Jak łączyć zabiegi lecznicze i estetyczne

O tym jak łączyć zabiegi dermatologiczne i estetyczne, aby uzyskać najlepszy efekt opowiada założycielka gabinetu Bellderma w Warszawie Oksana Zarewicz-Skórka, która od ponad 20 lat pracuje jako lekarz dermatolog, zajmuje się zarówno diagnostyką, jak i leczeniem schorzeń skóry, włosów, paznokci oraz profilaktyką nowotworów skóry. – Kondycja skóry często jest odzwierciedleniem ogólnego stanu zdrowia: fizycznego i psychicznego. Jeżeli są one w harmonii, manifestuje się to w promiennej cerze i zdrowym blasku w oczach – przekonuje

– W jakim celu łączy się zabiegi lecznicze i estetyczne?

Oksana Zarewicz-Skórka: – W swojej codziennej praktyce łączę leczenie miejscowe z leczeniem zabiegowym. To pozwala mi skrócić czas leczenia, często omijając podawanie leków doustnych, a zarazem pozwala uzyskać w krótkim czasie doskonały efekt estetyczny. Łączę zabiegi lecznicze, takie jak: peelingi medyczne – chemiczne i fizyczne, mikronakłuwanie skóry Dermapenem, mezoterapię, laseroterapię, fale radiowe – Pelleve – oraz masaże podciśnieniowe – Icoone.

Moim motto zawodowym jest uzdrawiać skórę, bo tylko zdrowa skóra jest naprawdę piękna. By to realizować przed dziesięciu laty stworzyłam firmę Bellderma, w której nazwie łączą się słowa bella – piękna i derma – skóra.

– Na co zwraca Pani szczególną uwagę przy wykonywaniu zabiegów na skórę?

– Skóra jest bardzo ważnym narządem ludzkiego ciała, pełniącym wiele funkcji. Jej kondycja często jest odzwierciedleniem ogólnego stanu zdrowia: fizycznego i psychicznego. Jeżeli są one w harmonii, zawsze odzwierciedla się to w promiennej cerze i zdrowym blasku w oczach.

Rozmawiając z pacjentem staram się zebrać bardzo dokładny wywiad, aby zrozumieć czego ode mnie oczekuje, w czym mogę pomóc i czy powinnam to zrobić tylko ja, dermatolog? Być może pacjent wymaga konsultacji i diagnostyki również u innych specjalistów, np. endokrynologa, ginekologa, psychologa?

– Jakie zabiegi łączone Pani poleca pacjentom?

– W każdym przypadku dobieram indywidualny plan leczenia, odpowiedni do problemów skóry oraz możliwości pacjenta. Nie chodzi tu tylko o możliwości finansowe, ale też o to, ile mamy czasu i czy pacjent może pozwolić sobie na okres rekonwalescencji, czyli wyłączenia się z życia społecznego.

Nie zawsze potrzebne jest łączenie kilku zabiegów, aby uzyskać pożądany efekt. Jeżeli jest to konieczne – uszkodzenia skóry są liczne, długotrwałe, nieleczone – w pierwszej kolejności proponuję zabiegi wykorzystujące termolifting, czyli np. laser frakcyjny ablacyjny, falę radiową – Pelleve, a potem zabiegi mocniejsze takie jak kwas trójchlorooctowy TCA lub złożone peelingi chemiczne, mezoterapię albo iniekcje z kwasem hialuronowym.

Zabiegi łączone można porównać do dobrze zrównoważonej diety, gdzie codziennie serwujemy sobie różne substancje odżywcze: witaminy, mikro- i makroelementy, białko, węglowodany, tłuszcze. Pozwalają one na stymulację procesów naprawczych w skórze oraz poprawienie jej metabolizmu, co prowadzi do osiągnięcia lepszej kondycji, odzyskania młodszego, naturalnego wyglądu bez zmian charakterystycznych i indywidualnych rysów twarzy.

– Jakie są największe problemy pacjentów podczas wyboru kliniki i zabiegu?

– Uważam, że największym problemem pacjentów jest obecnie zagubienie się w zalewie „dobrych rad”, płynących z mediów, Internetu, półek sklepowych i aptecznych, od sąsiadek, koleżanek itd. Biorąc pod uwagę, że większość moich pacjentów to ludzie zabiegani, zapracowani, spełniający na co dzień wiele ważnych obowiązków, trzeba pamiętać, że mają oni bardzo mało czasu dla siebie.

Często sięgają po łatwo dostępne i przypadkowe kosmetyki pielęgnacyjne – choć nie zawsze tanie – którymi po jakimś czasie rozczarowują się, bo nie dają oczekiwanych rezultatów. Kolejny problem to strach, związany z zabiegami medycyny estetycznej.

Pacjenci obawiają się nie tylko wysokich cen – często bezzasadnie – ale i trwałej zmiany swego wyglądu. Moim zadaniem, jak i każdego lekarza, jest zbudowanie zaufania i poczucia bezpieczeństwa w gabinecie. Jeżeli się to udaje, to zaprzyjaźniamy się na dobre.

– Jakie procedury, które Pani stosuje, przynoszą najlepsze rezultaty w pielęgnacji skóry twarzy?

– Każdy sukces ma swoją zupełnie indywidualną drogę, ale mam swój „sprawdzony zestaw” zabiegów. Najczęściej zaczynam od działania falą radiową – Pelleve lub laserem, potem stosuję peeling chemiczny i „wykańczam dzieło” dobrą mezoterapią.

Od kilku miesięcy stosuję też Sunekos. Jest to preparat, który ciągle bardzo pozytywnie mnie zaskakuje. Daje obiecane efekty często już po pierwszym zabiegu, a tego właśnie najbardziej oczekują pacjenci. Preparat oprócz kwasu hialuronowego zawiera sześć niezbędnych aminokwasów, co powoduje, iż nie jest „zbyt obciążający” dla skóry nawet wrażliwej, czy alergicznej. Ma lekką, płynną konsystencję i po podaniu jest całkowicie niewidoczny.

Przy cienkich skórach, szczególnie w okolicach oczu, powiek, szyi, najczęściej wybieram Sunekos 200, który okazał się bardzo bezpieczny w tych trudnych anatomicznie okolicach i skutecznie poprawia nawilżenie, napięcie oraz rozjaśnia skórę. Szczególnie ważne jest to u osób z tendencją do podkrążonych oczu i obrzęków limfatycznych.

Sunekos 1200 wybieram w sytuacjach, kiedy oprócz głębokiego nawilżenia i rewitalizacji skóry istnieje potrzeba spłycenia głębszych zmarszczek, czy bruzd oraz liftingu twarzy. Określone techniki podania tego preparatu pozwalają na wyszczuplenie twarzy szerokich i okrągłych lub przeciwnie – dodanie objętości twarzom szczupłym i pociągłym.

Źródło: Bellderma

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zbadano polski rynek medycyny estetycznej

W pierwszym w Polsce profesjonalnym badaniu rynku zabiegów z wykorzystaniem kwasu hialuronowego i toksyny botulinowej udział wzięło ponad 2000 respondentów. Okazało się m. in. że...

Zamknij