Hormon wzrostu: modny ale niesprawdzony

Hormon wzrostu, którego estetyczne zastosowanie – w opinii mediów – zyskuje popularność wśród gwiazd, czy celebrytów m. in. w USA może stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Prof. Zygmunt Zdrojewicz z Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami Akademii Medycznej we Wrocławiu ostrzega, że doniesienia o rewelacyjnych skutkach odmładzających stosowania hormonu wzrostu (szczególnie w Stanach Zjednoczonych Ameryki) nie znajdują naukowego i medycznego uzasadnienia.

W materiałach przygotowanych dla lekarzy przez Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging prof. Zdrojewicz zwraca uwagę, że lawinowo rośnie liczba powikłań (działanie anaboliczne) nieuzasadnionego stosowania hormonu wzrostu.

Jak tłumaczy profesor wskazania do leczniczego stosowania tego hormonu to: somatotropinowa niedoczynność przysadki oraz niedobory wzrostu o innej etiologii. Podkreśla, że leczenie powinno być bezwzględnie nadzorowane przez endokrynologa.

Prof. Beata Kos-Kudła, kierownik Kliniki Endokrynologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego na łamach Gazety Wyborczej (wyborcza.pl) również mówiła, że hormon wzrostu, szczególnie stosowany w nadmiarze, może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia.

Prof. Kos-Kudła przyznała, że jednym z elementów modnej w ostatnim czasie tzw. medycyny przeciwstarzeniowej (anti-aging) stały się preparaty hormonalne, w tym także właśnie zawierające hormon wzrostu. Według niej po zastosowaniu takiego preparatu pacjent może liczyć np. na zmianę stosunku masy mięśniowej do tkanki tłuszczowej (tkanki tłuszczowej ubywa).

Podkreślała jednak, że hormon wzrostu, jeżeli w ogóle ma być stosowany, to w małych dawkach i pod ścisłą kontrolą specjalisty. Ostrzegała też przed efektami ubocznymi jego stosowania. Według niej wśród niepożądanych objawów mogą pojawiać się np. obrzęki, czy wahania ciśnienia.

Z kolei chorobowy nadmiar hormonu wzrostu powoduje akromegalię – chorym rosną stopy, dłonie, czy głowa, mają też charakterystyczną twarz o poszerzonych kościach policzkowych i wydatnych łukach brwiowych. Pod wpływem hormonu wzrostu powiększają się także narządy wewnętrzne (np. serce, nerki, czy wątroba). Chorzy cierpią też na wiele chorób i powikłań.

 

Źródło: rynekestetyczny.pl, wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
SLDE: W marcu Kongres Dermatologii Estetycznej

14 Międzynarodowy Kongres Dermatologii Estetycznej i Medycyny Anti-Aging, organizowany przez Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych (SLDE), odbędzie się w tym roku w dniach od 8 do...

Zamknij