Kosmetyczki w prokuraturze za zabiegi lekarskie

Prokuratura bada sprawę kosmetyczek z Poznania, które w swoim salonie miały wykonywać zabiegi estetyczne o charakterze lekarskim, związane m. in. z wstrzykiwaniem różnego rodzaju preparatów.

Prok. Magdalena Mazur-Prus, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, odpowiadając na pytania portalu rynekestetyczny.pl informuje, że prowadzone postępowanie ma celu wyjaśnienie okoliczności związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych bez uprawnień tj. o  przestępstwo z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodzie lekarza i dentysty.

Przestępstwo, z którego prowadzone jest postępowanie, zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku – informuje nas Magdalena Mazur-Prus.

Kosmetyczki z Poznania m. in. wstrzykiwały swoim klientkom wypełniacze na bazie kwasu hialuronowego oraz botoks. Usuwały także brodawki. Jak podaje prokuratura podstawą wszczęcia postępowania było zawiadomienie złożone przez Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.

Według Magdaleny Mazur-Prus na obecnym etapie postępowania nie jest możliwe określenie terminu zakończenia sprawy, czy przekazania ewentualnego aktu oskarżenia do sądu.

Częsty proceder

Jak informuje dr Waldemar Jankowiak, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging w ostatnich miesiącach obserwowany jest w niebywałej skali proceder wykonywania zabiegów lekarskich z zakresu medycyny estetycznej przez osoby nieuprawnione (głównie kosmetyczki) oraz stosowania w tym celu produktów leczniczych i wyrobów medycznych.

Osoby te po odbyciu bezprawnych szkoleń organizowanych w celach komercyjnych przez różne podmioty, również lekarzy, otrzymują bezwartościowe w świetle obowiązującego w Polsce prawa certyfikaty potwierdzające nabycie umiejętności i kompetencji do wykonywania zabiegów lekarskich – mówi dr Jankowiak.

Jak tłumaczy organizujący szkolenia i kursanci prezentują opinię, że zabiegi medycyny estetycznej nie są świadczeniem zdrowotnym, więc ich wykonywanie nie jest ograniczone prawem. Tymczasem według dostępnych PTMEiAA analiz prawnych stanowisko to jest nadużyciem.

Niosącym za sobą liczne konsekwencje w zakresie odpowiedzialności karnej i cywilno-prawnej wobec wszystkich podmiotów mających udział w tej działalności – tłumaczy nam dr Waldemar Jankowiak.

Zawrzało w internecie

Po ukazaniu się w mediach lokalnych informacji o prowadzonym przez prokuraturę postępowaniu w sprawie kosmetyczek, pojawiło się mnóstwo komentarzy na formach internetowych. Pojawiają się m. in. opinie, ze strony osób zajmujących się profesjonalnie kosmetyką, które zarzucają lekarzom nie tyle chęć ochrony pacjentów, ale zarezerwowania dla siebie części rynku zabiegów estetycznych.

Z drugiej strony wśród komentujących całkiem liczna jest grupa osób, która uważa, że kosmetyczki po kursach, czy szkoleniach kosmetycznych nie powinny wykonywać iniekcji, bo najzwyczajniej w świecie nie mają wiedzy np. o składzie chemicznym, drodze działania preparatu, czy ewentualnym radzeniu sobie z powikłaniami.

Wśród wielu osób panuje przekonanie, że zabiegi wykonywane w celach estetycznych nie są wystarczająco umocowane w prawie. Dlatego wykonywanie nawet zastrzyków z wykorzystaniem różnego rodzaju substancji przez nielekarzy nie jest zakazane.

Dr n. praw. Rafał Kubiak, p.o. kierownika Zakładu Prawa Medycznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi w rozmowie z portalem rynekestetyczny.pl przyznawał, że jeżeli zabieg ma cel wyłącznie estetyczny, to wówczas nie ma regulacji prawnych, które jednoznacznie nakazywałyby przeprowadzenie takiego zabiegu wyłącznie przez lekarza.

Nie oznacza to jednak, że każda osoba może podejmować takie działania – zastrzegał prawnik. Jak tłumaczył przyjmuje się w prawie, że taka osoba musi zachować wymagane standardy ostrożności postępowania, związanego z prawidłowym przeprowadzeniem zabiegu od strony technicznej i metodologicznej.

PTMEiAA dysponuje natomiast precyzyjną analizą, z której wynika, że wykonywanie np. iniekcji przez kosmetyczki jest jednoznacznym złamaniem prawa. Wkrótce w portalu rynekestetyczny.pl przedstawimy to prawne stanowisko towarzystwa.

Ofiary dezinformacji

Tajemnicą poliszynela jest to, że kosmetyczki same nie biorą się za strzykawki. Do wykonywania tego typu zabiegów często szkolone są przez lekarzy. Zdaniem dr Waldemara Jankowiaka podmioty organizujące szkolenia wykorzystują nieświadomość kursantów, ich chęć zdobywania wiedzy i kompetencji.

Przekazują im, wybiórczo przedstawiając stan prawny, że mogą oni wykonywać zabiegi z zakresu medycyny estetycznej – mówi nam wiceprezes PTMEiAA i tłumaczy: – Nie zwracają jednak uwagi na to, że tylko lekarz może ocenić stan zdrowia pacjenta kwalifikujący lub dyskwalifikujący go do zabiegu, poinformować go o koniecznym w niektórych przypadkach dodatkowym leczeniu, zagrożeniach i możliwych działaniach niepożądanych wynikających z zastosowania preparatu.

