Zastrzyki dla każdego i wypełniacze na Allegro

Z badań przeprowadzonych w Zakładzie Dermatologii Doświadczalnej i Kosmetologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w 2013 r.  przez mgr Olgę Dębską i prof. Radosława Śpiewaka może wynikać, że kosmetolodzy zdają sobie sprawę, iż kwalifikacje do ordynowania leków posiadają lekarze, mimo to co trzeci uważa błędnie, że magistrzy kosmetologii również takie uprawnienia posiadają. Okazało się też, że szeroko dostępne są szkolenia z iniekcji estetycznych a wypełniacze można kupić na Allegro.

Z analiz przedstawionych przez mgr Olgę Dęską podczas Międzynarodowego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging w Warszawie, wynikało także, że jeden na pięciu kosmetologów w swojej pracy zawodowej, mimo braku uprawnień, ordynuje leki na receptę (głównie przeciwtrądzikowe) oraz wstrzykuje wypełniacze tkankowe a nawet toksynę botulinową.

Zdaniem autorki badań problem jest systemowy, ponieważ nie ma regulacji prawnych, które dotyczyłyby zawodu kosmetologa. O ile są dosyć dobrze opisane ramy kształcenia w tym zawodzie, to już po opuszczeniu uczelni kosmetolog trafia w legislacyjną pustkę. Może to niestety prowadzić do konfliktów na płaszczyźnie kosmetolog-lekarz oraz do nadużyć w gabinetach kosmetycznych.

Olga Dębska przeprowadziła w 2013 r. badanie ankietowe wśród 160 studentów studiów magisterskich Uniwersytetu Jagiellońskiego na kierunku kosmetologia. Obserwowała również oferty z toksyną botulinową i wypełniaczami dostępne na internetowej platformie aukcyjnej Allegro. Ponadto kontaktowała się mailowo z firmami, oferującymi szkolenia z wstrzykiwania toksyny botulinowej oraz wypełniaczy tkankowych. Przejrzała też strony z ofertą gabinetów kosmetycznych.

Olga Dębska podczas wykładu na XIII Międzynarodowym Kongresie Medycyny Estetycznej i Anti-Aging w Warszawie w 2013 r. Fot. Rynek estetyczny

Olga Dębska podczas wykładu na XIII Międzynarodowym Kongresie Medycyny Estetycznej i Anti-Aging w Warszawie, w 2013 r. Fot. Rynek estetyczny

Czemu czegoś nie wstrzyknąć

Jak pokazała ankieta 21 proc. studentów, a właściwie w większości studentek kosmetologii na UJ, uważało, że kosmetolog ma prawo do ordynowania leków przeciwtrądzikowych na receptę. 18 proc. ankietowanych przyznało, że zalecało stosowanie klientom gabinetu kosmetycznego leków dostępnych na receptę.

Przede wszystkim był to Izotek i Differin, ale też Tetracyclinum, Tetralysal, Izotrex, Isotrexin – precyzowała Olga Dębska. 26 proc. osób pytanych o podawanie wypełniaczy tkankowych uważało, że kosmetolog ma prawo do ich podawania w celu eliminacji zmarszczek.

Co więcej okazało się, że 3 proc. w anonimowej ankiecie przyznało się do podawania klientom wypełniaczy na bazie kwasu hialuronowego a nawet kwasu polimlekowego. Z kolei aż 21 proc. ankietowanych uważało, że kosmetolog może wstrzykiwać toksynę botulinową a nawet jedna z respondentek w ramach swojej pracy wstrzyknęła klientce preparat z toksyną.

Tymczasem wykonywanie zabiegów z wykorzystaniem produktów leczniczych i wyrobów medycznych – według środowiska lekarskiego – powinno być zarezerwowane dla lekarzy. Naczelna Rada Lekarska w oficjalnym stanowisku pisała m. in., że: „wykonywanie czynności zastrzeżonych dla lekarzy przez osoby nieuprawnione powinno powodować pociągnięcie tych osób do odpowiedzialności karnej lub cywilnej”.

Czytaj też. Naczelna Rada Lekarska ws. zabiegów estetycznych

Po wypełniacz do internetu

Mgr Olga Dębska sprawdzała w 2013 r. dostępność wypełniaczy tkankowych i toksyny botulinowej na internetowej platformie aukcyjnej Allegro. Okazało się, że właściwie każdy może tam zakupić tego rodzaju preparaty. W ciągu jednego miesiąca w 2013 r. 18 sprzedawców oferowało łącznie ponad 3700 opakowań wypełniaczy (głównie na bazie kwasu hialuronowego).

Na żadnej z tych stron nie było informacji, że taki produkt może podawać tylko i wyłącznie lekarz – mówiła Olga Dębska. – Okazuje się, że każdy może mieć dostęp do takich produktów – dodała. Jak informowała w ciągu jednego miesiąca zakupiono na Allegro 9 opakowań usieciowanego kwasu hialuronowego.

Niestety nie wiem, czy to były osoby, które mogą wykonywać zabiegi – zastrzegała. Okazało się, że na Allegro pojawiło się także do kupienia jedno opakowanie toksyny botulinowej. Na dodatek zostało szybko kupione.

W przypadku toksyny wspomniano, że produkt ten powinien być podawany przez licencjonowanego lekarza, aczkolwiek „powinien być” nie wskazuje na to, że sprzedawca wymagał jakiegoś potwierdzenia kto to kupuje – informowała autorka analizy.

Każdy nauczy się wstrzykiwać

Olga Dębska znalazła w internecie co najmniej siedem firm, oferujących szkolenia ze wstrzykiwania wypełniaczy oraz toksyny botulinowej…. (…)

Okładka Rynek estetyczny IX-XII 2014

Okładka Rynek estetyczny IX-XII 2014

 

Chcesz wiedzieć więcej? Cały artykuł i wiele innych ciekawych informacji nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w ostatnim numerze „Rynku estetycznego”.

Zapraszamy do PREMUMERATY

lub do EMPIKu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Biostymulacja kwasem TCA z krótkim czasem rekonwalescencji

O początkach medycyny estetycznej, o tym jak rodzi się pasja oraz jak pracuje się nad innowacyjnym preparatem rozmawiamy z dr n. med. Rossaną Castellaną, dyrektorem...

Zamknij