Projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, nazywany potocznie „Lex szarlatan”, został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. Zdaniem adwokat Karoliny Seidel specjalizującej się w prawie medycznym, w szczególności w sprawach związanych z medycyną estetyczną, regulacje te mogą mieć wpływ na branżę beauty.
Projekt zmian przepisów został przygotowany z inicjatywy Rzecznika Praw Pacjenta (RPP), we współpracy z Ministerstwem Zdrowia (MZ), które prowadzi proces legislacyjny. Jak czytamy na stronie RPP konieczność wprowadzenia nowych regulacji wynika z narastającego problemu szarlatanerii i oszustw, wymierzonych w osoby zmagające się z problemami zdrowotnymi.
Według adwokat Karoliny Seidel procedowany projekt ustawy “Lex szarlatan” może mieć istotny wpływ na medycynę estetyczną i branżę beauty. – Zgodnie z aktualnie znajdującą się w ustawie definicją za praktyki pseudomedyczne może być uznane udzielanie świadczeń zdrowotnych przez osoby niewykonujące zawodu medycznego – mówi w rozmowie z „Rynkiem estetycznym”.
“Lex szarlatan” ma chronić pacjentów
– Celowe wprowadzanie w błąd pacjenta, szerzenie dezinformacji, czy wykorzystywanie trudnych życiowo sytuacji do bezwzględnego zarabiania pieniędzy nigdy nie powinno mieć miejsca – podkreśla minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. – Przygotowana ustawa ma postawić tamę procederom, polegającym na przypisywaniu działania leczniczego preparatom oraz reklamowaniu usług i metod jako świadczeń zdrowotnych, mimo że w rzeczywistości nie są one skuteczne w leczeniu chorób, a wręcz szkodliwe dla pacjenta – tłumaczy.
Projekt nowelizacji 9 kwietnia został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów, a następnie trafi pod obrady Rady Ministrów. Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta zaznacza, że zanim to się stało poddany był szerokim konsultacjom społecznym. – Został wysłany do ponad 120 instytucji i organizacji, a każdy zainteresowany mógł zająć stanowisko w sprawie proponowanych zmian. Zgłoszono ponad cztery tysiące uwag, które zostały bardzo dokładnie przeanalizowane – informuje
Nowe kompetencje RPP
W świetle projektu “Lex szarlatan” prowadzeniem postępowań w sprawach tzw. praktyk pseudomedycznych będzie zajmował się Rzecznik Praw Pacjenta. Przepisy dają temu urzędowi do dyspozycji różnego rodzaju rozwiązania dyscyplinujące, mające chronić obywateli przez pseudomedycyną, w tym: wysokie kary pieniężne – do 1 mln zł.
Jak czytamy na stronie RPP projekt ustawy jest istotny dla środowiska medycznego, które coraz częściej musi mierzyć się z konsekwencjami działań szarlatanów i konsekwencjami dezinformacji medycznej. Środowiska medyczne dawały wielokrotnie wyraz wsparcia dla nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
RPP podkreśla jednocześnie, że projektowane zmiany nie zakazują prowadzenia działalności gospodarczej żadnego rodzaju. – Zakazane ma być natomiast niezgodne z prawdą przypisywanie (sugerowanie, deklarowanie), oferowanym w ramach działalności usługom lub metodom, cech zgodnego z aktualną wiedzą medyczną świadczenia zdrowotnego, skutecznego w leczeniu chorób – czytamy w informacji opublikowanej przez Rzecznika Praw Pacjenta.
“Lex szarlatan” a branża beauty
Kluczowa w tej kwestii wydaje się być wypracowana w toku konsultacji społecznych definicja praktyk pseudomedycznych, które mają być zakazane. Z oficjalnego Raportu z konsultacji wynika m. in., że stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej ws. definicji „praktyk pseudomedycznych” zostało uwzględnione oraz że udzielono wyjaśnień Fundacji Beauty Razem w związku ze zgłaszanymi w tym temacie uwagami.
Aktualna definicja praktyk pseudomedycznych zamyka się w czterech punktach z których kluczowy jest ten pierwszy:
W ocenie Rzecznika Praw Pacjenta procedury kosmetologiczne nie będą objęte definicją “praktyk pseudomedycznych”. Może się tak stać tylko w sytuacji, kiedy kosmetolog, podobnie jak każda inna osoba niewykonująca zawodu medycznego, udzieli świadczenia zdrowotnego.
Z czwartego punktu definicji praktyk pseudomedycznych wynika, że zakazane są również działania wprowadzające w błąd, polegające na publicznym rozpowszechnianiu lub promocji niewłaściwych treści. W opinii adwokat Karoliny Seidel ważne jest aby pamiętać, że za praktyki pseudomedyczne może zostać uznane np. promowanie zabiegów, jako poprawiających zdrowie lub mających na celu leczenie, przez osoby wykonujące zawody, które nie są medyczne.
Więcej informacji wkrótce na portalu rynekestetyczny.pl.
Źródło: RPP, RCL, kancelaria adwokacka Seidel / Rynek estetyczny
