POLME: hialuronidaza w niepowołanych rękach

Kolejne lekarskie środowisko zabrało głos ws. zabiegów estetycznych, wykonywanych przez niewykwalifikowane osoby. Według Polskiego Towarzystwa Lekarzy Medycyny Estetycznej POLME w związku z wykonywaniem iniekcji z kwasem hialuronowym przez techników usług kosmetycznych i kosmetologów, narasta kolejne niebezpieczeństwo zagrożenia zdrowia i życia osób, korzystających z zabiegów medycyny estetycznej. – Związane jest ono z podawaniem hialuronidazy – czytamy w oficjalnym stanowisku towarzystwa

Jak dowiadujemy się z komunikatu POLME hialuronidaza, to enzym stosowany w medycynie estetycznej w leczeniu powikłań, wynikających z podawania kwasu hialuronowego (nadkorekcja, zator tętniczy lub żylny), gdyż ma zdolność jego degradacji (w uproszczeniu – rozpuszczania). Hialuronidaza znajduje się naturalnie w jadzie owadów błonkoskrzydłych (pszczół, os, szerszeni). – Może być przyczyną wystąpienia reakcji alergicznych, ze wstrząsem anafilaktycznym włącznie – ostrzegają lekarze.

Ryzyko reakcji alergicznej

Lekarze z POLME wyjaśniają, że enzym ten stanowi, obok fosfolipazy A2, jeden z dwóch głównych alergenów jadu pszczelego. Ostrzegają jednocześnie, że około połowa ludzi uczulonych na jad pszczeli posiada przeciwciała IgE przeciwko hialuronidazie.

Co więcej ze względu na podobieństwo struktury hialuronidazy pszczoły i hialuronidazy osy, alergen ten jest główną przyczyną reakcji krzyżowych przeciwciał IgE skierowanych przeciwko jadom tych owadów. Oznacza to, że osoby uczulone na jad owadów błonkoskrzydłych mogą zareagować wstrząsem na podaną hialuronidazę.

Należy pamiętać, że degradacja kwasu hialuronowego przez hialuronidazę zwiększa również przepuszczalność tkanki łącznej i zmniejsza lepkość płynów ustrojowych, ułatwiając rozprzestrzenianie drobnoustrojów, toksyn i wstrzykniętych płynów, co może również prowadzić do kolejnych powikłań – przypomina POLME w swoim stanowisku. Lekarze podkreślają jednocześnie, że odpowiednie zastosowanie hialuronidazy jest koniecznością w leczeniu skutków ubocznych po wstrzyknięciu kwasu hialuronowego.

Zwracają uwagę, że jest on jednym z najbardziej popularnych wypełniaczy stosowanych w medycynie estetycznej. Kładą też szczególny nacisk na fakt, że w przypadku zatoru naczynia krwionośnego, powstałego w wyniku podania kwasu hialuronowego, hialuronidaza musi zostać podana natychmiast w pełnym zabezpieczeniu przeciwwstrząsowym.

Powikłania się zdarzają

Jak informuje POLME  opisano szereg możliwych efektów niepożądanych, które mogą wystąpić po podaniu hialuronidazy. Należą do nich: obrzęk  w miejscu podania, rumień, niedociśnienie, drgawki, zawroty głowy, dreszcze, nudności, wymioty oraz ciężkie reakcje alergiczne do wstrząsu anafilaktycznego i zgonu włącznie.

Dlatego hialuronidaza musi być podawana tylko przez odpowiednio przeszkolonych lekarzy, w zabezpieczeniu przeciwwstrząsowym – podkreślają w swoim oficjalnym stanowisku lekarze. Przypominają jednocześnie, że każde podanie kwasu hialuronowego może prowadzić do zatoru.

Wynika to z praw statystyki, anomalii anatomicznych, czy też złej techniki podania – tłumaczą. Dlatego – ich zdaniem – zanim pacjent zdecyduje się na zabieg w gabinecie kosmetycznym powinien zadać sobie pytanie, czy osoba, która podaje kwas hialuronowy ma do tego uprawnienia i wiedzę na temat leczenia stanów nagłych.

