Lex Szarlatan Marta Golubik Sejm www Fot Sejm RP

Sejm: uchwalono ustawę „Lex szarlatan”

Posłanka Marta Golbik przedstawiła w czwartek informację na temat projektu podczas obrad Sejmu. W piątek  – 3 lipca – nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, nazywana potocznie „Lex szarlatan”, została uchwalona. Jak nowe regulacje wpłyną na medycynę estetyczną?

Marta Golbik tłumaczyła w Sejmie, że sednem przepisów “Lex szarlatan” jest poszerzenie kompetencji instytucji Rzecznika Praw Pacjenta (RPP), aby mogła skutecznie reagować. Szczególnie w przypadkach, kiedy zdrowiu zagrażają podmioty, nieposiadające uprawnień do realizacji świadczeń medycznych. Zwracała uwagę, że dotychczas RPP nie miał takiej możliwości.

Miał możliwość działania w sytuacji, gdy jakaś czynność była wykonywana w ramach systemu ochrony zdrowia, natomiast już poza systemem, poza osobami wpisanymi do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą, Rzecznik nie mógł interweniować – tłumaczyła. Według niej był to poważny problem, bo RPP nie mógł działać w obszarze, w którym dochodziło do bardzo wielu nadużyć.

Dlaczego to problem?

Posłanka przypomniała o dwóch przypadkach nadużyć opisanych w reportażach dziennikarza Michała Janczury. Pierwszy dotyczył Oskara D., na którego kontach prokuratura zajęła 4 mln zł w momencie, kiedy się nim zajęła. Oskar D. miał wykształcenie gimnazjalne. Zanim założył swój gabinet, pracował za granicą jako mechanik samochodowy.

Sprzedawał za potężne pieniądze suplementy swojej własnej firmy a wizyta u niego kosztowała 350 zł. Żerował na ludzkim nieszczęściu i lęku. Na tym że wiele osób po prostu boi się o swoje życie, o życie swoich najbliższych. W szczególności ludzie z ciężkimi, bądź nieuleczalnymi chorobami nowotworowymi – mówiła posłanka.

Drugi przykład, który przywołała to sprawa pseudoginekologa, który przyjmował kobiety w Bielsku-Białej. Miał nawet fotel ginekologiczny. Wykonywał np. zabiegi nakłuwania macicy, nie mając żadnej wiedzy ani przygotowania, “leczył” też tamponami nasączonymi ziołami chńskimi. – Ten reportaż redaktora Michała Janczury powstał, dzięki 40-letniej kobiecie, która zgodziła się na opublikowanie tych informacji – przypomniała Marta Golubik. – Po swojej śmierci – dodała.

Przeciw pseudomedycynie

Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł, dzięki proponowanym przepisom, zwalczać szkodliwe praktyki pseudomedyczne – stwierdziła z mównicy sejmowej Marta Golbik. Dodała, że ustawa “Lex szarlatan” wprowadza definicje praktyki pseudomedycznej raz dezinformacji medycznej.

Jak tłumaczyła, RPP zostanie uprawniony do wydawania decyzji, w których stwierdzi np., że dana praktyka jest pseudomedyczna, nakaże jej zaniechanie dalszych działań oraz zobowiąże do usunięcia powstałych szkód. – Co istotne w przypadku niewywiązywania się z takiego postanowienia RPP uzyskuje również uprawnienie do nałożenia kary finansowej na rzeczony podmiot. Maksymalna kara została ustalona na kwotę nawet do 1 mln zł – mówiła posłanka.

Przeciw dezinformacji medycznej

W opinii Marty Golbik dezinformacja medyczna to jeden z głównych problemów, wpływający na cały system ochrony zdrowia. Dlatego ustawa „Lex szarlatan” zakłada utworzenie jawnego rejestru podmiotów, prowadzących dezinformację medyczną.

RPP uprawniony będzie do złożenia wniosku do właściwego przedsiębiorcy telekomunikacyjnego o przekierowanie połączeń z domeną internetową podmiotu, dokonującego dezinformacji – mówiła posłanka. Jak tłumaczyła na stronie, która wprowadza w błąd, pojawi się komunikat, że znajduje się w rejestrze podmiotów, prowadzących dezinformację medyczną oraz przekierowanie do strony RPP informującej o tym, jakie podmioty stosują nieuczciwe praktyki.

Nowelizacja czeka teraz na podpis osoby pełniącej obecnie funkcję prezydenta. Po podpisaniu zastanie niezwłocznie opublikowana. Zgodnie zapisami zawartymi w ustawie, nowe prawo wchodzi w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.

“Lex szarlatan” i branża beauty

Jak informowaliśmy w portalu rynekestetyczny.pl Ministerstwo Zdrowia uspokajało, że kosmetolodzy nie powinni się obawiać ustawy „Lex szarlatan”, jeśli wykonują usługi kosmetologiczne i nie przypisują im działania leczniczego.

Podczas konferencji w siedzibie resortu 13 maja dowiedzieliśmy się, że problemem byłoby oferowanie i reklamowanie zabiegów kosmetycznych, jako leczenia chorób skóry, zaburzeń hormonalnych lub alternatywy dla konsultacji lekarskiej.

Lex szarlatan konferencja MZ FbIG2 Fot Rynek estetyczny

Wprawdzie Ministerstwo Zdrowia informuje, że „Lex szarlatan” nie dotyczy usług kosmetologicznych, ale w końcu jest to jedynie stanowisko resortu – zauważa w rozmowie z „Rynkiem estetycznym” adwokat Karolina Seidel, specjalizująca się w prawie medycznym, w szczególności w sprawach związanych z medycyną estetyczną. Zwraca uwagę na znajdującą się w ustawie definicję „praktyk pseudomedycznych”.

Według niej projekt ustawy “Lex szarlatan” może mieć istotny wpływ na medycynę estetyczną i branżę beauty. – Zgodnie z aktualnie znajdującą się w ustawie definicją za praktyki pseudomedyczne może być uznane udzielanie świadczeń zdrowotnych przez osoby niewykonujące zawodu medycznego – mówiła w rozmowie z „Rynkiem estetycznym”. Cały wywiad można przeczytać w najnowszym numerze magazynu “Rynek estetyczny” 02/2026.

Źródło: MZ , Sejm RP , RPP / Rynek estetyczny


Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>