Nie tylko wypełniacze i “botoks”

Siłą napędową rynku medycyny estetycznej wciąż jest toksyna botulinowa oraz wypełniacze. Jednak coraz większą popularność zdobywają różnorodne metody biostymulujące, mające poprawiać jakość skóry, takie jak mezoterapia, osocze bogatopłytkowe, termolifting, czy lasery.

Z ankiety przeprowadzonej wśród lekarzy, zajmujących się estetyką wynika, że szeroko pojęte zabiegi tzw. rewitalizacji skóry stanowią znaczący odsetek rynku medycyny estetycznej w Polsce. Z danych udostępnionych „Rynkowi estetycznemu” przez Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging (PTMEiAA) wynika na przykład, że nawet 81 proc. lekarzy, zajmujących się tą dziedziną do najpopularniejszych zabiegów wykonywanych w gabinetach zaliczyło mezoterapię.

Z kolei prawie 50 proc. wymieniło wśród najpopularniejszych zabiegów procedury z wykorzystaniem laserów, bądź urządzeń IPL, które mają za zadanie – mówiąc w uproszczeniu – uszkodzić skórę, by później uzyskać efekt jej regeneracji.

Popularność mezoterapii

Mezoterapia znana jest już od wielu lat. Naukowo opisana została już w 1958 r. Jak tłumaczył dr Fulvio F. Tomaselli prezes Włoskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej podczas konferencji szkoleniowej jest to minimalnie inwazyjna metoda, oparta na lekach lub innych substancjach bioaktywnych podawanych lokalnie, śródskórnie w małych objętościach poprzez wiele nakłuć skóry.

Zdaniem dermatolog dr Barbary Walkiewicz-Cyrańskiej, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych jednym z powodów popularności mezoterapii jest wszechstronność tego zabiegu. – Można zastosować tą metodę w celu nawilżenia, czy odżywienia skóry, można wykorzystać preparaty, działające na przebarwienia, na zmniejszanie łojotoku, na wypadanie włosów, na cellulit, na rozstępy, na ujędrnienie itd. – mówiła w rozmowie z “Rynkiem estetycznym”. Tłumaczyła, że dużo zależy od używanego preparatu oraz od techniki zabiegowej, którą posłuży się lekarz.

Dr Paweł Surowiak, prof. nadzw. Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging podczas jednej z konferencji edukacyjnych zwracał uwagę, że mezoterapia dorobiła się swojej literatury naukowej. Są badania, potwierdzające poprawę różnych parametrów skóry po tego typu zabiegach np. z wykorzystaniem preparatów, bazujących na kwasie hialuronowym.

Lekarz pokazywał na konferencji szkoleniowej PTMEiAA też wyniki badania, w którym sprawdzano preparaty, będące mieszankami różnych składników. Zastrzegał, że tego typu produkty są przez wielu lekarzy traktowane z dużą ostrożnością, trudno bowiem przewidzieć interakcje różnych substancji czynnych po podaniu. Badanie prezentowane przez prof. Surowiaka sugerowało, że zabiegi takie też potrafiły poprawić jakość skóry.

Jak zauważył ekspert są też badania kliniczne, które nie potwierdzają skuteczności tej metody. Podkreślał, że bardzo ważne jest, aby lekarz dokładnie wiedział, jaki materiał wykorzystuje do zabiegu i aby był to produkt sprawdzony. Według niego za preparatami bazującymi na nieusieciowanym kwasie hialuronowym stoi już solidna naukowa literatura i zostały przebadane w porządnych ośrodkach medycznych.

Wyniki kliniczne przez jednych są pokazywane jako zadowalające, a przez innych jako niedające istotnych efektów, jednak generalnie z badań wynika raczej, że robienie mezoterapii takimi preparatami jest uzasadnione – mówił prof. Paweł Surowiak. Radził, aby lekarze zawsze zastanawiali się nad tym co oferuje im rynek. Ostrzegał, że wiele dostępnych produktów do mezoterapii nie ma rejestracji do iniekcji i nie są to produkty medyczne tylko kosmetyczne.

Dr Lucio Tunesi, członek zarządu Włoskiego Towarzystwa Mezoterapii szczególną uwagę zwraca na fakt, że mezoterapia musi być stosowana przez lekarza. Jego zdaniem akceptowane może być używanie tylko oficjalnych preparatów, mających wskazanie do takich zabiegów.

Osocze bogatopłytkowe: dla celebrytów i nie tylko

Jedną z metod, która obecnie cieszy się rosnącą popularnością jest terapia regenerująca osoczem bogatopłytkowym (PRP – Platelet Rich Plasma), nazywana czasami “wampirzym liftingiem”. To preparat do iniekcji, który uzyskiwany jest z własnej krwi pacjenta. Ma udowodnioną skuteczność np. w zakresie poprawy jakości skóry, czy wypłycenia zmarszczek. Należy do metod biostymulujących. Efekty zastosowania osocza nie są natychmiastowe, ale za to utrzymują się dłużej.

Wpływ na wzrost popularności tej metody może mieć fakt, że coraz chętniej do jej stosowania przyznają się celebryci. Metoda ta doceniana jest przez lekarzy przede wszystkim ze względu na jej sprawdzone naukowo efekty…. (…)

Okładka numeru 1/I-III/2015

Okładka numeru 1/I-III/2015

Chcesz wiedzieć więcej? Cały tekst i wiele innych ciekawych, unikalnych artykułów nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w ostatnim numerze „Rynku estetycznego” .


Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Prokuratura czeka na opinię biegłych ws. poznańskich kosmetyczek

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, prowadząca postępowanie ws. kosmetyczek, które miały w salonie wstrzykiwać w celach estetycznych kwas hialuronowy i toksynę botulinową wciąż czeka na opinię...

Zamknij