Mamy tylko jedno życie i zabiegi medycyny estetycznej, wykonujemy w celu poprawy urody – apeluje do rozsądku pacjentów POLME, ostrzegając jednocześnie, że brak szybkiego leczenia zatoru prowadzi wprost do rozległej martwicy skóry twarzy. Z drugiej strony podanie hialuronidazy, która jest w takim przypadku niezastąpionym środkiem leczniczym, może prowadzić do wstrząsu anafilaktycznego. – Z tego powodu zabiegi podawania kwasu hialuronowego powinien wykonywać odpowiednio przeszkolony lekarz – argumentują w POLME

Zawód medyczny, czy nie

Lekarze przypominają, że  ani technik usług kosmetycznych, ani kosmetolog nie są zawodami medycznymi, nie mają więc prawa do zbierania informacji o zdrowiu pacjenta, jak również danych na temat jego chorób. – Dlatego…. (…)

Okładka magazynu "Rynek estetyczny" numer 1/I-III/2016

Okładka magazynu „Rynek estetyczny” numer 1/I-III/2016

Chcesz wiedzieć więcej? Cały artykuł i wiele innych ciekawych materiałów nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

22 Responses to POLME: hialuronidaza w niepowołanych rękach

  1. . napisał(a):

    Jestem kosmetologiem, ukonczylam Uniwersytet Medyczny. Mam wyksztalcenie medyczne (co nie znaczy, ze jestem lekarzem!). Jest to zdanie nie tylko moje, lecz lekarzy i profesorow, od ktorych otrzymalam dyplom. Wy-lekarze jestecie i bedziecie gora, bo macie sile. Niejednokrotnie uczestniczylam w szkoleniach z lekarzami. Sami prowadzacy zwracali uwage na to, ze my -kosmetolodzy, mamy wieksze sprawnosci manualne, gdyz z twarza pracujemy non-stop. U lekarzy czesto zabiegi sa dodatkiem do pracy zawodowej. Zarowno lekarz, jak i kosmetolog moga popelnic blad, gdyz sa ludzmi. Nie umniekszajmy tylko wiedzy i umiejetnosci kosmetologow. Chociaz…jest to pobozne zyczenie.. Czesto te same uslugi robimy taniej, wiec tu tkwi problem.

    • Monika Sawicka napisał(a):

      Ukończyłam Akademię Medyczną ( dziś UM) . Mam wykształcenie medyczne . Jestem lekarzem. Czy jeśli uczelnia medyczna w celach zarobkowych otworzy np. Wydział ochrony środowiska, albo Historii medycyny, albo Uniwersytet zdrowego gotowania to absolwenci z ,,wykształceniem medycznym ” -ekolodzy, historycy, kucharze teraz bedą mogli wstrzykiwać toksynę botulinową, kwas hialuronowy lub hialuronidazę? A może bedą tez mogli operować, przeszczepiać narządy? No przecież to wykształcenie medyczne. Podobnie wyglada problem tytułu naukowego obronionego na uczelni medycznej. Na świecie jest to ph.d.-doktor filozofii. A w Polsce dr.n.med -czyli doktor nauk medycznych. Niestety spotykam sie z sytuacja, kiedy osoby po studiach kosmetologicznych po zrobieniu doktoratu z kosmetologii na uczelni medycznej posługują sie tym tytułem zapominając dodać terminu kosmetolog. Konsekwencje? Klientki gabinetu kosmetycznego i kosmetologa przekonane, że były u lekarza z tytułem naukowym. Pewne przepisy prawne tworzone były zanim pojawiła sie medycyna estetyczna. I jdopóki nie dostosuje sie ich do obecnie panujących realiów to jest to walka z wiatrakami, choć w imię prawa. Pozdrawiam

    • Piotr Niedziałkowski napisał(a):

      Szanowna Pani (Kosmetolog),
      Co Pani zrobi kiedy podczas podawania kwasu hialuronowego u pacjenta powstanie zator żylny lub tętniczy?
      Proszę dokładnie opisać cały proces, żeby nasi pacjenci wiedzieli na co mogą liczyć.
      1. Czy rozpozna Pani to powikłanie?
      2. Czy poda Pani Hialuronidazę, czy też będzie Pani odsyłała do lekarza za za minimum kilka godzin (jak dokona się już martwica tkanek)?
      3. Jeżeli poda Pani Hialuronidazę, to czy jest Pani przygotowana na ewentualny wstrząs anafilaktyczny?
      4. Czy ma Pani zestaw przeciwwstrząsowy?
      5. Czy ma Pani prawo i umiejętność podawania leków dożylnych?
      Tu nie chodzi o to ile kosztuje zabieg, a o dobro pacjentów. Zawsze zabieg u lekarza będzie kosztował drożej, gdyż bezpieczeństwo kosztuje, a ceną za brak bezpieczeństwa jest martwica połowy twarzy…no i tańszy zabieg.
      Z wyrazami szacunku,
      Piotr Niedziałkowski

      • Piotr Niedziałkowski napisał(a):

        Jak potrzebujecie Państwo więcej przykładów, że powikłania były, są i będą
        i tylko lekarze umieją je leczyć, a leczenie jest wielomiesięczne i bardzo trudne, to zapraszam do zadawania pytań.
        Pozdrawiam.
        Piotr Niedziałkowski
        Prezes POLME
        polme.pl

