Medycyna estetyczna na Gwiazdkę i Sylwestra

W okresie przedświątecznym w gabinetach medycyny estetycznej obserwowany jest zwiększony ruch. Wiele osób – i to zarówno kobiet, jak i mężczyzn – korzysta z zabiegów. Szczególną popularnością cieszą się klasyczne, małoinwazyjne procedury z toksyną botulinową i wypełniaczami na bazie kwasu hialuronowego, które dają szybki efekt i nie wymagają rekonwalescencji. Coraz częściej też zabiegi są podarunkiem pod choinkę.

Zdecydowanie obserwujemy większe zainteresowanie zabiegami estetycznymi w okresie przed Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem – mówi w rozmowie z portalem rynekestetyczny.pl dermatolog dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych, prowadząca w Warszawie własny gabinet Viva-Derm. Jak zauważa dotyczy to zarówno pań, jak i panów.

O większym zainteresowaniu zabiegami estetycznymi przed Świętami mówi nam także dr Andrzej Ignaciuk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. – Popularnością cieszą się przede wszystkim takie zabiegi, które nie wymagają rekonwalescencji – stwierdza. – Nikt przecież nie chce mieć uszkodzonej twarzy na Święta – tłumaczy.

Dr Mariusz Kaczorowski, który pracuje m. in. w stołecznym gabinecie Princess Academy dodaje, że poszukiwane są takie zabiegi, które mogą znacząco poprawić wygląd twarzy, a jednocześnie nie są inwazyjne.

Klasyczne zabiegi estetyczne na Święta

W okresie przedświątecznym, właściwie tak jak i w całym roku, największą popularnością cieszą się zabiegi z toksyną botulinową, niwelujące zmarszczki oraz wypełniacze – mówi nam dr Małgorzata Żak, współzałożycielka stołecznej Time Clinic. Jak dodaje, okres przed samymi Świętami charakteryzuje się też tym, że pacjenci częściej odwołują umówione wizyty. – Przed Świętami w Warszawie są na ogół ogromne korki i wszyscy są zabiegani – wyjaśnia.

Na popularność klasycznych zabiegów medycyny estetycznej zwraca uwagę również dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska. Jej zdaniem najważniejsze są w okresie przedświątecznym zabiegi z toksyną botulinową, które pozwalają na zniwelowanie zmarszczek. Mogą dać szybko spektakularne efekty. – Pacjentki często planują tego typu zabiegi dwa razy w roku. Raz w maju, przed sezonem letnim, drugi raz właśnie w grudniu, żeby ładnie i świeżo wyglądać podczas przerwy świątecznej i na Nowy Rok – mówi nam dermatolog z Viva-Derm. Jest to też o tyle uzasadnione, że okres działania toksyny botulinowej to około 6 miesięcy.

Większość lekarzy, z którymi rozmawialiśmy przyznaje, że popularne w okresie przedświątecznym są także zabiegi z wypełniaczami na bazie kwasu hialuronowego. Szczególną popularnością cieszy się powiększanie ust. Jednak to tylko jedno z wielu zastosowań wypełniaczy. Jak tłumaczy nam dr Mariusz Kaczorowski tego typu iniekcje pozwalają odmłodzić wygląd twarzy poprzez np. skorygowanie owalu, czy wypełnienie ubytków tkanki tłuszczowej, które pojawiają się wraz z upływem czasu.

My bardzo często łączymy teraz te zabiegi z nićmi, co daje bardzo dobry efekt przywrócenia naturalnych młodych proporcji twarzy i jej młodszego kształtu – zwraca uwagę dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska. Jak wyjaśnia daje to efekt tzw. miękkiego liftingu, czyli młodego i świeżego wyglądu, dzięki skorygowaniu procesów związanych z upływem czasu, ubytkami tłuszczu, czy grawitacyjnemu opadaniu tkanek.

