Gospodarka wysyła sygnał medycynie estetycznej

Ekonomiczne prognozy dla Polski na 2014 r. są umiarkowanie pozytywne. Międzynarodowy Fundusz Walutowy spodziewa się ożywienia gospodarczego. Co może być istotne dla medycyny estetycznej, rynek dóbr i usług luksusowych oraz liczba osób zamożnych w naszym kraju ma systematycznie rosnąć.

Polska gospodarka w 2012 r. i w pierwszej połowie roku 2013 przeżywała znaczące spowolnienie, jednak obecnie obserwowane jest ożywienie gospodarcze. Kontynuacji tendencji wzrostowej, której motorem będzie popyt wewnętrzny, można się spodziewać także w 2014 r. – wynika z prognozy dla Polski przygotowanej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW).

Gospodarka powinna ruszyć

W opinii ekspertów nie należy spodziewać się szybkiej poprawy sytuacji gospodarczej. Ma ona następować stopniowo m. in. ze względu na słabą kondycję naszego rynku pracy. Nie zmienia to faktu, że MFW prognozuje wzrost gospodarczy w Polsce na poziomie 2,7 proc. w 2014 r., podczas gdy w w 2013 r. było to 1,3 proc. Co więcej, eksperci nie wykluczają, że popyt wewnętrzny może być silniejszy od przewidywanego, co może wywindować wskaźnik wzrostu do poziomów wyższych od oczekiwanych.

Julie Kozack, szefowa misji MFW w Polsce podczas konferencji prasowej zwróciła też uwagę na elementy ryzyka, które mogą zagrozić wzrostowi gospodarczemu w Polsce. Jej zdaniem podstawowe zagrożenia związane są z możliwymi zawirowaniami na światowych rynkach finansowych oraz z niepokojąco przedłużającym się okresem wolniejszego wzrostu w Europie.

Kozack podkreśliła, że jest to o tyle ważne, że polska gospodarka jest silnie powiązana z rynkami europejskimi. Jednak eksperci zauważają, że swego rodzaju zabezpieczeniem przed takimi zagrożeniami jest przyznana Polsce przez MFW tzw. Elastyczna Linia Kredytowa.

Ważnym impulsem rozwojowym dla naszego kraju może stać się także kolejna porcja unijnych środków. Przypomnijmy, że pod koniec listopada po wielu miesiącach trudnych negocjacji Parlament Europejski przyjął wieloletni budżet na lata 2014-2020. Nowy budżet będzie mniejszy od obecnego (na lata 2007-2013), jednak Polska ma w sumie otrzymać 105,8 mld euro i będzie największym beneficjentem budżetu unijnego.

Więcej zamożnych ludzi

Z punktu widzenia medycyny estetycznej, która mimo coraz większej dostępności, jest jednak ciągle postrzegana, jako domena ludzi zamożnych, istotne wydają się wnioski ekspertów firmy doradczej KPMG. W czwartej już edycji raportu „Rynek dóbr luksusowych w Polsce” pojawiła się m. in. informacja, że w Polsce stosunkowo szybko przybywa osób o dochodach brutto, przekraczających 85 tys. zł rocznie. Osoby uznane w raporcie za zamożne należą do grupy o miesięcznym dochodzie brutto przekraczającym 7,1 tys. zł.

W 2013 r. było już około 786 tys. takich osób, a ich łączny dochód netto szacowany jest na 130,9 mld zł. W porównaniu z poprzednim rokiem grupa ta powiększyła się o około 18 tys. osób. Warto zwrócić uwagę, że łączny dochód netto tej grupy wzrósł o około 4,1 mld zł.

Z raportu KPMG wynika, że w 2016 r. w naszym kraju może mieszkać już blisko 1 mln osób zamożnych, których łączny dochód netto sięgnie prawie 172 mld zł. Ciągle jednak zarówno zamożność, jak i dobro luksusowe mają inne znaczenie w naszym kraju, niż w Europie Zachodniej, od której dzieli nas spory dystans.

Mieszkaniec Unii posiada średnio 139 tys. USD majątku, podczas gdy majątek obywatela Polski wyceniany jest średnio na około 21 tys. USD – zauważa Andrzej Marczak, Partner w KPMG. Okazuje się, że Polska zajmuje pod tym względem dopiero 24 miejsce w UE, a mniejszy majątek od przeciętnego Polaka posiadają jedynie Łotysze, Litwini, Bułgarzy oraz Rumuni.

