skóra po lecie www Fot Pretty Good

Skóra po lecie: jak o nią zadbać i chronić

Jak wyjaśnia dr hab. n. med. Aleksandra Szlachcic, skóra po lecie ma osłabioną barierę hydrolipidową, dlatego w pierwszej kolejności należy zadbać o jej odbudowę, odpowiednie nawilżenie i wyciszenie. – Trzeba również pamiętać, że wakacyjne przeciążenie skóry nie wynika wyłącznie ze słońca – zwraca uwagę doktor Karolina Mołas a kosmetolog Agnieszka Sokołowska ostrzega, że częstym błędem jest rezygnacja z fotoprotekcji po urlopie.

Według doktor Karoliny Mołas skóra po lecie jest przeciążona ponieważ wpływają na nią poza promieniowaniem UV także wysoka temperatura, wiatr, słona i chlorowana woda, klimatyzacja, częstsze oczyszczanie, niedobór snu, długie podróże, odwodnienie organizmu i zmiana codziennych nawyków. – Wszystkie te czynniki mogą zwiększać przeznaskórkową utratę wody i zaburzać funkcjonowanie bariery hydrolipidowej – tłumaczy lek. dent., która prowadzi „Molas Klinik” w Warszawie a od 20 lat związana jest z medycyną estetyczną i regeneracyjną.

Zabiegi z głową

Dobrze zaplanowana terapia nie zaczyna się od wyboru zabiegu, ale od właściwej diagnozy. Najpierw odbudowujemy naturalne mechanizmy ochronne skóry, następnie poprawiamy jakość tkanek, a dopiero później sięgamy po bardziej zaawansowane procedury. Właśnie taka kolejność daje najlepsze i najbardziej naturalne efekty – podkreśla dr hab. n. med. Aleksandra Szlachcic, dermatolog i lekarz medycyny estetycznej krakowskiego ośrodka Medistica.

Jak tłumaczy specjalistka z 30-letnim doświadczeniem klinicznym fotostarzenie nie jest jedynie problemem estetycznym. To efekt stopniowych uszkodzeń wywoływanych przez promieniowanie UV, które z czasem prowadzą do utraty jędrności, elastyczności i pogorszenia jakości tkanek.

Ostrzega, że im częściej i intensywniej wystawiamy skórę na działanie słońca, tym bardziej zmiany te się kumulują.

skóra po lecie Aleksandra Szlachcic Fot Medistica

Nie powinno się rozpoczynać od pytania “Jaki zabieg wykonać?”, lecz raczej “Co aktualnie dzieje się ze skórą i czego ona naprawdę potrzebuje?”. Dopiero na tej podstawie można stworzyć bezpieczny i skuteczny plan działania, który zależy także od tego, jak dbaliśmy o siebie w lecie – wtóruje doktor Karolina Molas. Podkreśla, że nie u każdego skóra po lecie wymaga tych samych zabiegów. – U jednej osoby dominującym problemem będzie przesuszenie i nadreaktywność, u innej nierówny koloryt, melasma, rumień, zaostrzenie trądziku albo utrata elastyczności.

Zupełnie inaczej leczymy melasmę, czyli przebarwienia związane między innymi z gospodarką hormonalną, a inaczej plamy soczewicowate będące skutkiem wieloletniej ekspozycji na promieniowanie UV. Są też choćby przebarwienia pozapalne, które również wymagają innego postępowania – tłumaczy dr hab. n. med. Aleksandra Szlachcic.

Nie wszystko na raz

Bardzo często pacjenci chcą od razu pozbyć się wszystkich problemów, które zauważyli na swojej skórze po lecie. Tymczasem po intensywnej ekspozycji na słońce wymaga ona przede wszystkim regeneracji. Dopiero później można zacząć planować kolejne etapy leczenia – wyjaśnia specjalistka z Medistica.

Zdaniem doktor Karoliny Mołas często to media społecznościowe promują skrajności. Z jednej strony obserwujemy w nich rozbudowane, wieloetapowe rutyny, w których stosuje się kilkanaście kosmetyków, maski, plastry i różnego rodzaju urządzenia.