Jednak zabiegi z nićmi, szczególnie tymi o działaniu liftingującym, nie są wskazane do wykonywania tuż przed samymi Świętami. Warto się na nie decydować nieco wcześniej. – W przypadku tzw. miękkiego liftingu za pomocą nici z haczykami potrzeba około 7-10 dni na ułożenie się ich po zabiegu. Pacjentka powinna przez ten czas zachować ostrożność – tłumaczy nam dr Mariusz Kaczorowski.

Zdaniem lekarzy przed Świętami poza pacjentami, którzy oczekują szybkiego efektu, jest też grupa osób, która decyduje się na bardziej inwazyjne procedury. – Te osoby wiedzą, że w trakcie przerwy świątecznej będą miały czas na rekonwalescencję – mówi nam dr Andrzej Ignaciuk.

Niektóre osoby wykorzystują czas świąteczny na przebycie rekonwalescencji np. po mocniejszych zabiegach gruntownie regenerujących skórę za pomocą lasera frakcyjnego – zauważa dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska. Na dojście do siebie po tego typu procedurze potrzeba co najmniej kilku dni.

Zabieg estetyczny pod choinką

Gabinety estetyczne coraz częściej spotykają się ze zjawiskiem wykupywania zabiegów, jako prezentów pod choinkę. Większość lekarzy zauważa jednak, że to nie jest powszechna praktyka.

Spotykamy się z wykupywaniem zabiegów na prezenty – przyznaje w rozmowie z portalem rynekestetyczny.pl dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska. Dodaje, że w takich sytuacjach polecane są mniej inwazyjne zabiegi, głównie o charakterze rewitalizującym, czy dermokosmetycznym.

Najczęściej pod choinkę kupowane są np. peelingi, czy mezoterapia – mówi nam dermatolog. Dodaje, że poważniejsze procedury pacjentki wolą – całkiem słusznie – osobiście skonsultować z lekarzem przed decyzją o poddaniu się im.

Także zdaniem dr Andrzeja Ignaciuka jeżeli chodzi o prezenty pod choinkę, to raczej w grę wchodzą zabiegi dermokosmetyczne lub kosmetyczne. Według niego lekarskie zabiegi estetyczne, nawet minimalnie inwazyjne, to nie “kot w worku”, to jednak zbyt poważna decyzja.

Poza tym taki prezent może być źle odebrany – zauważa lekarz i tłumaczy, że medycyna estetyczna jest też dziedziną naprawczą, więc prezent, który sugeruje, że kobieta ma sobie coś poprawić, może nie zostać dobrze przyjęty. – Powstaje też presja, że skoro dostała taki podarunek, to musi go wykorzystać, dlatego jako prezent bardziej właściwe są zabiegi neutralne: kosmetyczne lub rewitalizujące – uważa dr Andrzej Ignaciuk.

Wykupując dla kogoś wizytę w gabinecie estetycznym, nie trzeba jednak koniecznie precyzować rodzaju zabiegu. Na rynku pojawiły się też tzw. vouchery, które pozwalają obdarowanemu skorzystać z usługi w jakiejś konkretnej kwocie.

Tego typu prezenty gwiazdkowe cieszyły się sporą popularnością – mówi nam dr Mariusz Kaczorowski z Princess Academy. Vouchery były kupowane już nawet miesiąc przed Świętami, jednak największą popularnością cieszyły się w ostatnim czasie. Jak się dowiedzieliśmy najczęściej były wykupowane wizyty Za około 600 zł. Mniej więcej za taką kwotę można np. wykonać zabieg z toksyną botulinową.

Źródło: rynekestetyczny.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Kwas hialuronowy, “botoks” i lasery dla urody

Za pomocą kwasu hialuronowego można odtworzyć młody kształt twarzy - zwracała uwagę dr Sylwia Lipko-Godlewska, dermatolog, wykładowca UJ podczas wspólnej konferencji lekarzy medycyny estetycznej i...

Zamknij