Renata Frączek Aesthetic Concept www Fot Rynek estetyczny

Renata Frączek: kompleksowe podejście, profesjonalizm i wyczucie rynku

Aesthetic Concept wprowadza na polski rynek rozwiązania biostymulacyjne, zaawansowane kosmeceutyki, a ostatnio również nutrikosmetyki, działające synergicznie od wewnątrz. Renata Frączek opowiada o budowaniu skutecznej strategii w medycynie estetycznej.

Rynek estetyczny: – Jak wygląda Państwa strategiczne podejście do budowy oferty?

Renata Frączek 1 Aesthetic Concept www Fot Rynek estetyczny
Renata Frączek w biurze Aesthetic Concept, Warszawa 2026 r., Fot. Rynek estetyczny

Renata Frączek: – Nasza strategia opiera się na konsekwentnym, wielowarstwowym budowaniu oferty, która pozwala na indywidualne i wielotorowe reagowanie na potrzeby pacjentów. Zaczęliśmy od współpracy z marką Aptos – to dla nas fundament: rozbudowane portfolio nici, rygorystyczne standardy i udokumentowana skuteczność. Stworzona przez lekarzy dla lekarzy.

W tym roku obchodzimy 30-lecie Aptos. Przez te lata powstało mnóstwo metod zabiegowych, produktów oraz już cztery generacje nici. Fascynujące jest to, że rozwój od początku polega na kształtowaniu trendów, na wychodzeniu przed szereg. Innowacje w Aptos są odpowiedzią na potrzeby pacjentów i lekarzy.

Kluczowy jest fakt, że lekarze z rodziny Sulamanidze, którzy są właścicielami firmy, jednocześnie pracują z pacjentami. Nici Aptos czwartej generacji z racji swojej budowy nie tylko dostarczają dwa biostymulatory tkankowe – kwas polimlekowy i polikaprolakton – ale również kwas hialuronowy. Technologia Namica pozwala na stopniowe uwalnianie się kwasu hialuronowego. W rezultacie dostajemy efekt liftingu, biostymulację, zagęszczenie skóry, przebudowę tkanek, jak również działanie nieusieciowanego kwasu hialuronowego, co tworzy trwałą bazę do dalszych terapii.

Kolejny etap to rozwój oferty biostymulacyjnej – od rozwiązań takich jak iniekcyjny PCL po terapie oparte na kwasie polimlekowym (PDLLA i PLLA+HA). Równolegle systematycznie rozszerzyliśmy pracę na różnych poziomach głębokości skóry: procedury powierzchniowe (peelingi chemiczne), zabiegi biorewitalizujące (mezoterapia Toskani), procedury przyspieszające gojenie i regenerację, m.in. preparaty przyspieszające naprawę tkanek, jak w marce Cebelia oraz iniekcyjne protokoły biostymulujące.

Dalszym uzupełnieniem są intensywne, skuteczne programy pielęgnacyjne – od zewnątrz linie dermokosmetyczne, takie jak Noon Aesthetics i Toskani – po działania od wewnątrz wpisujące się w nurt longevity – suplementacja i nutrikosmetyki MyPureSkin. Całość wieńczy diagnostyka: precyzyjne badania i obrazowanie, m.in. rozwiązania firmy Quantificare czy Callegari, które pozwalają dobrać terapie i obiektywnie potwierdzać ich skuteczność.

– Jak ta strategiczna konstrukcja oferty przekłada się na praktykę kliniczną?

Renata Frączek: – Daje nam to możliwość tworzenia dla gabinetów spersonalizowanych protokołów terapii. Pacjent nie otrzymuje „gotowca”, lecz plan skrojony na miarę: np. połączenie nici liftingujących z seriami mezoterapii biorewitalizującej, selektywnymi peelingami i kuracją kosmetyczną, a tam, gdzie potrzeba – terapią od wewnątrz wspierającą metabolizm i regenerację. Taki model pracy zwiększa skuteczność, przyspiesza powrót do zdrowia i przedłuża efekty estetyczne. Ważne jest, aby pacjent miał dobrze postawioną diagnozę, zaczął od regeneracji, nawilżenia, przez biostymulację/biorewitalizację, aby uzyskać najlepszy efekt liftingu – dla długowieczności skóry.

– Kiedy wprowadziliście biostymulację do oferty i dlaczego to ważne?

Renata Frączek: – Biostymulację zaczęliśmy wdrażać już w 2014 roku. Już wtedy dostrzegliśmy, że aby osiągnąć długofalowe rezultaty, konieczna jest stymulacja procesów naprawczych skóry, nie tylko jej chwilowe poprawienie. Biostymulacja aktywuje syntezę kolagenu, poprawia strukturę skóry i działa na poziomie macierzystym -to uzupełnienie dla procedur mechanicznych i implantacyjnych. Co więcej, to podstawa, aby pacjent osiągnął zamierzony efekt.

– A filar pielęgnacyjny – skąd decyzja o współpracy z Noon Aeshetics, czy Toskani?

Renata Frączek: – Wyboru marek dokonujemy zawsze w oparciu o dowody skuteczności i ich kompatybilność z naszymi protokołami. Mam dziś wrażenie, że nastąpiła zmiana świadomości. Właściwie nie ma już czegoś takiego, jak skóra normalna i sucha. Są różnego typu wrażliwości skóry i dysfunkcje…

Źródło: Aesthetic Concept

Cały wywiad do przeczytania w e-wydaniuRynku estetycznego

Chcesz wiedzieć więcej?

Ten i wiele innych ciekawych artykułów nt. medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Prenumeratorów zapraszamy do korzystania z e-WYDANIA

Zamów: Prenumerata

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>