Mezoterapia: kłucie i biostymulacja

Mezoterapia to jeden za najpopularniejszych zabiegów w gabinetach medycyny estetycznej, mimo, że na ogół nie daje spektakularnych wyników. – Efekt uzyskuje się dzięki działaniu wstrzykiwanych leków, ale także stymulująco działają same nakłucia – tłumaczył dr Lucio Tunesi, członek zarządu Włoskiego Towarzystwa Mezoterapii.

81 proc. lekarzy, zajmujących się medycyną estetyczną w Polsce do najpopularniejszych zabiegów wykonywanych w gabinetach zaliczyło mezoterapię – wynika z najnowszych badań przeprowadzonych wśród członków Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. Mezoterapia to obecnie jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów po bardziej znanych iniekcjach przeciwzmarszczkowych z toksyny botulinowej (tzw. botoks) oraz po wypełniaczach.

Jest to dosyć młoda metoda. Jak zauważył dr Fulvio F. Tomaselli prezes Włoskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej pierwsze kursy mezoterapii odbyły się we Włoszech w 1976 roku. On sam je przeprowadzał.

Obecnie mezoterapia to minimalnie inwazyjna metoda, zweryfikowana naukowo, oparta na lekach lub innych substancjach bioaktywnych podawanych lokalnie, śródskórnie w małych objętościach poprzez wiele nakłuć skóry – tłumaczył dr Tomaselli.

Wszechstronny i bezpieczny zabieg

Zdaniem dermatolog dr Barbary Walkiewicz-Cyrańskiej, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych jednym z powodów popularności mezoterapii jest to, że zabiegi takie można wykonywać praktycznie przez cały rok, w przeciwieństwie np. do terapii laserowych, których wykonywanie latem nie jest wskazane. Kolejny, być może najważniejszy argument, który, według pani doktor, przemawia za mezoterapią to fakt, że do tej procedury można zakwalifikować praktycznie każdego pacjenta.

Właściwie nie ma pacjenta, któremu nie można by zaproponować mezoterapii – mówi w rozmowie z “Rynkiem Estetycznym” dr Barbara Walkiewicz Cyrańska i wylicza: – Można zastosować tą metodę w celu nawilżenia, czy odżywienia skóry, można wykorzystać preparaty, działające na przebarwienia, na zmniejszanie łojotoku, na wypadanie włosów, na cellulit, na rozstępy, na ujędrnienie itd.

Jak tłumaczy dermatolog wszystko zależy od używanego preparatu oraz od techniki zabiegowej, którą posłuży się lekarz. – Na dodatek jest to zabieg stosunkowo łatwy do wykonania od strony technicznej i odznacza się małym odsetkiem powikłań – mówi nam dr Walkiewicz-Cyrańska. Według niej minusem tej metody może być to, że efekty nie będą spektakularne.

Chcesz wiedzieć więcej. Cały artykuł nt. mezoterapii i wiele innych ciekawych materiałów do przeczytania w majowym numerze „Rynku estetycznego” .

Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
“Botoks” w żelu?

W Stanach Zjednoczonych trwają badania nad tym, żeby umożliwić stosowanie toksyny botulinowej w formie żelu, aplikując na skórę - mówi w rozmowie z „Rynkiem estetycznym”...

Zamknij