  2. Anna Jaskiewicz napisał(a):

    Witam Państwa. Podczytuję informację, które są publikowane dla branży medycznej a w szczególności z zakresu medycyny estetycznej. Nazywam się Anna Jaskiewicz i jestem właścicielem medycznego portalu informacyjnego dla pacjentów feelbeauty.eu. Jako osoba, która jest takim ogniwem łączącym środowisko medyczne z potencjalnym pacjentem od 6 lat mam niestety wielki żal do lekarzy, którzy zbyt mało wypowiadają się na temat powikłań. Wiem, bo prowadzę również dla was działalność promującą specjalistów pod kątem pozycjonowania na wiele słów kluczowych, z których powikłania po zabiegach są jak święcona woda dla diabła. A wielka szkoda, bo wielu pacjentów z powikłaniami pozostaje osamotnionych, a właśnie w Internecie szukają pomocy. Jedni lekarze boją się, że zostaną posądzeni o przyczynienie się do powikłań i nie chcą wiązać się z tą tematyką. Jednak powikłania są nieodzownym elementem każdej procedury medycznej i nie uciekniecie od tej tematyki.

    Jeszcze większy żal mam do Kosmetologów, oczywiście nie wszystkich, ale tych parających się medycyną estetyczną, a zwłaszcza moim zdaniem wchodzących w kompetencje lekarzy.

