Nieinwazyjny lifting – nowe nici

Metodę tzw. nieinwazyjnego liftingu przy użyciu nowego rodzaju specjalistycznych nici zaprezentowano w Polsce pod koniec zeszłego roku. Zabieg nazwany “Happy Lift” na konferencji prasowej w Warszawie prezentował Valerio Matano prezes Promoitalia Group S.P.A.

Valerio Matano podczas konferencji zapewniał, że metoda “Happy Lift” to innowacyjna, bezpieczna, nieinwazyjna technika chirurgiczna podniesienia brwi, czy np. wygładzenia skóry na szyi oraz w okolicach żuchwy, przy pomocy wchłanialnych nici – relacjonował portal beautymission.pl.

Matano dodawał, że średni koszt zabiegu w Polsce to około 4 tys. zł, natomiast cena jest uzależniona od okolicy, w którą się ingeruje. Według niego w granicach 10-15 tys. zł powinien zamknąć się całościowy koszt liftingu twarzy nową metodą.

Estetyczne napinanie tkanki

O rezultatach i sposobie wykonania zabiegu opowiadał w wywiadzie dla serwisu PAP Life dr Ciro Accardo, należący do zespołu ekspertów kierowanego przez Valerio Matano, który opracował nici “Happy Lift”.

Jak informuje PAP Life dr Accardo jest włoskim chirurgiem plastycznym, który ukończył Wydział Medycyny i Chirurgii Uniwersytetu w Neapolu. Jest specjalistą omotoksykologii i fitoterapii, członkiem m.in. Włoskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej oraz Włoskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej.

Jak tłumaczył dr Accardo “Happy Lift” to zabieg, wykorzystujący specjalistyczne nici, który zdecydowanie różni się od tradycyjnego liftingu twarzy. Odznacza się minimalną inwazyjnością oraz krótkim czasem rekonwalescencji. Według dr Accardo właściwie już jeden dzień po zabiegu pacjent może wracać do normalnej aktywności.

Włoski chirurg plastyczny opowiadał, że podczas zabiegu wprowadzane są pod skórę, za pomocą odpowiednich kaniuli, nici chirurgiczne, wykonane z polikaprolaktonu i wyposażone w mikroskopijne haczyki o unikalnej długości i gęstości. Jak wyjaśniał dr Accardo funkcjonują one tak, jak mięśnie napinające – podtrzymują tkanki podskórne oraz pełnią funkcję rusztowania.

Cały zabieg trwa zaledwie 15 do 40 minut. Może być przeprowadzony w gabinecie lekarskim lub w gabinecie medycyny estetycznej. Nie ma konieczności stosowania znieczulenia ogólnego – jedynie znieczulenie miejscowe.

Z informacji przekazywanych przez dr Accardo wynika, że z czasem te specjalne nici ulegają naturalnemu rozpuszczeniu. Następuje to – w jego opinii – po około 12-15 miesiącach od zabiegu, jednak – jak podkreślał – pozytywne efekty estetyczne dla skóry utrzymują się po zabiegu nawet do 5-6 lat.

Według dr Ciro Accardo efekt zabiegu można porównać do tego, jaki można uzyskać tradycyjnym liftingiem. Metoda minimalizuje sinienie, nie powoduje blizn pooperacyjnych, czy obrzęków, a rezultaty – według dr Accardo – widoczne są tuż po operacji, przy czym pełny efekt osiągany jest po około 2-3 tygodniach.

Tak jak “facelifting”?

Metoda “Happy Lift” jest porównywana do zabiegu znanego pod nazwą “złote nici”. Jednak Valerio Matano przekonywał, że są to rożne techniki, a nawet różne metodologie wykonywania zabiegu.

Jak tłumaczył Matano “Happy Lift” to produkt biokompatybilny. Podkreślał , że nie występuje, w przypadku jego zastosowania, ryzyko alergii. Dodał, że “Happy Lift” jest stosowany w celu uzyskania efektu liftingu, a “złote nici” – według niego – mają dać efekt zwiększenia objętości.

