Polska: co najmniej 340 kobiet z wadliwymi implantami piersi PIP

Na podstawie danych uzyskanych od dystrybutora szacuje się, że w Polsce wszczepiono około 340 par wadliwych implantów piersiowych firmy PIP – informuje Polskie Towarzystwo Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej.

Polskie Towarzystwo Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej (PTChPRiE) jest jednocześnie przekonane, że faktyczna liczba pacjentów z wadliwymi protezami Poly Implant Prothese (PIP) jest wyższa, gdyż były one szeroko stosowane w krajach ościennych.

Co robić z implantami

PTChPRiE, opierając się na badaniach francuskich władz sanitarnych (dotyczących implantów PIP) oraz na badaniach holenderskich ekspertów (dotyczących M-Implants, wyprodukowanych przez holenderską firmę Rofil Medro) oraz biorąc pod uwagę stanowiska międzynarodowych towarzystw chirurgii plastycznej, zaleca pacjentkom polskim, którym wszczepiono te protezy, żeby skonsultowały się z placówkami, gdzie przeprowadzano ich zabiegi operacyjne.

Jak informuje PTChPRiE ustalono, że protezy francuskiej firmy Poly Implant Prothese (PIP) oraz M-Implants holenderskiej Rofil Medro, mogą być wypełnione materiałem, który nie przeszedł atestów medycznych.

Polscy lekarze podkreślają, że dotychczasowe badania nie potwierdziły toksyczności wykorzystywanego w wadliwych implantach silikonu. Dodają, że nie udowodniono też ich wpływu na częstość występowania raka piersi. Jednak z drugiej strony PTChPRiE rekomenduje usunięcie tych implantów, ze względu na zawartość materiału, który nie posiada medycznych atestów.

Jak tłumaczą w PTChPRiE, gdyby pacjentka nie zdecydowała się na usunięcie wadliwych implantów lub ich wymianę, zaleca się staranną ich kontrolę pod nadzorem lekarza. Kontrola ta miałaby polegać na wykonywaniu badań USG co sześć miesięcy. Ponadto raz w roku zalecane jest też wykonanie rezonansu magnetycznego.

Lekarze ostrzegają, że jeśli nastąpi pęknięcie powłoki implantu, czy to bezobjawowe, czy też z objawami zapalnymi, konieczne jest niezwłocznie przeprowadzenie zabiegu usunięcia protezy.

Pacjenci i lekarze są ostrożniejsi

Przypomnijmy, że prezes nieistniejącej już od 2010 r. firmy Poly Implant Prothese (PIP) przyznał w czasie przesłuchania (na początku tego roku), że do produkcji implantów piersi wykorzystywał żel silikonowy bez atestów medycznych. Jean-Claude Mas, były prezes francuskiej firmy, zeznał w śledztwie, że świadomie stosował niewłaściwe tworzywo. Firma do produkcji protez piersi wykorzystywała silikon przemysłowy, żeby ograniczyć koszty.

Silikonowe protezy PIP zostały wszczepione około 400-500 tys. kobietom na całym świecie. WHO (World Health Organization – Światowa Organizacja Zdrowia) zaleciła jeszcze na początku roku wszystkim kobietom, którym wszczepiono protezy PIP, żeby skontaktowały się z lekarzem w celu stwierdzenia, czy doszło do ich uszkodzenia.

Z informacji PTChPRiE już na początku roku wynikało, że na terenie Polski została wszczepiona nieduża liczba wadliwych implantów piersi firmy Poly Implant Prothese. Afera z z wadliwymi protezami sprawiła m. in., że pacjenci – także w Polsce – stali się ostrożniejsi w doborze placówek, w których wykonują zabiegi.

Według dr n. med. Piotra Osucha, chirurga plastyka, kierującego oddziałem chirurgii plastycznej stołecznego Szpitala Medicover, sprawa ta wpłynęła na świadomość pacjentów, ale również na większą ostrożności lekarzy. Dr Osuch przypominał w rozmowie z portalem rynekestetyczny.pl, że przecież chirurdzy, którzy wszczepiali protezy PIP byli przekonani, że jest to produkt o jakości zagwarantowanej oficjalnymi dokumentami państwowych służb sanitarnych i medycznych.

Zdaniem szefa oddziału chirurgii plastycznej Medicover teraz lekarze są duża bardziej ostrożni przy nawiązywaniu współpracy z producentami implantów.

Według niego afera z implantami PIP spowodowała nie tyle strach przed zabiegami wśród pacjentek, co nakłoniła je do większej ostrożności. – Pacjentki stały się bardziej dociekliwe – stwierdza dr n. med. Piotr Osuch. Jak zaznacza chcą obecnie wiedzieć np. jakiej marki będą miały wkładki oraz czy posiadają one dożywotnią gwarancję. Przyznaje, że gwarancja wysokiej jakości implantów jest kluczowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Brak porannego posiłku utrudnia odchudzanie

8 listopada obchodzony będzie Dzień Zdrowego Śniadania. Tymczasem z badań neurobiologów, zaprezentowanych na konferencji Neuroscience w Nowym Orleanie, wynika, że osoby, które rezygnują z porannego...

Zamknij