    Wracając jednak do tematu wykonywania zabiegów przez osoby nieuprawnione to z moich osobistych i portalowych informacji stało się to PLAGĄ. Sama zajmuję się już ponad 4 lata pomocą pacjentom z powikłaniami i po zabiegach u lekarzy, którzy po prostu z niewiedzy pozostawiają te osoby samym sobie a czasem z czystej hipokryzji i z czystego przekonania o swoje nieomylności. Ostatnie lata zmniejszyła się jednak liczba pacjentów z powikłaniami a wzrosła dartycznie liczba powikłań u klientów osób nieuprawnionych (bo pacjentem jest osoba korzystająca z usług lekarza, a nie np. kosmetyczki), którzy nota bene pozostają w jeszcze większych tarapatach. Nie chcę nawet wchodzić w dyskusje z kosmetologami a tym bardziej z kosmetyczkami, bo mam dla nich setki zdjęć i dokumentacji z ich działalności dotyczącej właśnie powikłań po zabiegach medycyny estetycznej wykonanych rękami osób nieuprawnionych, jakimi są wyżej wymienione zawody.
    Możecie kryć się za lukami prawnym. Macie do tego prawo, ale i tak kwestia mam nadzieję, że w niedługim czasie zamknie się z wielkim hukiem przed wami.
    Nie macie zielonego pojęcia, z jakim tragediami ludzkimi się spotykam, słuchają opowieści o waszych poczynaniach, o waszych promocjach i innych sposobach przyciągania NIEŚWIADOMYCH klientów, którzy są przeświadczeni, że trafili w odpowiednie ręce…a na pytanie, dlaczego i kosmetyczka i lekarz wykonuje taki sam zabieg…macie czelność odpowiadać tym ludziom, że środowisko lekarskie uzurpuje sobie do medycyny estetycznej prawo…
    Czy jedna pani z drugą a zwracam się do Pań kosmetologów i kosmetyczek widziała na własne oczy twarz pokrytą ropnymi guzami? Czy widziała efekty pracy osoby nieuprawnionej, która naprowadzała, Bóg sam wie jakiego pochodzenia materiału klientce w twarz a później przez 3 tygodnie wstrzykiwała w każde ropiejące miejsce hialuronidazę (lekarzom nie muszę tłumaczyć, co to jest hialuronidaza i jakie ma działanie, a zwłaszcza w zetknięciu z taką raną i jakie są jej skutki…ale od kosmetyczek i reszty nieuprawnionych nie wymagam) Zapraszam do obejrzenia w ruszającym projekcie STOP Powikłaniom na Facebooku.
    Kosmetyczek nawet nie próbuję usprawiedliwiać, bo są to osoby wprowadzone w błąd przez osoby, które śmią je kształcić, zbijając ogromne pieniądze i dając im zielone światło w postaci małej luki prawnej…ale wybaczcie drodzy Kosmetolodzy, że zadam Wam z całym dla Was szacunkiem pytanie.
    Jak Kosmetolog może porównywać się do Lekarza? Ilością wykładów na studiach? Ilością spędzonych godzin praktycznych w szpitalach? To wszystko jest do sprawdzenia i bardzo Was proszę, przestańcie bawić się ludzkim życiem, zdrowiem.
    Nie macie zielonego pojęcia, co znaczy dla takiej poszkodowanej osoby brak kompetencji, co oznacza brak wiedzy praktycznej i już sam fakt, że nie macie możliwości pomocy tym ludziom w momencie, kiedy już powstają podczas wykonywania zabiegu powikłania. Nie potraficie wyłapać takich symptomów, nie macie prawa wypisania recepty…mogę tak wyliczać jeszcze długo.
    I jeszcze jedno, by nie przedłużać mojej i tak nudnej dla osób nieuprawnionych do wykonywania zabiegów medycyny estetycznej wypowiedzi…nie jestem stroną w tej najgłupszej z najgłupszych polemiki, z jaką się spotkałam w tej branży przez ostatnie 6 lat. Nie jestem lekarzem, nie jestem kosmetologiem, kosmetyczką ani inną osobą, która para się zabiegami medycyny estetyczną. Posiadam sporą wiedzę, którą staram się na łamach naszego portalu przekazywać bardzo neutralnie, by każdy człowiek zainspirowany informacją trafił do odpowiedniego specjalisty. W tej jednak kwestii będę pilnowała, by każdy informowany przez nas czytelnik został potencjalnym pacjentem, a nie klientem osoby nieuprawnionej, by wymagał, by sprawdzał i został rzetelnie poinformowany, do kogo trafił i wiedział, że jeśli poddaje się zabiegowi medycyny estetycznej u osoby niebędącej lekarzem, to robi to na własne ryzyko i nie może liczyć na pomoc MEDYCZNA, bo nie zostanie ona mu udzielona, bo nie jest w gabinecie lekarskim.
    A teraz drodzy czytelnicy zwłaszcza osoby nieuprawnione, zapraszam do dyskusji, ale z pokazaniem swojej twarzy, swojego imienia i nazwiska, bo tylko jawna dyskusja ma sens. Ukrywanie się pod nicami i przedstawianiem jestem tym czy mam takie a takie uprawnienia nie ma sensu, jeśli nie jest to polemika jawna.
    Miejcie na uwadze nieszczęścia tych, którzy są poszkodowani, a są ich setki. Jednej klientce uda się latami nie zrobić krzywdy, ale przyjdzie czas i wtedy zapewniam was, że rozłożycie ręce i odeślecie taką osobę z kwitkiem. Mam dziesiątki takich historii dla was. Klientki zostawione, oczerniane przez osoby, które wykonały zabiegi, wmawiające nawet w fazie obrony, że klientka sama sobie wykonała zabieg, klientki miesiącami chodzące od lekarza do lekarza, rachunki za leczenie idące w tysiące złotych, depresje, myśli samobójcze, rozwalone życie prywatne, utrata pracy…
    Szkoda, że dyskusja odbywa się, omijając temat pacjentów, ludzi poszkodowanych przez osoby nieuprawnione. Szkoda…ale w tym moja niewdzięczna rola. I zapewniam Państwa, że staram się być neutralna, chociaż w Polsce jestem jedyną osobą, która ogląda najwięcej twarzy po zabiegach z powikłaniami i dlatego nie mogę przejść obojętnie obok takiej wypowiedzi jak Pani Kosmetolog powyżej…
    Projekt STOP Powikłaniom jest przeznaczony nie tylko do zbierania plonów działalności osób nieuprawnionych w postaci poszkodowanych, ale by wreszcie osoby, które są tak pewne siebie, albo po prostu do dzisiaj nie zastanowiły się, co się stanie, jeśli zaistnieje powikłanie…może na kogoś z was spłynie coś takiego jak POKORA i chęć poszerzenia swojej wiedzy na licznych kongresach (prawdziwych kongresach dla lekarzy, a nie takich, które są organizowane pod przykrywką ładnej nazwy kongresu medycyny estetycznej a kierowane w rzeczywistości do kosmetyczek itp.), istnieje wiele szkół przy stowarzyszeniach, szkoleń z prawdziwego zdarzenia.

    Jeszcze jedno zdanie, ale bardzo ważne, bo za chwilkę odezwą się jak zwykle osoby, krzyczące, że lekarze również mają powikłania.

