące np. z wykorzystaniem plazmy bogatopłytkowej. Według lekarza podobne działanie regenerujące mogą mieć też np. zabiegi wykorzystujące fale radiowe.

 

Źródło: www.rynekestetyczny.pl, www.wysokieobcasy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Lasery zwiększyły liczbę pozwów wobec lekarzy w USA

Liczba procedur z wykorzystaniem laserów rośnie w USA systematycznie od około 20 lat. Rośnie również liczba spraw sądowych związanych z takimi terapiami - stwierdza w...

Zamknij