Nastolatki chcą sięgać po medycynę estetyczną

Od około pięciu lat widoczny jest wśród nastolatek narastający trend do poprawiania urody – uważa dermatolog Małgorzata Sokołowska-Wojdyło dr hab. n. med. pracująca m. in. w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Nie jest odosobniona w tej opinii.

Jak zauważa dr hab. n. med. Małgorzata Sokołowska-Wojdyło, nastolatki najczęściej poszukują takich zabiegów jak peelingi, czy terapie laserem fraksyjnym. Chodzi im często po prostu o skuteczne leczenie blizn potrądzikowych – dowiadujemy się z artykułu w portalu trojmiasto.pl.

Zdaniem dr Wojdyło często młode osoby pytają też o zabiegi z wykorzystaniem toksyny botulinowej, czy kwasu hialuronowego. Jak podkreśla dermatolog dyskusyjnym zabiegiem jest w młodym wieku m. in. laserowa depilacja owłosienia. “Burza hormonalna” u nastolatków może odpowiadać zarówno za występowanie nadmiaru włosów, jak również za niepowodzenie zabiegów.

W gdańskich gabinetach więcej nastolatek

Dr Igor Michajłowski dermatolog, który prowadzi własny gabinet w Gdańsku przyznaje, że wzrost zainteresowania zabiegami estetycznymi wśród nastolatek jest zauważalnym trendem, co najmniej od kilku ostatnich lat. Jak mówi jego najmłodsza pacjentka miała 16 lat.

Według dr Michajłowskiego u nastolatek najczęściej wykonuje się zabiegi, związane z leczeniem blizn potrądzikowych za pomocą peelingu, terapie laserowe przeciw rozstępom, czy mezoterapię. Jak podkreśla lekarz, osoby niepełnoletnie, które chcą się poddać zabiegom, muszą posiadać zgodę rodziców lub opiekunów prawnych.

Zdaniem dr n. med. Izabeli Kobylińskiej, dermatolog z gdańskiej Belladerm MedSpa, moda na dbanie o swój wizerunek i wygląd ma związek z nagłaśnianiem tego tematu w mediach.

Poza tym – jak tłumaczy dr Kobylińska – obecnie medycyna estetyczna ukierunkowana jest w dużej mierze na profilaktykę starzenia się. Według niej lekarze mogą w dużym stopniu przewidzieć proces starzenia i dzięki tej wiedzy oraz nowoczesnym rozwiązaniom spowolnić ten proces już u stosunkowo młodych osób.

Jest się czym martwić?

Psycholog szkolny Magdalena Reszczyńska, zapytana przez portal trojmiasto.pl o trend do upiększania, dostrzegany wśród nastolatek odpowiedziała, że niepokojące wydaje się być już samo zainteresowanie tak młodych osób zabiegami, które poprawiają urodę, ingerując w ich cielesność.

Reszczyńska upatruje powodów takiego stanu rzeczy w mediach, które – jej zdaniem – nachalnie promują kult piękna. Wydaje się jednak, że nie tylko media oraz kult piękna przyczyniają się do popularności medycyny estetycznej. Jest to przypuszczalnie także kwestia zmian kulturowych w podejściu do medycyny i ludzkiego ciała.

Przykładem tych przemian, które szybciej, niż w Polsce zachodzą np. w USA może być fakt, że plastyka uszu w celach estetycznych okazała się być najczęściej wykonywaną operacją plastyczną wśród pięcio- i sześciolatkow w Stanach Zjednoczonych w 2012 r. (Według danych ASAPS – American Society for Aesthetic Plastic Surgery). Jak wynika z danych amerykańskiego towarzystwa, decyzje o tego typu operacjach są często podejmowane w przypadku dzieci, wchodzących w wiek szkolny po to, żeby uniknęły ewentualnych urazów psychicznych, wynikających z dokuczania ze strony rówieśników.

Czytaj. USA: Plastyka uszu popularna wśród sześciolatków

W Polsce jednym z poważnych problemów jest to, że młode dziewczyny stosunkowo często po zabiegach estetycznych borykają się z powikłaniami. Jak informuje dr hab. n. med Małgorzata Sokołowska-Wojdyło do jej gabinetu trafiają nierzadko osoby z powikłaniami po zabiegach wykonanych w innych miejscach. Najczęściej chodzi o przebarwienia pozapalne po oparzeniach laserem używanym do depilacji, blizny po nieumiejętnie wykonanych zabiegach zamykania naczynek, czy dramatyczne zaostrzenia postaci trądziku po złych peelingach, czy zabiegach mikrodermabrazji.

Czytaj też. Szara strefa medycyny estetycznej, czyli wstrzykiwanie u fryzjera

 

Źródło: www.trojmiasto.pl, www.rynekestetyczny.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Szara strefa medycyny estetycznej, czyli wstrzykiwanie u fryzjera

Zdaniem Kingi Nicer - dermatolog, wiceprezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych - rosnąca "szara strefa" w medycynie estetycznej przyczynia się do wzrostu liczby poważnych powikłań. -...

Zamknij