Jak dodaje są one bardzo rzadkie, ale mogą się zdarzyć. Przypomina, że jedynie lekarz jest również w stanie zapewnić właściwe warunki podania preparatu, minimalizując ryzyko powikłań oraz właściwie zareagować np. na reakcję anafilaktyczną u osoby uczulonej na składniki preparatu.

Bez właściwej, natychmiastowej pomocy medycznej skutki zabiegu mogą wyrządzić poważny uszczerbek na zdrowiu pacjenta – ostrzega dr Waldemar Jankowiak.

 

Źródło: www.rynekestetyczny.pl

33 Responses to Kosmetyczki w prokuraturze za zabiegi lekarskie

  1. Megan napisał(a):

    Redakcjo, czemu nie ma adnotacji „artykuł sponsorowany przez PTMEiAA”? To ewidentna próba zastraszania i manipulacji przy użyciu środków masowego przekazu. To dopiero powinno być karane.
    Jedyna podstawa do oskarżenia tego salonu to stosowanie botoksu, który jest lekiem. Zabiegi mezoterapii i stosowanie wypełniaczy przez kosmetologów nigdzie nie jest zakazane. Skoro nie zakazane to dozwolone.
    Wymieniony salon z Poznania zapewne funkcjonuje nadal i ma się dobrze. Pani rzecznik powinna dodać, że prowadzą postępowanie bo muszą ale prowadzi to donikąd. Do prokuratury można zgłosić dowolny pozew a potem na łamach mediów rozdmuchiwać temat zanim ktokolwiek coś orzeknie. Nie tędy droga.

  2. dorota - mgr kosmetolog napisał(a):

    Nie zgodzę sie jakoby osoby wykonujace zawód kosmetologa/kosmetyczki, nie wiedziały nic na temat składu preparatu, czy też sposobu jego działania. Śmiem nawet twierdzić, że wiele z nich ma w tej kewstii wiedze daleko szerszą niż lekarze. Prosze mnie dobrze zrozumieć, nie jestem za wykonywaniem tego typu zabiegów przez każdego, natomiast dobrze wyszkolona kosmetyczka nie zrobi krzywdy klientowi. no cóż, popyt coraz mniejszy, walka o lkienta coraz ostrzejsza. Pozdrawiam,

  3. Kosmetyczka napisał(a):

    Nie jestem zwolenniczką iniekcji wykonywanych przez każdą kosmetyczkę, ale wiele z nas jest pielęgniarkami np. i iniekcjee wykonuje sprawniej od lekarzy. Byłam świadkiem na szkoleniu trzęsących się rąk lekarza mającego wykonać iniekcję…
    Uważam, że lekarze zachłannie zawłaszczają sobie coraz większe obszary rynku kosmetycznego i starają się nas zdyskredytować.
    Podam przykład:zabieg eksfoliacji kwasami ,identycznymi (tej samej firmy i o tych samych parametrach) w gabinecie lekarskim kosztuje 200 zł za każdy obszar tzn. za twarz-200, za szyję -200, za dekolt -200 a w gabinecie kosmetycznym całość- od 200 do 250!Klientki płacą lekarzowi, bo myślą, że lekarz zrobi duuuużo więcej niż kosmetyczka, zrobi też bezpieczniej. A to nieprawda. Zabiegi z kwasami są bezpieczne a ich efekty nie mogą być inne u lekarza i wykształconej zawodowo kosmetyczki.
    Mam nagranie ze szkolenia , na którym lekarz bez żadnych zahamowań śmieje się z klientek, które płacą jemu za zabieg, który w jego gabinecie wykonuje kosmetyczka. To jest ta tak szumnie określana współpraca między nami a lekarzami!

  4. Agata napisał(a):

    Kosmetyczki po 2 letniej szkole nie mają odpowiedniej wiedzy w zakresie anatomii ani chemii !! NATOMIAST KOSMETOLODZY PO 5 LETNICH STUDIACH I Z BARDZO SZEROKIM WACHLARZEM WIEDZY MAJĄ WIĘKSZE PREDYSPOZYCJE ABY TAKIE ZABIEGI WYKONYWAĆ NIŻ NP: STOMATOLOG !!

    • dr A napisał(a):

      tak a gdzie jest tętnica twarzowa lub kątowa ? i co się stanie jak będzie tam zator ? 🙂 a jak będzie zakażenie materiału to jaki antybiotyk przepiszesz…

    • Agnieszka - dyplomowana kosmetyczka napisał(a):

      Witam, jestem kosmetyczką po 2 letniej szkole i szkolę kosmetologów po studiach którzy/które nie mają podstawowej wiedzy o anatomii i zabiegach kosmetycznych.
      Pozdrawiam.

    • Anna napisał(a):

      Myli sie pani bardzoooooo!!!!!! Jestem mdr kosmetologii i po stomatologii. Nikt nie zna anatomii twarzy tak jak stomatolog.Jak może sie pani wypowiadać nie znając programu studiów stomatologicznych (program jest taki jak lekarski+ stomatologia, a nie tylko stomatologia).Mimo ze anatomia jest prowadzona przez tych samych wykładowców poziom jest kosmicznie inny. Powikłaniem po podaniu kwasu h. może być martwica, co pani zrobi w takiej sytuacji? Uczestniczyłam w szkoleniach dla kosmetologów i dla lekarzy poziom jest zupełnie inny. Długo by pisać.

