Żel w piersiach doprowadził do tragedii

Zastosowanie żelowych preparatów do powiększania piersi, może powodować szereg groźnych powikłań i następstw, takich jak bóle i obrzęki piersi i pach, objawy zapalne, migracja żelu, co wiąże się ze zniekształceniami piersi i dużym obciążeniem psychicznym dla pacjentek. Prof. dr hab. n. med. Bartłomiej Noszczyk w warszawskim szpitalu zajmuje się już co najmniej 23 ciężkimi przypadkami pacjentek, którym zaaplikowano niebezpieczne produkty estetyczne

Zabiegi powiększenia piersi należą do najpopularniejszych usług z zakresu chirurgii plastycznej na świecie. Oprócz operacji wszczepienia silikonowych implantów wybierane są niechirurgiczne zabiegi wypełnienia piersi żelowymi preparatami, które mają służyć modelowaniu piersi, a także podniesieniu i zwiększeniu rozmiaru biustu.

Lekarze notują coraz więcej negatywnych następstw tego typu zabiegów, a nawet ciężkich powikłań po preparatach, które są niestety dostępne na polskim rynku m. in. pod nazwami Aquafilling lub Los Deline. Przed tymi produktami ostrzegał prof. Bartłomiej Noszyk a także dr Maciej Kuczyński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej i Rekonstrukcyjnej.

Wiele negatywnych zdarzeń

Zdaniem prof. dr hab. n. med. Bartłomieja Noszczyka z Kliniki Chirurgii Plastycznej Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, żelowych wypełniaczy jest na rynku całkiem sporo. Niektórzy mówią o żelu poliakrylamidowym, inni mówią o poliamidzie, jeszcze inni o preparatach jak Macrolane (kwas hialuronowy), który jest przecież wycofany z rynku, ale ciągle funkcjonuje w przekazach i reklamach.

Wydaje mi się, że ograniczanie się do tego zjawiska, które obecnie jest najczęstsze, czyli negatywne zdarzenia po żelu poliakrylamidowym to zawężanie problemu. Moim zdaniem jest on szerszy – tłumaczył prof. Noszczyk podczas tegorocznego Lubelskiego Forum Chirurgii Piersi. Jak podkreślił, zdarzenia negatywne po zabiegach dzielą się na cztery kategorie: to są przede wszystkim powikłania, ale także niepowodzenia oraz następstwa leczenia i następstwa powikłań.

Powikłanie jest to zdarzenie, które jest niezwiązane z celem leczenia, jest niezamierzone, zdarza się w krótkim czasie po operacji, powoduje odchylenie od idealnego przebiegu pooperacyjnego, wywołuje zmiany w leczeniu, jest chorobotwórcze. To krótki czas po operacji – w zasadzie powikłania są to zdarzenia, które występują do 30 dni po operacji – tłumaczył. I dodał, że wszystko później to są zupełnie inne zjawiska, przede wszystkim niepowodzenia.

Niepowodzenie leczenia to jest niepowodzenie w osiągnięciu celu zakładanego. Prof. Noszczyk podkreślił, że w przypadku opadniętych piersi nie należy tam wkładać wkładek, ani czegokolwiek wstrzykiwać. To jest wskazanie do podniesienia piersi, a takie „dostrzykiwanie” żelu w rożne miejsca kończy się zazwyczaj właśnie niepowodzeniem.

Są pewnie chirurdzy plastyczni, którzy dali się na to nabrać, ale proszę sobie wyobrazić, że są też przypadki, kiedy żel wstrzykują stomatolodzy. – alarmował. Następny problem to są następstwa leczenia.

Następstwo jest efektem leczenia i jest nierozłączne albo przyrodzone jakby do samej operacji. W przypadku żelu następstwem leczenia jest migracja żelu w dół pod skórą. Wydaję mi się, że należy położyć nacisk na słowo „nieuniknione”. W przypadku wstrzykiwania żelu do piersi to zjawisko jest po prostu nieuniknione. Wynika to z tego, że żel jest cięższy niż tkanka tłuszczowa. Po przecięciu wygląda to trochę jak wyciek ropny, ale w rzeczywistości jest to martwica tłuszczu. To jest martwa tkanka tłuszczowa, ona jest infiltrowana tym żelem, on przenika w głąb przestrzeni zewnątrzkomórkowej i razem z martwą tkanką tłuszczową migruje w dół – tłumaczył opłakane skutki rzekomych zabiegów upiększających profesor.

Czwarte z tych negatywnych zdarzeń to następstwo powikłania i jest to długotrwała niepełnosprawność. – Coraz częściej zdarza się migracja żelu pod pachę, co może powodować ograniczenie ruchów ręką. Inne następstwa to także drętwienia rąk – dodał prof. dr hab. n. med. Bartłomiej Noszczyk….

Okładka magazynu „Rynek estetyczny” numer 4/X-XII/2019

Chcesz wiedzieć więcej? Cały artykuł i wiele innych ciekawych tekstów nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

Źródło: Rynek estetyczny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Szybkim autem przez ostatnie ciepłe dni

Na trasie do Olsztyna podczas drogi na „Warmińsko-Mazurskie Interdyscyplinarne Spotkania z Dermatologią” redakcja “Rynku estetycznego” testowała jeden z dynamiczniejszych samochodów marki Volvo - S60 T5...

Zamknij