Z drugiej strony pojawia się moda na całkowitą rezygnację z oczyszczania i pielęgnacji, aby skóra rzekomo „sama się odbudowała”.

skóra po lecie Karolina Molas fot Face IT.jpg

Żadna z tych skrajności nie jest rozwiązaniem uniwersalnym – stwierdza lekarka z Molas Clinic. Według niej pacjentki, które chcą by ich skóra po lecie przeszła tzw. “pełen reset” nie osiągają wcale szybszej regeneracji, ale często dalsze uszkodzenie bariery, wzrost reaktywności oraz nasilenie przebarwień pozapalnych.

Intensywniejszy zabieg nie zawsze oznacza lepszy efekt. W medycynie estetycznej regeneracyjnej znacznie ważniejsze są prawidłowa kwalifikacja, odpowiedni moment i taka dawka bodźca, którą skóra jest w stanie wykorzystać do prawidłowej przebudowy – wyjaśnia doktor Mołas.

Dermatolog i kosmetolog grają do jednej bramki

Skóra po lecie na ogół nie wymaga wyłącznie leczenia dermatologicznego. Jak podkreśla dr hab. n. med. Aleksandra Szlachcic, najlepsze efekty bardzo często przynosi współpraca dermatologa i kosmetologa. Jej zdaniem właściwie zorganizowana współpraca pozwala nie tylko osiągać lepszy efekt estetyczny, ale przede wszystkim zwiększa bezpieczeństwo całej terapii.

Agnieszka Sokołowska: kosmetolog, pielęgniarka, fizjoterapeutka, szkoleniowiec i właścicielka „Eco Clinic” w Katowicach zwraca uwagę, że częstym błędem jest sezonowe podejście do SPF.

Wiele osób używa filtrów tylko latem albo na wakacjach, a zapomina, że UVA przenika przez chmury i szyby, dlatego skóra jest narażona również w samochodzie, biurze czy podczas zwykłego dnia w mieście – tłumaczy.

skóra po lecie Agnieszka Sokolowska Fot Forster Consulting

Jej zdaniem błędem jest myślenie o filtrze jak o kremie, a nie jak o warstwie ochronnej. – Klienci nakładają go zbyt mało, pomijają okolice uszu, szyi, dekoltu, powiek i dłoni oraz zakładają, że jedna poranna aplikacja zabezpiecza ich na cały dzień – mówi. Tymczasem – jak wskazuje kosmetolog – ochrona wymaga odpowiedniej ilości produktu i reaplikacji – Szczególnie przy ekspozycji na zewnątrz, poceniu się, czy kontakcie z wodą – zaznacza.

Dobry filtr. Czyli jaki?

Agnieszkę Sokołowską pytamy jakie cechy powinien mieć dobry filtr. – Nie tylko wysoki SPF – odpowiada i podkreśla, że taki produkt musi nas na co dzień realnie chronić przed promieniowaniem UVB, UVA. – W przypadku skór z przebarwieniami również przed światłem widzialnym – dodaje. Dlatego poza SPF kosmetolog z „Eco Clinic” w Katowicach zwraca uwagę na szerokie spektrum ochrony, obecność składników antyoksydacyjnych oraz formułę dopasowaną do skóry.

Bo fotoprotekcja działa tylko wtedy, gdy klient używa jej codziennie, w odpowiedniej ilości i bez poczucia, że ma na twarzy „ciężką warstwę” – uważa. Według niej doświadczony kosmetolog na ogół jest w stanie rozpoznać skórę, która nie była chroniona. – U osób, które latami pomijały fotoprotekcję, częściej obserwujemy nierówny koloryt, przebarwienia posłoneczne, utrwalony rumień, szorstkość, przesuszenie, utratę elastyczności oraz różnicę między skórą twarzy a mniej eksponowanymi obszarami – wylicza.

Agnieszka Sokołowska zwraca też uwagę, że szyja, dekolt, dłonie to miejsca, które klienci często pomijają, dlatego zdradzają one historię ekspozycji na słońce szybciej, niż sama twarz. – Skóra regularnie chroniona zwykle lepiej utrzymuje równomierny koloryt, spokojniej reaguje po zabiegach i daje lepszą przewidywalność w terapii gabinetowej, zwłaszcza przy pracy z przebarwieniami, rumieniem i oznakami fotostarzenia – podsumowuje kosmetolog.

Źródło: Rynek estetyczny / Medistica , Molas Clinic , Eco Clinic


Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>