      • Magda napisał(a):

        Zgadzam sie w stu procentach. Prawo powinno zabronić wykonywania takich zabiegów kosmetyczkom, tak jak w innych cywilizowanych krajach europy

  5. kosmetolog napisał(a):

    Ja juz dawno nie czytam zadnych artykulow na RE bo zostal przejety przez lekarzy. Kiedys bylo zupelnie inaczej. Dziewczyny nie podawajcie tu prawdziwych maili przy komentarzach… taka moja dobra rada.

  6. kosmetolog napisał(a):

    A pan Jankowiak wkrotce sam trafi na prokurature za WYSYLANIE ZASTRASZAJACYCH MAILI DO GABINETOW KOSMETYCZYCH!!! Wstyd jak beret! Zeby lekarz chirurg bawil sie w nekanie kosmetyczek zamiast w tym czasie pomoc

  7. Daniello-Farm napisał(a):

    Sprawa jest jasna, gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, które w odczuwalny sposób odpływają od mającej do tej pory absolutny monopol na te”zabiegi” grupy lekarzy.
    Niestety, w tym wszystkim nie chodzi o pacjenta, bo codziennie jako farmaceuta obserwuję negatywne skutki prawa polskiego, które w realny sposób uderzają w pacjenta. Ale wtedy nikt ze środowiska lekarzy się nie burzy, a pacjent chodzi bez leków. Co innego gdy chodzi o rynek szacowany w milionach złotych.
    Fakt powoływania się przez niektórych na przypadki zagrożenia życia u osób, którym podano toksynę botulinową (proszę zauważyć, że w ogóle nie ma mowy w tym kontekście o kw. hialuronowym- bo pewnie takich sytuacji po prostu nie było), miały miejsce w USA i dotyczyło terapii osób chorych, a nie zabiegów estetycznych dokonywanych zupełnie innymi dawkami.
    na koniec: co z pielęgniarkami, które same, przecież bez asysty lekarza w miastach i polskich wsiach jadą aplikować zastrzyki substancjami o wiele bardziej ryzykownymi z punktu widzenia powikłań niż te, o które tyle szumu!

  8. okno napisał(a):

    A dlaczego lekarze nie napiszą o tym jak wielu z nich partaczy swoją pracę? Ja też mam duży kontakt z klientami po nieudanych ostrzykiwaniach przez lekarzy bo większość z nich nie zna podstawowych zasad funkcjonowania i budowy skóry. Z wyrazami szacunku ale wiele razy byłam na szkoleniach z lekarzami i proszę mi wierzyć, że wiedzą niejednokrotnie grzeszyli. Często lekarze nie mają pojęcia jak przebiegają podstawowe mięśnie twarzy, nerwy itp. Uważam, że zarówno wśród lekarzy jak i kosmetologów są ludzie, którzy nie powinni wykonywać tego typu zabiegów bo się do nich nie nadają. Dlaczego ja jako kosmetolog nie mogę wykonywać zabiegów mezoterapii? Chętnie bym poszła na medycynę ale wiek 38 lat mi to uniemożliwia a jestem w tym zakresie bardzo biegła i nie jednemu lekarzowi na szkoleniu nosa utarłam. Poza tym dlaczego lekarze nazywają się „lekarzami medycyny estetycznej” skoro prawnie nie figuruje taka specjalizacja. Kosmetolog nie może podawać leków ale preparaty upiększające i nawilżające owszem, prawo tego nie zabrania. A skoro kwas hialuronowy jest przez producentów produkowany jako preparat upiększający to co do tego lekarzom. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę i to dużą. Lekarze boją się, że kosmetolog weźmie za zabieg połowę ich ceny bo takie mają na zabiegach przebicia. Moim zdaniem cały ten szum działa na niekorzyść obydwu stron. Walka medialna powoduje, że klienci to wszystko czytają i dowiadują się wiele o kulisach tej branży a to bardzo psuje rynek. Jedna strona nadaje na drugą. Obie strony mają argumenty za i przeciw i to są fakty. Może pójść na kompromis? Jako kosmetolog uważam, że botoks powinien być zarezerwowany dla lekarzy ale mezoterapia igłowa, peelingi chemiczne na pewno już nie. Wykonuję te zabiegi od wielu lat i mam wielu zadowolonych klientów. Nigdy nie miałam powikłań bo staram się u używać rozumu. Mam wielu klientów, których wyprowadziłam z trądziku głównie kwasami a którzy długo leczyli sie u lekarzy bez jakiej kolwiek poprawy. Poza tym szanowne grono lekarzy skoro uważacie się za takich „lekarzy medycyny estetycznej” to zapewne wiecie, że sam botox i kwas hialuronowy nie odmładzają skóry a tylko poprawiają jej wygląd na chwilę. Prawdziwym odmładzaniem i opóźnianiem starzenia zajmują się kosmetolodzy a kwas hialuronowy to taka „kropka na końcu zdania”. Kto się naprawdę na tej branży zna to dobrze to wie i nie wprowadza ludzi w błąd!!!