    OCZYWIŚCIE, ŻE MAJĄ I mieć będą, bo są one wpisane w procedury medyczne. Jednak jest WIELKA różnica dla PACJENTA korzystającego z usług lekarza i KLIENTA u osoby nieuprawnionej… Lekarz jest lekarzem i wie jak pomóc i udzieli ją natychmiast a Osoba nieuprawniona… NIE… chyba że nieudolnie, bo nie mówimy tu o pierwszej pomocy w omdleniu typu usta-usta, którą każdy dorosły człowiek potrafi przeprowadzić.
    Nie będę w tym miejscu odpowiadać na ewentualne wypowiedzi w moją stronę. Zapraszam w miejsce, gdzie będą czytać pacjenci, lekarze, firmy branżowe, stowarzyszenia i osoby nieuprawnione.
    Zapraszam i proszę sobie nie brać do serca zbyt moce słowa, sama jestem zwykłym człowiekiem, potencjalnym pacjentem nie tylko medycyny estetycznej. Sama również noszę powikłanie po zabiegu z użyciem kwasu hialuronowego i to wykonanym przez lekarza. Tylko kolejna różnica. Ja trafiłam na lekarza niedoświadczonego, który pozostawił mnie samej sobie i nic kompletnie z tym nie zrobił. Wiem, ile mnie to kosztowało, by chociaż w minimalny sposób usunąć powstałą komplikację. Miałam pecha i nawet jako właściciel portalu będąca przy źródle informacji i wśród doświadczonych lekarzy wybrałam źle i do końca nie byłam świadoma tego, co zostało mi zrobione i jak zostałam potraktowana. Tym bardziej będę walczyć o uświadomienie jak największej liczby potencjalnych chętnych na zabiegi medycyny estetycznej. Jeśli uda mi się ustrzec choć jedną osobę by nie trafiła na fotel osoby nieuprawnionej…będzie to wielki sukces naszego portalu. Pozdrawiam Anna Jaskiewicz

    • Oliwia Makowska napisał(a):

      Gratuluję wypowiedzi, Emocjonalny ton dowodzi jedynie, że kwestia dobra pacjenta jest Pani szczególnie bliska. od 8 lat związana jestem z ta branżą, również jako nie strona i w 100% popieram Pani opinie, Życzę dalszej energii i zaangażowania.

  3. Anna Jaskiewicz napisał(a):

    Na początek chcę Państwa przeprosić za wcześniejszy wpis, który został napisany…na kolanie, w emocjach, stylistycznie tragiczny, literówki itd… ale gdybym zamiast pisać od serca, zastanawiała się nad każdym słowem…nie opublikowałabym go. Chcę pokazać tym którzy szukają pomocy, że nie są osamotnieni, a STOP Powikłaniom nie jest kolejnym dziwnym projektem sztucznie nadmuchanym na potrzeby marketingu. Dlatego też nie zamierzam edytować ani jednego słowa…chociaż wiele osób pewnie to przede wszystkim razi… Przepraszam, pozostanie w pierwotnej formie…

  4. AnnaM. napisał(a):

    Super projekt! Oczekuję ujawniania miejsc, w których zrobiono zabieg z powikłaniami. I oczywiście informacją czy lekarz czy kosmetolog wykonał zabieg. Ja od 10 lat korzystam z dobrodziejstw chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej. Z racji ograniczonych finansów szukam zawsze miejsc gdzie mogę zabieg wykonać najtaniej, więc dobrze znać miejsca gdzie robi się tanio, ale źle. Dotychczas trafiałam dobrze i jedyny zabieg, z którego jestem niezadowolona to plastyka powiek zrobiona w klinice w Czechach (mam wrażenie, że powieki się różnią od siebie). Poza tym, choć wielokrotnie robiłam zabiegi u nie-lekarzy (botoks, kwas hialuronowy, laser frakcyjny co2, lipoliza), powikłań nie miałam i zawsze byłam zadowolona z efektów. Jednak zawsze chętnie sprawdzę opinie na Waszej stronie. Zatem czekamy na rozwój!

    • Piotr Niedziałkowski napisał(a):

      Witam serdecznie,
      Moim zdaniem nie chodzi o ujawnianie miejsc, gdyż powikłanie to wynik nałożenia się wielu elementów (zdrowia pacjenta, materiału, umiejętności osoby wykonującej i różnych anomalii anatomicznych).
      Należy sobie jednak zadać pytanie, czy osoba, która dokonała powikłania ma umiejętności jego leczenia.
      Liczenie na szczęście, że nic się nie przytrafi podczas zabiegu nie jest zbyt ciekawym rozwiązaniem, ale jak ktoś lubi ryzyko, rozwiązanie wydaje się być idealne.
      Pozdrawiam.
      Piotr Niedziałkowski

      • Kasia napisał(a):

        Panie Piotrze Niedziałkowski, najwiekszym błędem wielu, wielu lekarzy jest wstrzykiwanie preparatów, które nie posiadają badań klinicznych. Sądzę, że setki kobiet w Polsce jest okaleczonych po tych właśnie kwasach hialuronowych, które powinny być testowane na dłoniach a były (są ?) wstrzykiwane w zmarszczki mimiczne twarzy.

        • Powiklania beda zawsze bo to tez kwestia statystyki. Jedynie lekarz potrafi je leczyc. Co kosmetolog moze zrobic w przypadku zatoru? . napisał(a):

          Pani Kasiu, kwas hialuronowy jest wszedzie taki sam. Problem stanowi jakosc jego wytworzenia i czystosc antygenowa, dlatego niska cena zakupu materialu powinna budzic niepokoj. Kolejny problem to zla kwalifikacja pacjenta do zabiegu. Stad sa powiklania.

