Nowe zabiegi laserowe: pikosekunda do usuwania przebarwień

Po raz pierwszy na polskim rynku pojawił się laser o super krótkim impulsie, dzięki któremu lekarz lepiej poradzi sobie z tatuażami i przebarwieniami. Jak mówił podczas piątkowej (4 października) konferencji prasowej dr Piotr Sznelewski, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging (PTMEiAA), to i kilka innych nowych rozwiązań technologicznych można zobaczyć podczas XIII Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti Aging.

Zdaniem dr Piotra Sznelewskiego sprzęt laserowy, który właśnie pojawił się na polskim rynku, wyróżnia się bardzo zaawansowaną technologią. Po raz pierwszy w medycynie estetycznej wykorzystywane są impulsy pikosekundowe. Nowy laser, o którym opowiadał lekarz, odznacza się wyjątkowo krótkim czasem impulsu.

Aby zobrazować państwu tą wielkość powiem, że światło pokonuje 1 milimetr w czasie około 3,3 pikosekundy. Z ziemi na księżyc światło biegnie około 2 sekund. Pikosekunda to czas w jakim światło pokonuje zaledwie 0,3 milimetra. Mamy już do dyspozycji tak zaawansowaną technologię – tłumaczył dr Piotr Sznelewski, dodając, że sprzęt ten obejrzeć można podczas trwającego właśnie (4-6 października) XIII Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti Aging, organizowanego przez PTMEiAA.

Czytaj też: W Warszawie rusza międzynarodowy kongres medycyny estetycznej

Tatuaże i przebarwienia

Według dr Sznelewskiego nową technologię laserową, umożliwiającą generowanie pikosekundowych impulsów, można wykorzystać w celu uzyskania efektów fotomechanicznych. W praktyce oznacza to redukcję tatuaży i przebarwień.

Do tej pory najkrótszy impuls laserowy, który był do osiągnięcia w medycynie estetycznej, to był impuls nanosekundowy – zauważa lekarz. Według niego efekty terapii z wykorzystaniem nowej, pikosekundowej technologii są lepsze, niż w przypadku użycia laserów nanosekundowych.

Przykładowo po dwóch zabiegach przy wykorzystaniu lasera pikosekundowego udało się całkowicie usunąć tatuaż. W przypadku użycia lasera nanosekundowego, do całkowitego usunięcia tatuażu potrzebne byłoby wykonanie jeszcze kilku zabiegów – wyjaśniał dr Piotr Sznelewski podczas konferencji prasowej, prezentując jednocześnie fotografie z efektami zabiegów na poparcie swoich słów.

Dodał, że kwestie przebarwień i zmian barwnikowych to na ogół bardzo trudne terapie. Jednak wykorzystując laser o impulsie pikosekundowym można – jego zdaniem – uzyskać dobry efekt już po jednym zabiegu.

Dwie fale, jedno urządzenie

Według dr Piotra Sznelewskiego w wypadku terapii naczyniowych lekarz miał do tej pory dwie możliwości leczenia defektów przy użyciu technik laserowych. Jak tłumaczy, można było użyć długości światła zielono-żółtego, które nadaje się do terapii płytkich zmian. Można było też użyć światła podczerwonego o długości fali około 800-1000 nm do zmian głębokich.

Tymczasem podczas tegorocznego Kongresu będzie prezentowane wyjątkowe urządzenie laserowe, które emituje obie długości fali – zdradza dr Sznelewski i wyjaśnia zasadę działania urządzenia:

Na początku jest uderzenie światłem żółtym, które zamyka płytkie zmiany a następnie, bezpośrednio po poprzednim działaniu, generowany jest impuls laserowy podczerwony – opowiada.

Jak mówi lekarz dobre efekty przy użyciu tego typu sprzętu, generującego dwie długości fali, uzyskuje się np. w przypadku terapii naczyniowych zmian na plecach, czy na twarzy.

Polski laser półprzewodnikowy

Zdaniem dr Piotra Sznelewskiego kolejną ciekawą nowością technologiczną, prezentowana podczas tegorocznego XIII Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti Aging jest pierwszy na świecie laser półprzewodnikowy o długości fali 1470 nm. Co warte podkreślenia, jest to nowatorskie urządzenie opracowane przez polskiego producenta.

W Polsce też produkujemy nowoczesny sprzęt – mówi wiceprezes PTMEiAA. Półprzewodnikowy laser rodzimej produkcji odznacza się wyjątkowo małym światłowodem roboczym.

Proszę sobie wyobrazić, że możemy skupić energię do tego stopnia, że gęstość energii osiąga 125 kW na centymetr kwadratowy – podkreśla dr Piotr Sznelewski. Jego zdaniem ważny jest fakt, że laser ten nie będzie służył tylko i wyłącznie do procedur estetycznych takich jak lipoliza, liposukcja laserowa, lifting laserowy, czy terapie flebologiczne. – Będzie to świetny sprzęt także do chirurgii endoskopowej i robotycznej.

Prezentując najciekawsze – jego zdaniem – rozwiązania, z którymi można się zapoznać podczas tegorocznego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti Aging, dr Piotr Sznelewski ostrzegał jednocześnie przed niesprawdzonym sprzętem.

Jest bardzo dużo urządzeń, które mają dziwne certyfikaty – zauważył wiceprezes PTMEiAA. Zwrócił uwagę, że nawet certyfikaty FDA nie są sobie równe. Jego zdaniem tylko certyfikat FDA Stanów Zjednoczonych, czyli The U.S. Food and Drug Administration stanowi wyjątkową wartość. Dodał, że przykładowo certyfikat KFDA można uzyskać bardzo łatwo, bo jest to zatwierdzenie Koreańskiej administracji.

 

Źródło: www.rynekestetyczny.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Warszawa: Międzynarodowy kongres medycyny estetycznej

4 października w Warszawie rozpoczął się XIII Kongres Medycyny Estetycznych i Anti Aging, podczas którego około 1 tys. lekarzy z kraju i zagranicy wzięło udział...

Zamknij