  9. kosmi napisał(a):

    Jezeli lekarz posiada umiejętnosc wstrzyknięć podskornych to dlaczego nie zajmuje sie tatuazem czy makijażem permanentnym …..odpowiedz jest prosta,za kwas dostanie ok 1000 zł za ml a wykonanie makijazu to zaledwie 200-300 zl i wiele wiecej pracy. Kwas hialuronowy nie jest lekiem wiec podawanie go przez kosmetologow nie jest zabronione.Kazdy lekarz robi taki sam kurs jak kosmetolog ,czesto w tych samych miejscach.Nie ma specjalizacji medycyny estetycznej ,wiec wstrzykniecia robi,laryngolog,ginekolog,chirurg reki ktorzy nigdy na studiach nie trzymali strzykawki w rece.Lobbing lekarzy dziala bo przeciez trudno dzielic sie w tak intratnej branzy.Kosmetolog ma za soba 5 lat studiow ktore nie tylko uczą anatomii ale i skladu produktow stosowanych w kosmetyce o czym lekarz nie ma pojecia,mozna wiec mieć wątpliwości czy lekarz na pewno wie co wstrzykuje 🙂 Po za tym co na to kodeks etyki lekarskiej

    „Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:

    obowiązki te sumiennie spełniać;
    służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
    według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;
    nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;
    strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;
    stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.

    PRZYRZEKAM TO UROCZYŚCIE!

    Czy powiększanie ust i zastrzyki z botoxu to służenie zdrowiu ? 🙂 chyba tylko psychicznemu ale wtedy to nie ten kierunek studiow 🙂

    • Piotr napisał(a):

      Szanowne Panie Kosmetyczki, Kosmetolodzy, oto kilka różnic pomiędzy Wami i Lekarzami:
      1. Nie jesteście zobowiązane do prowadzenia karty zdrowia
      zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia (czyli
      praktycznie pacjent może mieć coś podane i nawet nie
      będzie po tym śladu w dokumentach)
      2. Nie obowiązuje Was tajemnica lekarska a lekarzy tak.
      3. Nie macie prawa wypisywania recept np. na antybiotyku w
      przypadku zakażenia skóry.
      4. Nie macie pojęcia o wpływie leków i chorób np.
      (autoimmunologicznych) na zabiegi estetyczne.
      5. Nie umiecie zbierać wywiadu lekarskiego i badać
      pacjenta. Pacjent nie składa się tylko ze skóry.
      6. Wymagania sanitarne dla gabinetu kosmetycznego mają się
      nijak do wymagań gabinetu lekarskiego (zabiegowego).
      7. Pielęgniarka zawsze aplikuje lek na zlecenie lekarza i
      za to zlecenie odpowiada lekarz. Pielęgniarka odpowiada
      za prawidłowe podanie leku(np. nie może pomylić leków i
      technikę podania).
      8. Która z Was ma kurs resuscytacji i możliwość podania
      adrenaliny, zastosowania Ambu?
      9. Wskażcie proszę, na których studiach z kosmetologii
      otrzymujecie prawo do samodzielnego wykonywania zabiegów
      estetycznych.
      10. W jaki sposób pomożecie pacjentowi w przypadku
      powikłania (nadkorekcja, biofilm, zakażenie, zator
      tętniczy, opadnięcie powieki, podwójne widzenie,
      wyindukowanie łuszczycy, omdlenie, drgawki, napad astmy
      itd..). Liczycie na szczęście…nic z tego, statystyka
      jest nieubłagana i takie rzeczy się zdarzają.

      Na koniec życzę odwagi dla Pań Kosmetyczek, Kosmetologów i Lekarzy bez odpowiedniego wykształcenia (tylko po kursach).
      Najbardziej jednak odważni są Wasi Pacjenci. Za 200 lub 300 zł mniej ryzykować zdrowiem, to naprawdę musi być odwaga.
      Pozdrawiam świątecznie.
      Piotr

      • Beata napisał(a):

        Witam Pana Piotra,zapewne lekarza….wyrażę swoja opinie,która od czasu ukończenia przeze mnie kursu uprawniającego wykonywanie zabiegów medycyny estetycznej dojrzewa i wyzwala rożnego rodzaju wnioski.
        Jestem pielęgniarka i kosmetyczką.Prowadzę salon i wykonuje tego typu usługi.
        Komentując krótko Pana wypowiedż ,to uważam ,ze 5 pierwszych punktów raczej pomaga wykonywać nam nie lekarzom taką usługę i nic nas nie obliguje do prowadzenia takiej dokumentacji wstrzykując botox czy kwas hialuronowy lub inne koktajle.To nie choroba i nie chcemy tu nikogo leczyć.Odwrotną sytuacja w chwili obecnej jest wykonywanie zabiegów medycyny estetycznej przez lekarza np.pediatrę,ginekologa,urologa itp. To właśnie lekarz jest w głupiej sytuacji ,bo musi tłumaczyć się przed izba lekarską ,ze nie leczy do czego został powołany tylko zajmuje się takimi „upiększeniami”często pozbawiany jest wykonywania zawodu i pieczątki.Znam osobiście lekarzy ,którzy oficjalnie nie przyznają się do tego typu usług.Ci którzy to robią oficjalnie to najczęściej rezygnują z leczenia lub są np. chirurgami plastykami i medycynę estetyczna traktują jako dopełnienie zawodu i raczej się tym nie szczycą.
        Dziwią mnie tacy lekarze ,którzy idą na taka, przepraszam za słowo „łatwiznę” mając taka wiedze,lata ciężkiej nauki.
        Pozostałe punkty 6-10 z pełnym przekonaniem przyznaje Panu racje ,bo akurat mam taka świadomość i zdaje sobie sprawę z zagrożenia.
        No cóż luka w prawie i przepychanka ,uważam,ze odbiorca -klient,pacjent sam wybierze.pozdrawiam i życzę dużo pacjentów a sobie dużo klientów.
        Córka lekarza Beata