  5. Renata Marc napisał(a):

    …. ani technik usług kosmetycznych, ani kosmetolog nie są zawodami medycznymi, nie mają więc prawa do zbierania informacji o zdrowiu pacjenta, jak również danych na temat jego chorób. – Dlatego…. (…)
    Proszę o wyjaśnienia dlaczego mają nie zbierać informacji? Na uczelni przekaz jest zupełnie inny i logiczny. Terapeuta musi wiedzieć na co choruje pacjent/klient! Jeśli ktoś ma chorobę nowotworową to przecież nie wykonamy drenażu limfatycznego bądź zabiegu jonoforezy. Prawda? Co do medycyny estetycznej moje drogie Panie spotkałam się nawet osobą, która przedstawiała się jako profesor medycyny estetycznej. Lekki uśmiech pojawił mi się na twarzy, bo z tego co wiem czegoś takiego nie ma. Niektórzy lekarze bez żadnej specjalizacji lub też stomatolodzy potrafią wmawiać klientom( nie powiem pacjentom, ponieważ jeśli bierze za usługę pieniądze to uważam, że ma klienta nie pacjenta), potrafią wmawiać, że wypełniacz, który według producenta utrzymuje się od 8-12 mies będzie u klientki ok 2-3 lat. Różne opinie są na temat takich lekarzy. Niestety szkaluje się kosmetologów i wrzucacdo jednego wora z kosmetyczkami. Nie jest to w porządku. Dlaczego np na studiach medycznych – kosmetologia czy też kosmetologicznych pięcioletnich magisterskich nie wprowadza się przedmiotu z iniekcji? Może dlatego by nie strzelać sobie w stopę? Mówię o lekarzach zajmujących się medycyną estetyczną. Nie ma uregulowań prawnych co wolno kosmetyczce, co kosmetologowi, a co lekarzowi tak naprawdę. Dlaczego lekarze wchodzą również w nasze kompetencje? Dlaczego upiększają? Skąd się wzięła kosmetologia -Cosmeo? Może czas cofnąć się do historii? Upiększanie to fach kosmetologa, a leczenie to fach lekarza i tak powinno być. Pozdrawiam

    • Piotr Niedziałkowski napisał(a):

      Szanowna Pani (Kosmetolog).
      Pytań klienta może Pani o wszystko na co ma chęć klient odpowiedzieć.
      Zabieranie wywiadu i badanie lekarskie to nie tylko odpowiedzi na pytania: tak, nie. To dyskusja z Pacjentem i analiza otrzymanych danych z wywiadu, badania i badań dodatkowych.
      Oprócz ukończenia studiów trzeba mieć praktykę kliniczną. Jaką praktykę kliniczną (przy łóżku Pacjenta, w POZ) ma kosmetolog?
      Czy Pani uważa, że iniekcja to tylko podanie leku? Czy wie Pani jakie może powodować konsekwencje i czy jest Pani przygotowana, żeby je leczyć? Czy jest Pani gotowa wziąć odpowiedzialność karną za ewentualne powikłania do zgonu włącznie?
      Czasami to co wydaje się proste nie jest wcale takie proste.
      Pozdrawiam.
      Piotr Niedziałkowski

    • Maria napisał(a):

      Bzdura i szukanie luk prawnych. Kłótnia o kasę a gdzie dobro pacjenta? Kosmetolodzy nie powiem,że nie mają prawa, bo znowu odezwie się ktoś i będzie nas przekonywał. To może jeszcze pielęgniarka i położna? Kosmetolog nie ma wiedzy ani pojęcia ani rozumu skoro bierze się za med. estetyczną i jak wcześniej wspomniano bawi się w lekarza. Polecam inne …

  6. Moim zdaniem warto też niekiedy się przełamać i zadać specjaliście u którego chcemy wykonać zabieg kilka pytań o jego doświadczenie zawodowe, doświadczenie w stosowaniu danego preparatu itp.
    Wiem, że to może być krępujące, ale tu chodzi o nasze bezpieczeństwo! Specjalistów chirurgii plastycznej możemy sprawdzić na stronie Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej (ptchprie.pl/dla_pacjentow.html)

