Rynek estetyczny: Sanepid mówi – sprawdzam

W najnowszym numerze rozmawiamy z Głównym Inspektorem Sanitarnym o planach Sanepidu związanych z branżą „beauty”. Prawnik pisze o bezpieczeństwie zabiegów i zasadach korzystania z wyrobów medycznych oraz wymienia kilka przykładowych spraw sądowych związanych z powikłaniami. Jak zawsze zagraniczni i polscy eksperci opowiadają o swoich doświadczeniach. Opisujemy najnowocześniejsze technologie oraz poruszamy kwestie dotyczące psychodermatologii i specyfiki pacjentów estetycznych

Obrzęk i pęknięcie piersi, niemijający ból, zarażenie gronkowcem, deformacja, niekontrolowana migracja wstrzykniętego preparatu w ciele, wieloletnie komplikacje zdrowotne, konieczność amputacji obu piersi, schorzenia autoimmunologiczne, problemy psychiatryczne – takie poważne powikłania po wstrzyknięciach żelowego preparatu do powiększania piersi opisał w maju portal wyborcza.pl.

Pacjentkami z najcięższymi powikłaniami zajął się prof. Bartłomiej Noszczyk, kierownik Oddziału Klinicznego Chirurgii Plastycznej w Szpitalu im. Witolda Orłowskiego w Warszawie. Z obserwacji profesora wynika, że żelowa substancja podana do piersi gromadzi się z czasem w cysty, które spływają pod skórą, powoduje martwicę tkanki tłuszczowej a pierś obumiera od środka.

GIS zajmie się branżą „beauty”

Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) planuje akcję edukacyjną „Nie płać zdrowiem za urodę”, która będzie skierowana do salonów kosmetycznych oraz ich klientów. Akcja będzie dotyczyć nowych, doszczegółowionych standardów jakości i bezpieczeństwa, nad którymi właśnie pracuje Sanepid.

Chcemy, żeby działania inspektoratu były nie opresyjne, ale edukacyjne – podkreśla minister Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny w rozmowie z „Rynkiem estetycznym”- Docierają do nas sygnały, że niespecjalnie dobrze dzieje się w salonach kosmetycznych i wszędzie tam, gdzie poprawia się urodę – zauważa.

Odpowiedzialność za piękno

Każda osoba, wykonująca zabieg estetyczny jest przede wszystkim zobowiązana zapewnić bezpieczeństwo wykonywanych zabiegów. Osoba, która opuszcza gabinet powinna czuć się piękna i bezpieczna, a osoba wykonująca zabieg powinna mieć poczucie, że nie jest zagrożona roszczeniami. Jedną z ważnych składowych bezpieczeństwa jest używanie właściwych środków w odpowiednich warunkach sanitarnych.

W ostatnich latach zabiegi estetyczne stają się elementem codziennego życia wielu ludzi. Czy jednak piękno niesie za sobą zawsze bezpieczeństwo? Powinno, nie zawsze jednak tak bywa. Zatem warto wiedzieć, z jaką odpowiedzialność należy liczyć się w związku z wykonywaniem  zabiegów estetycznych, czy procedur medycyny estetycznej.

Skąd się wzięły nici liftingujące

Z chirurgiem plastycznym z Tbilisi dr Marlenem A. Sulamanidze, twórcą nici liftingujących, spotykamy się pod koniec maja na VI już Konferencji Aptos w Warszawie. W latach osiemdziesiątych wpadł on na pomysł zastosowania do celów estetycznych nici z wypustkami, które zakotwiczają się w tkankach.

Obecnie w użyciu jest już trzecia generacja tego typu nici a idea podnoszenia tkanek w sposób małoinwazyjny jest jedną najbardziej nośnych w medycynie estetycznej. – Któregoś dnia wziąłem kawałek nici polipropylenowej, ponacinałem ją skalpelem, tworząc szorstkie zaczepy mocujące nić w tkankach i w znieczuleniu miejscowym wszyłem sam sobie w przedramię – opowiada gruziński chirurg plastyczny.

Robot do przeszczepu włosów

Ten sam człowiek, który stworzył słynnego, chirurgicznego robota Da Vinci, jest współtwórcą technologii przeszczepu włosów Artas. Nowoczesna maszyna, która została zaprezentowana na początku roku podczas IMCAS w Paryżu a w marcu na Kongresie SLDE w Warszawie, potrafi zarówno pobierać włosy do przeszczepu, jak i wszczepiać je po wcześniejszej precyzyjnej analizie całego zabiegu. W Polsce już są gabinety z tą technologią.

Podczas konferencji prasowej w Warszawie Mateo Venrich – szef sprzedaży Artas na Europę – informował, że obecnie na całym świecie funkcjonuje ponad 300 tego typu urządzeń od Stanów Zjednoczonych, poprzez Australię, Japonię, Amerykę Południową, po Europę. – Aż cztery roboty funkcjonują w Polsce – dodał.

Problemy psychiczne w gabinetach estetycznych

W ostatnim czasie w USA naukowcy analizowali jak wielu pacjentów estetycznych ma kłopoty psychiatryczne. Ich zdaniem chirurg plastyczny, czy lekarz zajmujący się estetyką podczas wywiadu powinien zwrócić uwagę na ewentualne zaburzenia pacjenta, które mogą wpłynąć na zadowolenie z zabiegu i postrzeganie efektu. Dodatkowo warto pamiętać, że przyjmowane leki mogą wpływać na wyniki terapii.

U pacjentów ze zdiagnozowanymi zaburzeniami psychiatrycznymi obserwuje się – pomimo technicznie zadowalających efektów estetycznych procedur – złą ocenę zabiegów, czy niezadowolenie z wyglądu i jakości życia. Istnieje kilka badań, które analizowały związek między zaburzeniami psychicznymi a wynikami zabiegów kosmetologicznych oraz medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej.

Okładka magazynu „Rynek estetyczny” numer 3/VI-IX/2019

Prenumerata i EMPIK

Te i inne ciekawe tematy znajdziecie w najnowszym numerze magazynu medycyny estetycznej „Rynek estetyczny”.

Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

Źródło: Rynek estetyczny

One Response to Rynek estetyczny: Sanepid mówi – sprawdzam

  1. Zenon pisze:

    Nowoczesna maszyna, która została zaprezentowana na początku roku podczas IMCAS w Paryżu a w marcu na Kongresie SLDE w Warszawie, potrafi zarówno pobierać włosy do przeszczepu, jak i wszczepiać je po wcześniejszej precyzyjnej analizie całego zabiegu. W Polsce już są 4 gabinety z tą technologią

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ciekawie o wypełniaczach

Po raz pierwszy zaprezentowano w Polsce innowacyjny symulator anatomiczny "Holly" – medyczną technologię, nad którą pracowali twórcy efektów specjalnych do filmu "Matrix". - To system...

Zamknij