        • Piotr napisał(a):

          Witam,
          Z tego co wiem, to Pielęgniarki wykonują zabiegi iniekcyjne na zlecenie lekarza. Skoro 5 pierwszych punktów nie ma dla Pani znaczenia, to tylko moge współczuć beztroski. Rzadko, która Pielęgniarka ma świadomość odpowiedzialności za to co robi. Jednak przypominam, że jest jeszcze w tym wszystkim Pacjent i jego bezpieczeństwo. Zabiegi medycyny estetycznej to estetyka, ale tak się składa, że wykonujemy je na człowieku, który….może mieć rózne choroby. Połączenie nieprawidłowości w organizmie i zabiegu estetycznego może być tragiczne w skutkach. Prowadzenie dokumentacji to podstawa, gdyż jest to gwarant tego, że Pacjent wie co było podane oraz może na piśmie uzyskac potwierdzenie, że taki zabieg był wykonywany. Brak dokumentacji, to brak możliwości jakiegokolwiek roszczenia w przypadku powikłań…wygodne dla Pielęgniarki, no cóż…a dla Pacjenta???
          Kolejna sprawa, Pielęgniarki nie mogą stosowac leku jakim jest Botox bez zlecenia lekarza.
          I jeszcze kilka słów na temat lekarzy i medycyny. Droga Pani Pielęgniarko, zawód lekarza nie wiąże się tylko z leczeniem chorób, ale również z profilaktyką u osób zdrowych. Powiem więcej, zdrowie psychiczne, to również bardzo ważna część medycyny. Zabiegi estetyczne pozwalają na poprawę samoakceptacji Pacjentów, a tym samym leczą psychikę. Jeżeli Pani chce się zajmowac medycyną proszę skończyć studia medyczne, które poza obszerną wiedzą merytoryczną dają szersze spojrzenie na człowieka, nie tylko jak na klienta. Po kilkunastu latach pracy w medycynie estetycznej cały czas mam pytania i wątpliwości, a każdy Pacjent to analiza wielu składowych. Dla Pani jest to proste, wstrzyknąc i po sprawie. Wszystko zgodnie z zasadą „im mniej wiesz, tym mniej się boisz”. Podkreślam, w tym wszystkim ważny jest Pacjent. Wykonując zabiegi u kosmetyczek i pielęgniarek Pacjent pozbawia się:
          – dyskrecji
          – prawa do dokumentacji medycznej
          – opieki w przypadku powikłań
          – zabezpieczenia gabinetu z zestaw przeciwwstrząsowy podczas wykonywania zabiegu
          – obiektywnej oceny stanu zdrowia przed wykonaniem zabiegu
          – podawania preparatów różnej jakości, często bez odpowiednich certyfikatów (renomowane formy estetyczne sprzedają preparaty tylko lekarzom)
          i tak mógłbym pisać długo….
          Pozdrawiam.
          Piotr

      • karamba napisał(a):

        juz widzę Pana doktora nauk estetycznych przy tej intubacji i worku ambu.białe rekawisie sie pobrudzą….

        • Piotr napisał(a):

          Przeraża mnie zupełny brak krytycyzmu, wyobraźni i odpowiedzialności kosmetyczek przy wykonywaniu zabiegów estetycznych, do których nie mają uprawnień. Kosmetyczka to nie lekarz a lekarz wykonując zabieg estetyczny zawsze myśli i postępuje jak lekarz i zdaje sobie sprawę z możliwych powikłań. Przykro mi bardzo, ale kosmetyczka to wymierający zawód. Zapraszam na medycynę i wtedy będziemy dyskutować na tym samym poziomie.
          Pozdrawiam.
          Piotr

          • kosmetolog napisał(a):

            Wymierający zawod? Chyba zes pan upadl na glowe 😉 wymieraja to studenci medycyny z glodu jesli im rodzice pieniazkow nie dosla na czas 😉 doktorze do roboty, dzieci czekajace w kolejce leczyc a nie o powiekszaniu usteczek wypisywac 😉

      • dubielaleks@gmail.com napisał(a):

        Panie doktorze,

        Jestem kosmetologiem po 5 letnich studiach na akademii medycznej. Wykonuje mezoterapię iglowa od 12 lat. Każdy pacjent ma zakładana kartę i wszystko co jest podane jest zapisywane. Dodatkowo jestem ubezpieczona i współpracuje z 2 lekarzami – gdyby była potrzeba. Mam oczywiście tace antywirusowa i umie jej użyć. Nigdy nie stalo się u mnie w praktyce nic złego. Nie rzucajmy słów na wiatr, że Kosmetolog nie zna anatomia, działania leków itp w moim gabinecie botoks podaje tylko lekarz.

        Sami lekarz śmieją się już z tej sytuacji. Pacjent sam sie powinien zastanowić i podjąć decyzję w czyje ręce się oddaje. Kursy pierwszej pomocy powinny być obowiązkowe nawet dla tatuatora ( tam to dopiero, ludzie wprowadzają barwniki… Które moga uczylic a nawet wykształcenia medycznego nie mają… Przecież też lekarz czasami jest potrzebny gdyby był problem. Ale o tym się nie mówi bo lekarzom nie spieszni do tych zabiegów? widziałam ni e jedna katastrofę, która zrobił Lekarza. Np.. Podanie me z mezoterapia mikrodepozytowa preparatu częściowo sieciowanego…. Pacjentka chodziła preparatem jak jaszczurka dopiero ja jej go rozpuscolam używając fal radiowych, ultradźwiękow i laparoksu ( obyło się Bez hialuronidazy.

