Wypełnianie kwasem hialuronowym i tkanką tłuszczową

„W poszukiwaniu najlepszego wypełniacza: tkanka tłuszczowa versus kwas hialuronowy” – taki był temat ciekawej dyskusji między chirurgami, która odbyła się podczas I Międzynarodowego e-Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. O lipofillingu opowiadała doktor Agnieszka Surowiecka. – Wypełniacze to mniej złożone narzędzie, o prostszych efektach działania – przekonywał doktor Waldemar Jankowiak

I Międzynarodowy Kongres Medycyny Estetycznej i Anti-Aging odbył się w dniach 25–27 września 2020 r. Z powodu pandemii przygotowana została internetowa wersja wydarzenia. Organizator, czyli Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging (PTMEiAA), informowało, że przez 3 dni na platformie kongresowej zalogowane były non stop 1652 osoby, w tym 650 z zagranicy (m. in. Włoch, Hiszpanii, Indii, Peru, Mongolii, Ukrainy, Korei, Meksyku).

Dostępne na stronie materiały, w tym najnowsze wydanie magazynu “Rynek estetyczny”, zostały pobrane przez lekarzy 645 razy, a podczas wydarzenia uczestnicy zadali prowadzącym ponad dwieście pytań. Po kongresie powstała bardzo interesująca publikacja, zawierająca sprawozdania ze wszystkich sesji wykładowych.

Dyskusja na temat kwasu hialuronowego (HA) i tkanki tłuszczowej odbyła się w pierwszym dniu kongresu (25 września). Wzięli w niej udział chirurdzy Agnieszka Surowiecka oraz Waldemar Jankowiak a moderatorem był prezes PTMEiAA doktor Andrzej Ignaciuk.

Wypełniacz na bazie HA jest precyzyjny

Doktor Waldemar Jankowiak od razu przyznał się, że wprawdzie nie jest ogromnym entuzjastą fillerów, ale na pewno podchodzi sceptycznie do zabiegów wolumetrycznych, wymagających podania bardzo dużej ilości materiału. Tymczasem, jak zauważył, tkanka tłuszczowa jest kojarzona właśnie z działaniami wolumetryczny.

Jego zdaniem zabieg z tłuszczem nie może zastąpić precyzji, a co za tym idzie, wielu specyficznych sposobów wykorzystania kwasu hialuronowego. Według chirurga najważniejszą zaletą preparatów z HA jest narzędzie podania, którego używa, czyli cienka, niewielka igła 30G o długości pół cala.

Co umożliwia niebywale precyzyjne podanie wypełniacza – tłumaczył, zaznaczając jednocześnie, że są oczywiście też inne narzędzia, którymi można podawać preparat oraz pewne ograniczenia, wynikające z charakteru produktów.

Doktor Waldemar Jankowiak przekonywał, że wypełniacze na bazie kwasu hialuronowego, to mniej złożone narzędzie, o prostszych efektach działania, dostępne w ogromnej liczbie produktów licznych producentów oraz że ich stosowanie w porównaniu z tkanką tłuszczową jest dużo prostsze i przez to bardziej powszechne.

Wypełnienie i regeneracja

Doktor Agnieszka Surowiecka przypomniała, że wprawdzie zabiegi z tkanką tłuszczową mają raczej charakter wolumetryczny, ale są też aktywne hormonalnie a zawarte w grafcie tłuszczowym komórki macierzyste, pericyty, komórki czynne immunologicznie silnie regenerują tkanki.

Po podaniu graftu tłuszczowego mamy widoczną regenerację i biostymulację okolicznych tkanek – argumentowała specjalistka, przytaczając też wyniki badań u pacjentów ze sklerodermią, z których wynika, że podanie graftu tłuszczowego w okolicę ust…

(Cały artykuł dostępny w e-Wydaniu „Rynku estetycznego”)

Chcesz wiedzieć więcej?

Ten i wiele innych ciekawych artykułów nt. medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Prenumeratorów zapraszamy do korzystania z e-WYDANIA

Zamów: Prenumerata

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>