Jak skutecznie zadbać o zdrowie włosów

Pandemia i lockdown kojarzyły się wielu kobietom z brakiem możliwości zadbania o włosy. Nie było gdzie ich obciąć, czy ufarbować. Na dodatek stres związany z poczuciem niepewności mógł, jak się okazuje, istotnie wpłynąć na ich kondycję. – Żeby włos wyglądał pięknie i zdrowo musi być zdrowy od środka – mówi nam doktor Barbara Parda

Można zrobić coś więcej dla kondycji włosów poza oddaniem ich w ręce profesjonalnego fryzjera? – Niewątpliwe można. Dbanie o włosy kojarzy nam się z farbowaniem, strzyżeniem, pielęgnacją odżywkami. Są to działania dosyć powierzchowne. Tymczasem żeby włos wyglądał pięknie i zdrowo musi on być zdrowy od środka – tłumaczy doktor Barbara Parda, która prowadzi od wielu lat renomowany gabinet w Zalesiu Górnym pod Warszawą. Wspomina też, że farbowanie włosów nie pozostaje bez wpływu na ich kondycję. – Wiemy przecież, że większość farb osłabia łodygę włosa – zauważa.

Stres włosom nie pomaga

Czy lockdown i pandemia mogły wpłynąć negatywnie na stan włosów? – W sumie, biorąc pod uwagę wpływ czynników zewnętrznych takich jak zanieczyszczenie środowiska, czy wspomniane już częste farbowanie, okazuje się, że odcięcie nas od chemii na ulicy i w salonach generalnie mogło nawet zadziałać pozytywnie – mówi lekarka. Jednak zaznacza jednocześnie, że zdrowie skóry owłosionej głowy i włosów to nie tylko kwestia czynników zewnętrznych.

Wiemy już, że na zdrowie skóry i zdrowy wygląd włosów duży wpływ ma kondycja psychiczna – wyjaśnia. Tego rodzaju zależnościami zajmuje się dział medycyny nazywany psychodermatologią. – Okazuje się, że stres bardzo istotnie wpływa na wzrost włosa oraz na jego kolor. Doświadczenie mówi nam, że podniesiony poziom stresu wiąże się z wzmożonym wypadaniem włosów, czy nawet siwieniem – tłumaczy doktor.

Jak informuje pojawiły się publikacje naukowe, które potwierdziły występowanie tych zjawisk. Stres chroniczny, wynikający z „lockdownu”, czy z długotrwałej niepewności, związanej z sytuacją epidemiologiczną może źle wpływać na włosy.

Podczas przedłużających się sytuacji stresowych w organizmie wytwarza się stan zapalny, wynikający m. in. z podniesionego poziomu kortyzolu, czyli hormonu stresu – wyjaśnia Barbara Parda. W wyniku tych procesów włos staje się łamliwy, szary, w końcu wypada.

Rozpoznanie wypadania

Barbara Parda przyznaje, że pacjentów z problemem wypadania włosów jest bardzo dużo. Są to zarówno kobiety jak i mężczyźni, choć ze względów kulturowych dla pań przerzedzenie, bądź utrata włosów to może być życiowy dramat. Dla panów jest to często kłopot, ale mniej dotkliwy.

Według lekarki osoba, która przychodzi do gabinetu z takim problemem, musi zostać precyzyjnie zdiagnozowana. – Przede wszystkim musimy wykluczyć podłoże chorobowe wypadania włosów – podkreśla i dodaje, że jedną z często wykrywanych przyczyn są choroby tarczycy oraz schorzenia autoimmunologiczne, takie jak choroba Hashimoto.

Przypomina, że na zdrowie włosa mają też ogromny wpływ poziomy mikroelementów, czy żelaza, które warto sprawdzić. Dopiero po wykluczeniu podłoża chorobowego, można przejść do możliwości zabiegowych estetycznych.

Co jest skuteczne?

Zdaniem naszej rozmówczyni królem metod, zmierzających do poprawy jakości włosa i skóry owłosionej głowy są obecnie procedury peptydowe. – Terapie oparte na peptydach biomimetycznych stymulują czynniki wzrostu włosa. Efektem tego rodzaju zabiegów jest poprawa parametrów włosa, poprawa ukrwienia mieszka włosowego, co daje nam dużą szansę na jego skuteczną regenerację – opowiada doświadczona lekarka.

Jak przekonuje, jedną z zalet terapii peptydowyc,  takich jak np. Dr Cyj jest to, że można stosować je zarówno jako procedury docelowe, jak i łączyć z wieloma innymi zabiegami np. z osoczem bogatopłytkowym albo z fibryną. – Co da nam dodatkowy efekty stymulacji pożądanych procesów – zauważa.

Jej zdaniem można wspomóc terapie peptydowe za pomocą odpowiedniej suplementacji. Z jej doświadczenia wynika też, że peptydy biomimetyczne podawane iniekcyjnie mają też bardzo korzystne działania na poprawę odrostu włosów u pacjentów po przeszczepach.

Doktor zwraca uwagę, że w czasie pandemii zabiegi, które wykonywane są na skórze owłosionej głowy, w oddaleniu od jamy ustnej, są stosunkowo bezpieczne. – Możemy je wykonywać wyposażeni w podstawowe środki ochrony osobistej, takie jak maseczka, rękawiczki jednorazowe – uważa.

Okładka magazynu „Rynek estetyczny” numer 6/VI-IX/2020

Chcesz wiedzieć więcej?

Ten i wiele innych ciekawych artykułów nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Prenumeratorów zapraszamy do korzystania z e-WYDANIA

Wszystkich zainteresowanych do PRENUMERATY

lub na stronę EMPIKu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak znalazł polinukleotydy na lato

Wiadomo, że na kolagen w skórze degradujący wpływ może mieć promieniowanie słoneczne - Chodzi głównie o UVA i UVB. Tymczasem polinukleotydy mają działanie naprawcze i...

Zamknij