        Moja mama jest stomatologiem i śmieje się, że Ci lekarze, którzy tak walczą o rybek estetyczna na ogół są kiepsko w leczeniu ☺i coa w tym jest. Ogólnie zabiegi poprawiające wygląd należy do kosmetogii estetycznej a nie medycyny estetycznej? Czy jest taka specjalizacja na medycynie. Nie..

        Mona powiedzieć, że najbardziej związana jest dermatologia, jednak większość dermatolog estetyka się nie nie zajmuje bo twierdzą, że oni są od leczenia a nie upiększania.

        Reasumując szkolenia powinny być wykonywane tylko w ośrodkach z certyfikacjami… Powinna być większa z a dostępność świetnych szkoleń a nie pójście w kierunku kolejnych zakazów. Wszystko w PL sprowadza się do zakazów zamiast zmian poprawiających sytuację specjalistów i oacjetow.

  10. Piotr napisał(a):

    Proszę się nie martwić o chorych, tylko o dobre zaplecze lekarskie i prawnicze w razie powikłań i roszczeń pacjentów. Myślę, że czas na tym zakończyć rozmowę.

  11. Ana napisał(a):

    Witam ,
    Wszystkie preparaty stosowane w medycynie estetycznej dostępne są w sklepach internetowych i nikt tam nikogo nie pyta czy jest lekarzem czy kosmetyczka czy zwykłym Kowalskim który sam sobie chce wstrzyknąć kwas hialuronowy . A takich też nie brakuje!!!

  12. Regina napisał(a):

    Witam,
    Od kiedy lekarz powinien zajmować sie upiekszaniem i odmladzaniem. Jesli uznamy ze starzenie sie to choroba to okaże sie ze 90% populacji w państwie choruje.
    Żenujące jest to ze lekarz ktory powinien z zasady ratować życie i zdrowie łapie sie za zabiegi upiekszajace w tym makijaż permanentny. Ktory tak naprawdę niczym sie nie różni od zabiegów medycyny estetycznej. ( praca z igłą, barwnikiem ktory pozostaje w skórze, leci często krew). Po takich zabiegach tez czasami pojawiają sie rożne reakcje organizmu jak tez uczulenia, obrzeki.

    Uważam ze każdy powinien zając sie tym co potrafi najlepiej czyli ginekolog nich działa w obrębie pochwy, stomatolog jamy ustnej a upiekszanie i odmładzanie pozostawmy kosmetologom.
    10 lat juz wykonuje zabiegi z użyciem kwasu hialuronoweho z powodzeniem i jesli bede miała jakieś powikłania to odeśle pacjenta do Was drodzy lekarze bo właśnie od tego jesteście. Pozdrawiam

  13. kosmetolog napisał(a):

    Od dłuższego czasu śledzę tę przepychankę w branży na to co może kosmetolog, kosmetyczka i kto tak naprawdę powinien wykonywać zabiegi iniekcji – nie ważne czy hialuron, koktajle czy botox. Od wielu lat korzystam ze szkoleń by pozyskać wiedzę na ten temat a nie po to by ostrzykiwać. Tak naprawdę to po ukończonych studiach nie ma się uprawnień na ostrzykiwanie a i popularna mezoterapia mikroigłowa niesie za sobą wiele powikłań, właśnie ze względu na możliwość wystąpienia szoku anafilaktycznego po podaniu znieczulenia miejscowego. Wiele firm wykorzystuję nie wiedzę prawniczą kosmetyczek i kosmetologów. Zastanawia mnie jedno – gdzie w tym wszystkim jest ETYKA??? Dlaczego nie potrafimy współpracować??? Dlaczego każdy chce się nachapać???? Jestem świadomym kosmetologiem. Wyżej niż kasę cenię sobie klienta. Uważam że wykorzystywanie luki w prawie a jednocześnie działając wbrew innym przepisowym wiele kosmetyczek i kosmetologów robi krzywdę klientom jak również innym dobrym i wysoko wykwalifikowanym osobom w branży. Kosmetolodzy i kosmetyczki zarzucają lekarzom że biorą więcej np. za kwasy? Zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego nikt w postach nie dodał że kwasy w gabinecie medycyny esteycznej są wysoko procentowe np. glikol do 70%, kwasy np. YelloPeel, GreenPeel są tylko dla lekarzy bo są bardzo mocne i również może dojść do powikłań, jeśli klient zatai przed lekarzem stan swojego zdrowia. Pamiętajcie że klientki nie zawsze mówią prawdę, tylko dlatego by uzyskać to co chcą. Presja mediów, kolorowych czasopism i Photoshopa jest destrukcyjna na psychikę dzisiejszych naszych klientów. Ta presja jak najdłuższego zachowania młodego wyglądu jest powodem, że kosmetyczki i kosmetolodzy boją się że klienci odejdą do gabinetów medycyny estetycznej. A uwierzcie mi, że wcale tak nie jest. Dodatkowym problemem są jeszcze urzędy pracy, dzięki którym jest możliwość podniesienia kwalifikacji zawodowych. I tutaj nie dawno przezyłam szok, gdy dowiedziałam się że wysyłają bezrobotne na szkolenia ostrzykiwania kwasem wiedząc że działa się wbrew prawu, no powiedzmy że wykorzystuje się lukę w prawie. Tylko jeśli Urzędy Państwowe nie posiadają wiedzy na temat kwalifikacji w danym zawodzie i po poinformowaniu ich że działają nie etycznie, wysyłają do firm komercyjnych osoby zainteresowane ostrzykiwaniem to nie dziwmy się że w naszym kraju jest jak jest. Brak etycznego podejścia w firmach szkolących skutkuje coraz większym procederem a tym samych zwiększona ilością nie prawidłowo wykonanych zabiegów. Co do usuwanych brodawek w gabinetach kosmetycznych to już od paru lat przestrzegają o nie wykonywaniu takowych zabiegów ze względu na ewentualne problemy onkologiczne – raka czerniaka, ale nikt nie napisał rozporządzenia że NIE WOLNO WYKONYWAĆ więc gabinety to robią. Dalszym tematem może być stopa cukrzycowa i wiele takowych można by było przywoływać. Ale do konkluzji – róbmy to do czego zostaliśmy powołani, nie wchodźmy w kompetencje innych, zacznijmy współpracować. Jest tak duży wachlarz możliwość dla kosmetologa, kosmetyczki że naprawdę to co medyczne zostawmy lekarzom 🙂