Większość zarówno lekarzy medycyny estetycznej, dermatologów estetycznych, jak i chirurgów plastycznych dostrzega trend ku coraz mniejszej inwazyjności zabiegów, w który wpisuje się innowacja prezentowana przez Valerio Matano. Jest to trend postrzegany pozytywnie i wiązany bezpośrednio z postępem współczesnej medycyny. Jednak specjaliści podkreślają na ogół, że pewnych korekt nie da się dokonać za pomocą metod małoinwazyjnych.

Prof. Kazimierz Kobus, uznany polski chirurg plastyczny w rozmowie z portalem rynekestetyczny.pl zwracał uwagę, że trend do małoinwazyjności ma także swoje cienie. Jak wskazywał, kiedy w gabinecie pojawia się pacjentka ze zwiotczałymi tkankami policzków i szyi, to na dobrą sprawę jedynym wyjściem, zwłaszcza przy dużym zwiotczeniu, jest tradycyjny facelifting. Jednak – jak tłumaczył – często ze względu na duży stopień trudności tego typu rozległych operacji plastycznych szuka się małonwazyjności.

Czytaj też. Face lifting “tak jak bozia przykazała”

Idealny pacjent

Prof. Kobus nie odnosił się w rozmowie z nami do metody “Happy Lift”, jednak zwrócił uwagę, że stosowanie tzw. “złotych nici” w określonych przypadkach jest stawianiem na półśrodki i daje krótkotrwałe oraz ograniczone efekty.

Jak przekonywał profesor należy zdać sobie sprawę, że za pomocą tego typu małoinwazyjnych metod nie usunie się nadmiaru tkanek, tymczasem – jego zdaniem – w trudnych przypadkach w gruncie rzeczy problemem jest właśnie nadmiar skóry, tkanki podskórnej oraz osłabienie napięcia warstwy mięśniowo-powięziowej.

Prof. Kazimierz Kobus podkreślał przy tym, że dobrze przeprowadzony, gruntowny facelifting to operacja trwająca nawet cztery godziny, zwłaszcza jeśli podczas niej poza skórą napinane są też tkanki głębsze. Jak wyjaśniał chirurg, chodzi o to, żeby efekt utrzymywał się po operacji przez co najmniej 5-6 lat.

Valerio Matano mówił, że idealny pacjent do zabiegu “Happy Lift” to osoba w wieku około 30 lat (do 60 lat), która ma zróżnicowane oczekiwania i potrzeby. Według Matano dzięki tej metodzie można osiągnąć dobre wyniki w różnych okolicach twarzy przy pomocy różnego rodzaju nici. Dodał, że bardzo istotna jest prewencja oraz podtrzymywanie rezultatów zabiegu. Nie podał żadnych istotnych przeciwwskazań do wykonywania zabiegu.

Producent nici zaleca, aby lekarz stosujący tą technikę  posiadał specjalne kwalifikacje, które może uzyskać podczas szkoleń  teoretycznych i praktycznych. Szkolenia organizuje we Włoszech i w Polsce firma Croma.

Croma Pharma Polska w przesłanym komunikacie informuje, że nici stosowane w zabiegach “Happy Lift” posiadają unijny znak jakości i bezpieczeństwa CE oraz pozwolenie na stosowanie produktu Ministerstw Zdrowia.

 

Źródło: PAP Life, beautymission.pl, Croma Pharma Polska, rynekestetyczny.pl

2 Responses to Nieinwazyjny lifting – nowe nici

  1. Josefa pisze:

    I was extremely pleased to find this page. I wanted to thank you for ones
    time just for this wonderful read!! I definitely appreciated every part of it and
    I have you book-marked to see new information on your blog.

  2. aga pisze:

    Niedawno wykonywałam zabieg nićmi happy lift na policzki Zabieg wykonywał mi Dr miracki w klinice beautymed w warszawie .Sam zabieg był w znieczuleniu więc jakoś go wytrzymałam ,a po za biegu byłam mocno spuchnięta. Dochodziłam do siebie ok tygodnia .Ale było warto 🙂 .Zabieg wykonany profesjonalnie ,efekt bardzo widoczny .Moje policzki naprawde “poszły ” do góry .Polecam ten zabieg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Co z naszymi finansami w 2013 roku?

Minister finansów Jacek Rostowski przekonuje, że o ile pierwsza część 2013 r. będzie trudna, to już w w drugiej połowie sytuacja Polski ma się poprawiać....

Zamknij