W związku z pojawiającymi się w mediach społecznościowych materiałami reklamowymi wykorzystującymi mój wizerunek, nazwisko oraz autorytet zawodowy, oświadczam, że materiały te są publikowane bez mojej wiedzy i zgody – napisała prof. Irena Walecka na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Prof. dr hab. n. med. Irena Walecka, która kieruje stołeczną Kliniką Dermatologii Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA oraz jest koordynatorem studiów podyplomowych medycyny estetycznej na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym kategorycznie oświadczyła, że nie reklamuje, nie rekomenduje ani nie promuje produktu ELISSE CREAM, jak również innych produktów lub usług przedstawianych w materiałach, wykorzystujących jej wizerunek bez autoryzacji.
Możliwe zaangażowanie AI
– Nie wyraziłam zgody na wykorzystanie mojego wizerunku do tego rodzaju działań marketingowych ani na tworzenie materiałów, które mogą sugerować, że osobiście rekomenduję określony produkt, terapię lub sposób leczenia – precyzuje w oświadczeniu prof. Irena Walecka.

Jednocześnie zawraca uwagę, że do tworzenia lub modyfikowania tego rodzaju treści mogą być wykorzystywane technologie sztucznej inteligencji, w tym narzędzia pozwalające na manipulowanie obrazem, głosem lub wypowiedziami.
– Dlatego proszę o zachowanie szczególnej ostrożności wobec reklam wykorzystujących mój wizerunek, które pojawiają się poza oficjalnymi i wiarygodnymi kanałami komunikacji – alarmuje i apeluje do osób, które natrafią na podobne materiały, o niedokonywanie na ich podstawie zakupów, niepodawanie danych osobowych ani danych dotyczących płatności oraz – jeśli to możliwe – zabezpieczenie linku i zrzutu ekranu reklamy.
– Materiały wykorzystujące bez mojej zgody mój wizerunek są dokumentowane i będą zgłaszane administratorom platform oraz – w razie potrzeby – właściwym organom – zapowiada prof. Irena Walecka.
Dezinformacja medyczna: nie należy jej bagatelizować
Z najnowszych analiz, udostępnianych przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową – Państwowy Instytut Badawczy (NASK) wynika, że ataki na instytucje, zajmujące się ochroną zdrowia oraz personalne ataki na ich przedstawicieli, są częstym wątkiem narracji poruszanych przez aktorów dezinformacji medycznej. Jak podkreśla NASK, na poziomie społecznym dezinformacja osłabia zaufanie do instytucji publicznych, ekspertów i nauki, podważając fundamenty funkcjonowania systemu zdrowotnego i demokracji.
Wśród innych najczęściej wykorzystywanych technik manipulacji wskazywanych przez NASK pojawiają się: powoływanie się na fałszywych ekspertów, błędy logiczne (np. nieprawidłowa prezentacja problemu, nadmierne uproszczenia, fałszywe dychotomie), „cherry picking”, czyli wybiórcze przywoływanie danych, publikacji i argumentów, często wsparte dowodami anegdotycznymi, a także elementy narracji spiskowych, które zwykle obejmują przypisywanie „nikczemnych zamiarów” określonym grupom lub budowanie figury prześladowanej ofiary, mającej wzbudzać emocje i poczucie zagrożenia.
Prof. Irena Walecka zwraca uwagę, że wykorzystywanie autorytetu lekarza do promowania produktów bez jego wiedzy i zgody może wprowadzać pacjentów w błąd. – W przypadku treści dotyczących zdrowia może również wpływać na podejmowane przez nich decyzje zdrowotne – ostrzega.
Dezinformacja medyczna: natrafiamy na nią codziennie
Z najnowszych badań przeprowadzonych wśród lekarzy w Polsce przez naukowców z Uniwersytetu SWPS i Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu dla CEDMO dowiadujemy się, że dezinformacja medyczna jest już obecna w codziennej pracy personelu medycznego. Respondenci nie opisują jej wyłącznie jako rozpowszechniania fałszywych informacji, ale jako szersze zjawisko, obejmujące mody zdrowotne, uproszczone interpretacje wyników badań, samodiagnozowanie, nieuzasadnione oczekiwania wobec leczenia oraz błędne przekonania dotyczące procedur medycznych i administracyjnych.
W wypowiedziach lekarzy wyraźnie powraca przekonanie, że dezinformacja często ma charakter falowy. Pewne tematy pojawiają się, zyskują dużą popularność, a następnie ustępują miejsca kolejnym „modom”. Dotyczy to między innymi insulinooporności, Hashimoto, boreliozy, diet eliminacyjnych, leczenia otyłości, suplementacji witaminami, antybiotyków, szczepień czy samodiagnozowania zaburzeń psychicznych. Szczególnie istotnym obszarem są szczepienia.
Źródło: Rynek estetyczny / profil Fb: prof. Ireny Waleckiej , NASK , CEDMO