    • Piotr napisał(a):

      Miło jest wiedzieć, że są Panie Kosmetolog, które mają pojęcie o tym co piszą. Podobnie jak Pani uważam, że nasze środowiska powinny współpracować, a najlepszym wyjściem może być połączenie zawodu kosmetologa i pielęgniarki. W takim zespole można bezpiecznie pracować i każdy bedzie robił to co lubi. Jeżeli chodzi o ceny zabiegów, to wynika ona z tego, że lekarz zdaje sobie sprawę z powagi zabiegów medycyny estetycznej a jak widać większość kosmetologów to bawi.
      Gratuluję Pani wypowiedzi i pozdrawiam:).
      Piotr

  14. Kosmetyczka napisał(a):

    Szanowne Panie Kosmetyczki i Kosmetolog nawet nie wiem jak dobre jesteśmy w swoim fachu TYLKO lekarz ma prawo podawać toksynę botulinową i wypełniacze estetyczne i nie ma co naginać prawa, bo zamiast iść n kosmetykę czy kosmetologię trzeba było zostać lekarzem. Pozdrawiam serdecznie.Też kosmetyczka.

  15. magic napisał(a):

    Bardzo niewielka cześć lekarzy podchodzi do medycyny estetycznej z pasja.Dla większości to szansa zdobycia łatwych środków bez konieczności kolejnego dyżuru czy siedzena w poradni.Jestem lekarzem którego nie dotykalna pazerność ale mam wielu znajomych którzy dzieki ostrzykiwaniu podnieśli swoj standard życia.Czasami jestem zażenowana rozmowami w gronie na ten temat.Komentarze jacy pacjenci przychodzą,kombinacje z produktami,oglądnie filmikow na youtube przed zabiegiem bo nie wiedza jak na wypelnc doline lez,wyśmiewanie sie z Pan ktore zostawiaja „gruba kase” i totalny brak zaangazowania .Chodzi tylko zeby zuzyc jak najwiecej materialu za ktory placi pacjetka.
    Zdecydowanie rozsadniej byoby szkolic kosmetologow z zakresu medycyny estetycznej,zrobic kierunek podyplomowy,bo wstrzykiwanie przez laryngologa,ginekologa czy ortopedę to jakies nieporozumienie i upokorzenie zawodu lekarza.

  16. Filip napisał(a):

    zamiast tyle dyskutować może ktoś ma informacje, link do tego jaką decyzją sądu zakończyła się sprawa tych dwóch kosmetyczek, na które donieśli zawistni lekarze? treść wyroku rozwiąże wątpliwości, dyskusje.