  7. Hanna Dolecka napisał(a):

    Kilkakrotnie czytałam wszystkie wypowiedzi. Jestem kosmetologiem z 40 letnią praktyką w zawodzie kosmetyka. Współpracuję z certyfikowanym lekarzem medycyny estetycznej i nie wykonuję zabiegów tzw. medycznych.Kosmetyka sięga dziesiątków lat i nie wyobrażam sobie wykonywać profesjonalnych, odpowiedzialnych zabiegów bez przeprowadzenia wywiadu i diagnozy skóry, mając na uwadze wskazania i przeciwwskazania. Nie rozumiem tak agresywnego podejścia niektórych lekarzy do problemu, czy Pan uważa, ze kosmetolodzy są niedouczeni, przecież to my poświęcamy naszym klientkom najwięcej czasu nie wnikamy w zawiłości poważnych chorób, ale to także obowiązkiem lekarza jest poinformować pacjenta o różnych przeciwwskazaniach. Na uczelniach kosmetologicznych wykładowcami są przecież lekarze. Nasze środowiska powinny się wspierać dla dobra pacjenta/klienta. Chcemy uczestniczyć w kongresach medycyny i dermatologii estetycznej, ale Wy nam zabraniacie w wolnym demokratycznym kraju i to za własne pieniądze. Tu odniosę się do Pani od portalu STOP powikłaniom, może trochę więcej wiedzy na ten temat. Powiem bardzo ostro – wręcz zbluzgała Pani nasze środowisko, nic nie powiedziała Pani dobrego. Chciałabym zobac zyć te setki zdjęć z powikłaniami po zabiegach nieuprawnionych do ich wykonania.Chcę zadać Pani jedno pytanie, czy pytała Pani pokrzywdzone osoby,co robiły po wyjściu z gabinetu, jak pielęgnowały skórę, czy dostały jakieś konkretne zalecenia. Skoro wiele z nich wydało wielkie pieniądze u lekarzy, to dlaczego nie podały sprawy do sądu, zapewne, by wygrały. Nie sądzę, by nie wiedziała Pani, że lekarze też przyjmują w domu, nie mając zarejestrowanych gabinetów. Najbardziej bulwersujące zdanie powiedziała Pani, że” pokrzywdzone”osoby, które poddały się zabiegom nie w gabinecie lekarskim, nie mogą oczekiwać pomocy u innych lekarzy i nie będą przyjęte. Proszę przemyśleć wiele wypowiedzianych, bzdurnych zdań i nie obrażać nas.

    • Piotr Niedziałkowski napisał(a):

      Witam serdecznie,
      Uważam, że jest wielu wspaniałych kosmetologów, którzy znają się na pielęgnacji skóry. Uważam też, że kosmetolog nie ma wiedzy medycznej w takim zakresie, żeby wykonywać zabiegi z podawaniem czegokolwiek iniekcyjnie lub wpływac na skórę termicznie, chociażby z tego powodu, że nie da sobie rady z ewentualnymi powikłaniami.
      Tak samo jestem krytyczny do kosmetologów jaki i lekarzy, którzy wykonują zabiegi po kilku kursach. Proszę podać mi logiczne argumenty, które świadczą o tym, że kosmetolog może podawać preparaty kwasu hialuronowego.
      Jako alergolog nie biorę się za operację wyrostka robaczkowego lub chemoterapię chociaż mam dyplom lekarza.
      Pozdrawiam.

      • Domi napisał(a):

        Panie doktorze ma pan rację ,medycyna estetyczna to lata praktyki ,w rekach wykwalifikowanych lekarzy w tym kierunku a nie tylko paru godzinne certyfikaty.Miałam kilka zabiegów ,jeden w gabinecie lekarskim dużej znanej firmy ale pani dr młoda ,kierunek specjalizacji anestezjolog i certyfikat z medycyny estetycznej ,po podaniu botoxu czoło opadło oczy prawie zamknięte jak minęło 6 miesięcy, skóra ciągnęła si w różne strony .Postanowiłam po schudnięciu poprawić wolumetrię policzków u pani dr dermatolog gabinet również medycyny estetycznej,dwa plastry 2mm po obu stronach nosa i blizna poniżej bruzdy nosowo wargowej po kaniuli i wyciekającym żelu.Jak opowiadałam i pokazałam to chirurgowi z 20 letnia praktyką to głośno się śmiał a podpisałam zgodę na wolumetrię policzków.Bazowano na mojej niewiedzy,ale mało tego myślałam że wszystko wiem o powikłaniach i zagrożeniach wynikających z podawania kwasu hialuronowego,oglądnęłam dziesiątki filmów szkoleniowych i świadoma poddałam się zabiegowi za namową pani magister kosmetyczki wypełnienie doliny łez nie chciałam bo wiedziałam co może się stać ale naiwność i cena nie ma granic.Minęło 5 miesięcy ja mam obrzęk pod okiem i nadmiar żelu chyba, dramat zamiast zmarszczek 3 cm poduszka nigdy nie miałam skłonności do worków i opuchlizny pod oczami ,raczej dołki.Nie wiem co mam robić gdzie się udać.Nigdy nie rościłam pretensji po tych zabiegach tylko czuję lęk i bezradność, jak się tego pozbyć ,proszę o pomoc i ostrzegam nigdy do kosmetyczki to musi być lekarz z praktyką w tej dziedzinie medycyny.