Andrzej Marczak zwraca uwagę, że tempo wzrostu majątku Polaków jest znacznie szybsze, niż średnia unijna i wynosi około 4,1 proc. rocznie. – Jednak nawet gdyby takie tempo zostało utrzymane, potrzeba byłoby blisko 50 lat, żeby majątek obywatela naszego kraju osiągnął obecną średnią wartość majątku mieszkańca Unii Europejskiej – dodaje Marczak.

Rośnie zapotrzebowanie na dobra luksusowe

Z raportu KPMG wynika, że perspektywy dla polskiego rynku dóbr luksusowych są obiecujące. Wartość tego rynku w 2013 r. zwiększyła się po raz kolejny, osiągając poziom 10,8 mld zł. Eksperci prognozują jednak, że w kolejnych latach pozytywny trend utrzyma się a wartość rynku dóbr luksusowych do 2016 r. wzrośnie o 20 proc. i osiągnie poziom 12,9 mld zł.

Z punktu widzenia medycyny estetycznej istotny może być fakt, że już na trzecim miejscu w raporcie KPMG znalazła się kategoria dotycząca usług. Ekskluzywne hotele i SPA to segment rynku dóbr luksusowych wart około 1,2 mld zł. Warto dodać, że właśnie segment luksusowych usług ma do 2016 r. zanotować najszybszy wzrost (aż o 28 proc.). Oznacza to, że za około dwa lata powinien być wart ponad 1,5 mld zł.

W Polsce największą popularnością wśród dóbr luksusowych cieszą się ekskluzywne samochody. Segment ten wart jest 4,5 mld zł. Oznacza to, że drogie auta to aż 40 proc. wartości całego tego rynkowego tortu. Dużą popularnością wśród zamożnych Polaków cieszą się także luksusowa odzież i dodatki (1,8 mld zł).

Co ciekawe światowi gracze coraz bardziej doceniają potencjał naszego rynku. Za sprawą wejścia do Polski Louis Vuitton, Maserati i Rolls Royce rodzimy konsument ma już dostęp do 69 proc. kluczowych globalnych marek luksusowych. Najwięcej z nich pochodzi z Włoch (22 proc.) oraz Francji (17 proc.). Znaczący udział w strukturze pochodzenia posiadają też marki szwajcarskie, amerykańskie, angielskie i niemieckie.

Zdaniem Tomasza Wiśniewskiego partnera w KPMG producenci włoscy mają silną pozycję, dzięki markom motoryzacyjnym, takim jak Maserati, czy Ferrari oraz odzieżowym – Dolce&Gabbana, Gucci, czy Prada. Z kolei w przypadku Francji największą rolę odgrywają marki odzieżowe takie jak Louis Vuitton, również perfumy (Chanel, YSL, Dior) oraz alkohole (szampany Dom Pérignon, Moët & Chandon, koniaki Hennessy).

Pozytywne nastroje i luksus na pl. Trzech Krzyży

Z badania ankietowego przeprowadzonego przez KPMG wynika, że większość firm, działających na rynku dóbr luksusowych w Polsce jest zadowolona z obecnej sytuacji. Co więcej szefowie ekskluzywnych marek optymistycznie patrzą na przyszłość w naszym kraju.

Prawie wszystkie firmy (94 proc.), ankietowane przez KPMG, oceniają, że liczba ich klientów w ciągu najbliższych trzech lat wzrośnie a 68 proc. uważa, że wzrosną także jednostkowe wydatki nabywców. Zdaniem badanych firm, sprzedających w Polsce luksusowe produkty i usługi, ich klienci przy zakupie zwracają uwagę przede wszystkim na wysoką jakość (80 proc.). Kolejnymi ważnymi czynnikami są wygląd i estetyka (58 proc.) oraz prestiż marki (54 proc.). Blisko co druga firma (46 proc.) uważa też, że jej klienci szukają unikalnych dóbr i usług.

Andrzej Marczak, partner w KPMG w Polsce zauważa, że dla szeregu firm, które oferują dobra luksusowe o charakterze konsumpcyjnym (np. ubrania, biżuteria, dodatki, itp.) dużym ograniczeniem jest brak prestiżowej lokalizacji handlowej. Jego zdaniem przede wszystkim w Warszawie brakuje prestiżowej ulicy handlowej w pełnym tego słowa znaczeniu.

Być może dzięki obecnie planowanym inwestycjom na Placu Trzech Krzyży uda się stworzyć luksusową część handlową stolicy w najbliższych latach – zdradza Andrzej Marczak.

 

Źródło: KPMG, MFW, BCC

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zabiegi estetyczne wpływają na nasze życie?

Chirurgiczne zabiegi twarzy, takie jak korekta nosa oraz małoinwazyjne procedury estetyczne, mogą zwiększyć poczucie własnej wartości - wynika z raportu opublikowanego przez lekarzy z University...

Zamknij