  17. Anny mgr pilegniarstwa napisał(a):

    WITAM WSZYSTKICH

    W piewrszym momencie szok po przeczytaniu wypowiedzi wszystkich pan
    poza wypowiedzia pana Piotra -lekarza
    OCZYWISCIE ZE TAK PANIE PIOTRZE
    MA PAN RACJE I W PELNI SIE Z PANEM ZGADZAM zmienilabym jedno tylko w pana wypowiedzi JEST WIELE PAN PILEGNIAREK KTORE PONOSZA ODPOWIEDZIALNOSC ZA PACJENTA przynajmniej w moim kregu.
    Jestem mgr pilegniarstwa ,ktora kierujac sie pasja do dobra i piekna ,zapisala sie na studia kosmetologiczne Zgadzam sie z panem Z TYM ZE :
    swietnym rozwiazaniem jest stworzenie zespolu :Pielegniarko – Kosmetolog w jednym plus Lekarz – podobnie jak mato miejsce w wszystkich dzialaniach medycznych w pstaci ZESPOLU TERAPEUTYCZNEGO z prostej przyczyny:
    bo najwazniejszy jest pacjent -klient i jakosc uslugi i etyka zawodowa o czym panie kosmetyczki w wiekszosci nie maja pojecia podkreslam w wiekszosci
    KOSMETYCZKA TO UMIERAJACY ZAWOD naprawde i
    albo sie panie kosmetyczki, kosmetoloszki doksztalca medycznie albo przeksztalca zawodowo takie widze rozwiazanie
    nie ma sie co upierac drogie panie i orzepychac
    Dinozaury znikly -przetrwaly male zwierzeta bo byly elastyczne Jestem zarzenowana wypowiedzia pilegniarek -kosmetyczek krytykujacych pana punkty do ktorych bym dodala jeszcze jeden mianowicie;
    potrzeba wszystkim paniom wiecej elastycznosci a wiec wielowymiarowego spojrzenia na klienta ktory w kazdej chwili moze stac sie pacjentem i szokuje mnie ten podzial
    cyt :to wysle go do WAS LEKARZY bo od tego jestescie Halo ?mowienie komus od czego jest swiadzczy o wlasnych ograniczeniach i ograniczajacych pogladach na temat zycia i siebie a przepychanka wynika z tego ze podczas gdy inne narody nauczyly sie miec i ucza sie teraz byc to w krajach m innym takch jak PL obserwuje sie: (co z przykroscia stwierdzam bo kocham ten krai)
    obserwuje sie
    jakas chora zachlannosc, walke ,pazernosc, brak uznania, zrozumienia ,wspolpracy ,i wzajemnego posznowania tracac jednoczesnie i tym samym z oczu zel glowny tj dobro chorego, pacjenta, klienta dla pan kosmetyczek o czym pan wspomina panie Piotrze w jednym ze swoich punktow Rozumie ze
    panie kosmetyczki nabraly kredytow na urzdzenia ,teraz trzeba je splacac,
    wiec wpycha sie na leb na szyje swoje uslug-i wykonujac zabiegi niezgodnie z obowiazujacymi standartami i procedurami medycznymi ,szybko ,haotycznie bo nastepny czeka
    zetknelam sie z tym kilka razy tyle ze mam wiedze wiec nie skonczylo sie to dla mnie tragicznie ale bylo powodem by samej zajac sie tym solidnie z racji wiedzy medycznej i doswiadzcenia medycznego i oferowac uczciwe i profesjonalne dzialania co moze zapewnic tylko FACHOWO TJ MEDYCZNIE I KOSMETOLOGICZNIE WYKSZTALCONY ZESPOL TJ PILEGNIARKO-KOSMETOLOG I LEKARZ SPECJALIZUJACY SIE W MED ESTETYCZNEJ
    INNEJ DROGI NIE MA
    Nie ma sie wiec co burzyc, przepychac etc tylko solidnie to ulozyc i zrozumiec oraz przyjac i zabrac sie do dzialania
    bo i tak jestesmy juz trudno postrzczeganym narodem wlasnie poprzez takie sytuacje
    pomijajac to wszystko
    a gdzie panie pilegniarki holistyczne podejscie do pacjenta jesli nie ma to panie kosmetyczko -pilegniarki tez go zatraca do klienta i zatracicie wszystkie istote swojej profesji dodajac kosmetologie do swoich dzialan dalej jestescie pilegniarkami i takich potrzebuja wasi przyszli KLIENTO -PACJENCI chyba zadna nie zapomniala o procecie pilegnowania w bolu i zelu dzialan pilegniarskich a powiklania i dzialania pilegniarskie w powiklaniach?
    narobic szkody i odeslac do lekarza chyba mocno jest cos nie tak?
    nie dziwie sie ze tak postrzegane sa pilegniarki przez lekarzy co tez p Piotr poruszyl
    Mysle ze jeszcze dluga Droga przed wieloma z Was
    wokol mnie sa same odpowiedzialne pilegniarki bo ja jestem odpowiedzialna
    sorry ale tak to jakos funkcjonuje .

    Pozdrawiam wszystkich i zycze bysmy sie uczyli od siebie nawzajem i sie sznowali co wszyskim wlacznie z pacjnto-klientem wyjdzie na zdrowie :KTORY STOI W GLOWNYM PUNKCIE NASZYCH DZIALAN a nie odwrotnie ,dodam ze tego tez wiele niestety pilegniarek w PL musi sie nauczyc
    Widzac tak wiele nieporozumien w temacie jp zauwazam b poawazna luke w zapotrzebowaniu na profesjonalistow w Med Estecznej i to drugi powod do zapisania sie na studia kosmetologiczne rownie istotny jak Pasja do tego co robie .

    Z uznaniem i szacunkiem dla WSZYSTKICH

    Anny mgr pielegniarstwa

  18. obserwator napisał(a):

    „KOSMETYCZKA TO UMIERAJACY ZAWOD”. Już widzę, jak lekarz wykonuje hennę i manicure :D. A w tym czasie kolejki do lekarzy – specjalistów wydłużą się nie o lata, lecz dziesięciolecia. W konsekwencji tego mogę wymrzeć nie tylko kosmetyczki ;).

  19. Marta napisał(a):

    Jestem kosmetologiem i uważam, że koleżanki po fachu nie powinny wykonywać wypełnień botoxem czy kwasem hialuronowym ale jestem za tym aby podawać za pomocą mezoterapii substancje odżywcze czy rewitalizujące skórę. Lekarze też nie powinni tworzyć swojego państwa w państwie. Współpraca pomiędzy kosmetologiem a lekarzem być powinna. Taka współpraca nie zabierze lekarzowi wiedzy i umiejętności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wyjątkowe spotkanie chirurgów plastycznych, dermatologów estetycznych i lekarzy medycyny estetycznej?

Po raz pierwszy trzy towarzystwa naukowe, Polskie Towarzystwo Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej (PTChPRiE), Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych (SLDE) oraz Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej 
i...

Zamknij