    • Piotr Niedziałkowski napisał(a):

      Witam,
      Poniżej odpowiedzi:
      1. Czy Pan uważa, ze kosmetolodzy są niedouczeni?
      Tak, w zakresie nauk medycznych np. fizjologii , patofizjologii.
      2. Przecież to my poświęcamy naszym klientkom najwięcej czasu nie wnikamy w zawiłości poważnych chorób, ale to także obowiązkiem lekarza jest poinformować pacjenta o różnych przeciwwskazaniach.

      Skoro klient jest u Pani, to jak ma w tym samym czasie informować o tym co Pani wykona lekarz?
      Tak, kosmetolog poświęca więcej czasu niż większość lekarzy…ale czasu na co?

      Faktycznie kosmetolog nie wnika w zawiłości poważnych chorób, gdyż nie ma o nich pojęcia, a to one często są przyczyną niepowodzeń.
      Czym się różni choroba poważna od mniej poważnej? Takich podziałów nie uczą na medycynie.

      3. Na uczelniach kosmetologicznych wykładowcami są przecież lekarze.

      Są, żeby poszerzać wiedzę kosmetologów, co nie oznacza, że po skończeniu kosmetologii kosmetolog nabywa prawa lekarskie.
      Często jestem na wykładach z prawa, ale nie zajmuję się takimi poradami, bo jestem lekarzem.

      4. Nasze środowiska powinny się wspierać dla dobra pacjenta/klienta.

      Tu się zgadza, ale nijak nie widzę dobra Pacjenta, kiedy ten ma podawany kwas hialuronowy przez kosmetologa, który nie ma możliwości leczenia powikłań.

      Do Pani Renaty Marc:

      Szanowna Pani, z całym szacunkiem, ale cała wypowiedź jest wyrazem Pani niewiedzy na temat medycyny.
      Proszę mi powiedzieć jak Pani będzie leczyła zator tętniczy lub żylny w wyniku podania kwasu hialuronowego lub jak Pani będzie ratowała Pacjentkę w przypadku spadku ciśnienia w wyniku reakcji alergicznej na składniki koktajlu do mezoterapii?
      Proszę mi powiedzieć jakie są wczesne objawy choroby nowotworowej lub od jakich czynników zależy długość utrzymywania się kwasu hialuronowego w tkance?
      Tu nie chodzi o pieniądze, ale o kompetencje, prawo i bezpieczeństwo Pacjentów.
      Pozdrawiam.
      Piotr Niedziałkowski

  8. Sebastian napisał(a):

    Dzień dobry Państwu,

    jestem chirurgiem zajmującym się szeroko pojętą ‚medycyną estetyczną’ od kilku lat. Jestem osobą młodą, wyposażoną w wiedzę teoretyczną i wydaje mi się, że praktycznej też mi nie brakuje. W moim gabinecie znajduje się zestaw przeciwwstrząsowy;( adrenalina, hydrokortyzon, dwuwęglany, ambu, itd). Obawiam się, że niewielu kosmetologów zdaje sobie sprawę z ostrych reakcji alergicznych, nawet na składniki koktajli do mezoterapii igłowej.
    Nie staje w obronie żadnej z grup, ponieważ wszyscy boimy się powikłań, natomiast dla każdego z nas granica tego strachu jest inna.

  9. Domi napisał(a):

    Dodam jeszcze ,do mojego wpisu że dzięki tym szczegółowym wyjaśnieniom ciesze się że dokładnie wiem co to hialuronidaza i jakie niesie za sobą konsekwencje a o mały włos, chciałam aby pani kosmetolog mnie ja podała .

  10. Kosmetolog napisał(a):

    Zgadzam sie, kosmetolog nie ma prawa dokonywac wywiadu. Ma taki OBOWIAZEK. Trabi sie o tym wszedzie. Przed kazdym zabiegiem dokonuję dokladnego wywiadu dot. stanu zdrowia i przebytych zabiegow. Pytam o przyjmowane leki, alergie, kieruje klientki rowniez na podstawowe badania. Nie piszcie takich bzdur bo kosmetolog to nie blond lala malujaca tipsy tylko powazny zawod. I ten komentarz nie ma nic wspolnego z medycyna estetyczna. Przed kwasami, rf, dermapenem mamy nie robic wywiadu?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Laser kontra tatuaż

Zdaniem ekspertów dostępne są już takie technologie laserowe, które poradzą sobie z usunięciem niemal każdego tatuażu, jednak wcale nie muszą to być terapie szybkie i...

Zamknij