– Jeżeli lekarz, jako autorytet, powie coś takiego kobiecie, to jej psychika może ucierpieć. Niepotrzebnie zmartwi się, że ma problem – mówi doktor Tomasz Basta w wywiadzie dla „Rynku estetycznego”. Tematami naszej rozmowy z prezesem PTGEiR są ginekologia estetyczna, standardy opieki, obiekcje FIGO, czy rola psychologii w gabinecie.
Daniel Mieczkowski: – Jaki był powód przygotowania przez PTGEiR wskazówek, dotyczących postępowania okołozabiegowego z zakresu ginekologii estetycznej i regeneracyjnej?
Tomasz Basta: – Idea powstania takich wskazówek wyszła od lekarzy, którzy szkolą się w ramach zajęć prowadzonych przez Polskie Towarzystwo Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej. Zwrócili nam uwagę, że byłyby pomocne w ich praktykach. Oficjalny dokument ogólnopolskiego towarzystwa naukowego może być istotny też w ewentualnych postępowaniach sądowych.
Tak się składa, że w trakcie prac nad wskazówkami, FIGO (Międzynarodowa Federacja Ginekologii i Położnictwa – przyp. red.) opublikowała krytyczne stanowisko, dotyczące zabiegów, którymi zajmuje się ginekologia estetyczna. Moim zdaniem nasze wskazówki dodatkowo zyskują na znaczeniu.
One się jakoś odnoszą do stanowiska FIGO?
Pośrednio tak. Ponieważ kładziemy nacisk, podobnie jak FIGO, na medyczne podejście do opieki nad pacjentem oraz na konieczność postępowania zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Uważam że jeżeli przeanalizujemy pełny dokument a nie tylko notatkę prasową, to wydźwięk tego stanowiska jest całkiem rozsądny.
FIGO zwraca uwagę na wątpliwości natury etycznej, medycznej i społecznej związane z zabiegami, które ginekologia estetyczna ma do zaproponowania pacjentom.
Znam przyczyny takiego podejścia. One nie do końca dotyczą realiów polskich. Z tego co wiem chodzi bardziej o zjawiska, które zostały zaobserwowane w Wielkiej Brytanii a także w Stanach Zjednoczonych. Na Wyspach zdarzało się, że ginekologia plastyczna i estetyczna była i pewnie nadal jest wykorzystywana do celów religijnych. Chodzi o obrzezanie młodych kobiet.
Wydawało mi się, że problem z rytualnym okaleczaniem młodych kobiet dotyczy najbardziej Afryki.
Też byłem zaskoczony doniesieniami o takich praktykach w Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że związane jest to z wysokim poziomem migracji do UK. Niektóre społeczności, które tam się znalazły, praktykują te niebezpieczne obrzędy. Pewne ośrodki natomiast, pod przykrywką ginekologii plastycznej, wykonywały na życzenie pacjentek, czy też ich rodzin, zabiegi, które są niedopuszczalne. Myślę, że m. in. dlatego FIGO kładzie w swoim stanowisku tak duży nacisk na etykę zawodową.
Główną autorką stanowiska FIGO jest pani doktor Lourdes Capito, szefowa Komitetu FIGO ds. Etycznych Aspektów Rozrodu Człowieka i Zdrowia Kobiet. Pochodzi z Filipin, gdzie dała się poznać jako lekarz zaangażowany w poprawę zdrowia reprodukcyjnego kobiet. Warto zaznaczyć, że Filipiny należą do grona państw, gdzie aborcja jest kryminalizowana, a za jej wykonywanie grozi kara do sześciu lat więzienia, także dla lekarzy i położnych. W tym kontekście zrozumiały wydaje się nacisk kładziony na to, żeby lekarze absolutnie na pierwszym miejscu stawiali dobro kobiety a nie inne względy.
Ja jestem przeciwnikiem wykorzystywania zabiegów medycznych do celów religijnych, czy innych nie mających absolutnie nic wspólnego z poprawą zdrowia. Jestem też przeciwnikiem wykorzystywania medycznych zabiegów estetycznych, w celu osiągania zmian wyglądu, spowodowanych tylko modą. Zabiegi powinny mieć wskazania medyczne, psychologiczne, seksuologiczne. Dlatego oburzające wydały mi się pewne praktyki obecne aktualnie w USA…
Cały wywiad do przeczytania w e-wydaniu “Rynku estetycznego“
Chcesz wiedzieć więcej?
Ten i wiele innych ciekawych artykułów nt. medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.
Prenumeratorów zapraszamy do korzystania z e-WYDANIA