Przeciw starzeniu się twarzy: wypełniacze i laserowa lipoliza

Wypełniacz nie zawsze się sprawdza, szczególnie przy twarzy, która z wiekiem jest nabrzmiała od przemieszczającego się tłuszczu – mówiła dermatolog dr Maria Noszczyk na spotkaniu z dziennikarzami. Dodała, że widoczny jest obecnie w medycynie estetycznej wyraźny trend, polegający na dążeniu do naturalnego wyglądu.

Najczęstszym problemem kobiet, które trafiają do lekarzy, zajmujących się medycyną estetyczną (panie najczęściej zgłaszają się do gabinetów) jest starzenie się skóry. To, co się dzieje z wiekiem i znacząco wpływa na wygląd, dotyczy w dużej mierze starzenia się naskórka oraz skóry właściwej.

Jednak również tkanka tłuszczowa w organizmie podlega procesowi starzenia, co jest widoczne szczególnie na twarzy – mówiła podczas majowego spotkania z dziennikarzami dr Maria Noszczyk z Lecznicy Dermatologii Estetycznej i Anti-Aging Melitus w Warszawie, członek założyciel Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych (SLDE).

Stosunkowo szybko, bo już około 30 roku życia obserwowane są zmiany, związane z zanikiem oraz przemieszczaniem się tkanki tłuszczowej na twarzy. Minimalizując te efekty lekarze na ogół proponują pacjentom wypełnianie odpowiednich obszarów twarzy materiałami takimi jak np. kwas hialuronowym, czy kwas polimlekowy.

Jednak nie każdej osobie służy wypełniacz – stwierdza dr Maria Noszczyk. Jak zauważa szczególnie w przypadku twarzy, na której widać efekty przemieszczającego się z wiekiem tłuszczu najlepiej może sprawdzić się zastosowanie nie tyle wypełniaczy, co laserowej lipolizy.

Dermatolog podkreśla jednocześnie, że obecnie w medycynie estetycznej widoczny jest wyraźny trend: – Musimy dążyć do naturalnego wyglądu.

Zmiany do wypełnienia i nie tylko

Jak tłumaczyła dr Maria Noszczyk tkanka tłuszczowa ulega zanikowi zwłaszcza w okolicach skroni, czoła, także “doliny łez” (czyli obszaru okołooczodołowego). Zanik tłuszczu obserwowany jest też na policzkach, w okolicach bruzd marionetki oraz poniżej kości jarzmowej i na bródce. W niektórych miejscach twarzy widoczne są też nie tyle efekty zaniku, co przemieszczania się tłuszczu np. w okolicy policzka (tzw. fałdy nosowo-wargowe), w okolicy łuków brwiowych (opuszczanie się brwi i tzw. “ciężkie powieki”), oraz na podbródku (tzw. “podwójny podbródek”).

Trzeba podkreślić, że każdy starzeje się na swój sposób i zwykle jest to związane z predyspozycjami genetycznymi, jednak można wyróżnić dwa generalne modele starzenia się – tłumaczy dr Maria Noszczyk. Według niej niektórzy tracą tkankę tłuszczową z twarzy, natomiast u innych odwrotnie, twarz nabiera objętości.

Jak wyjaśnia dermatolog, przykładowo w przypadku zmian w okolicach fałdy nosowo-wargowej następuje na ogół zanik białej części ust, który powoduje wydłużenie się części twarzy pomiędzy nosem a wargami. Lekarz zwraca uwagę, że do najbardziej widocznych zmian dochodzi jednak w dolnej części twarzy.

Niezależnie od związanego z wiotkością skóry i z siłami grawitacji przemieszczania się tłuszczu, w niektórych obszarach twarzy łatwiej się on odkłada. – Czasami niezależnie od zmian wagi ciała – zauważa dr Noszczyk. Jak wyjaśnia u części osób ten proces jest szczególnie widoczny na podbródku i w okolicy nawisów tkanki w obszarze żuchwy (czyli tzw.”chomików”). Wszystkie te procesy powodują zmianę owalu i rysów twarzy.

Wiele osób widzi zmiany, ale nie wie, czym są one spowodowane – uważa dr Maria Noszczyk. Wyjaśnia, że twarz człowieka można wpisać w trójkąt. W przypadku młodej osoby jest to trójkąt z wierzchołkiem na dole, natomiast w przypadku starszej, to podstawa trójkąta jest u dołu twarzy. Dzieje się tak ponieważ młoda twarz charakteryzuje się na ogół większą objętością w okolicy policzków, kości jarzmowych oraz czoła. Z wiekiem, objętość przesuwa się do dołu, co powoduje znaczącą zmianę proporcji twarzy.

Uzupełnić “młody trójkąt”

Według dr Marii Noszczyk aktualny trend w medycynie estetycznej to: “jak najwięcej wypełniać, z jak najbardziej naturalnym efektem.” Okolice gdzie ubytek tkanek jest widoczny lekarz może uzupełniać odpowiednim materiałem. W tym celu najczęściej wykonywane są iniekcje kwasu hialuronowego, również kwasu polimlekowego. Czasami lekarze stosują też własny tłuszcz pacjenta i inne preparaty.

Według dr Noszczyk wypełniacze dobrze sprawdzają się np. w okolicy doliny łez lub zapadniętych policzków, jak również skroni oraz niektórych bruzd wokół ust. Dobrze wykonane zabiegi wypełniające na ogół prowadzą do uzupełnienia ubytków tkanek oraz delikatnie podciągają w górę owal twarzy, co daje efekt odmłodzenia.

Jak tłumaczy dermatolog iniekcje z wypełniaczy mogą korygować zmienione proporcje twarzy. Chodzi o zaznaczenie tzw. “młodego trójkąta” z podstawą u góry twarzy. Tego typu zabiegi na ogół polegają na dodawaniu objętości.

To nawet przy bardzo szczupłych twarzach, przy nadmiarze podanego materiału może skończyć się nienaturalną zmianą wyglądu – ostrzega dr Maria Noszczyk.

Skorygować tłuszcz

W przypadku, gdy problemem ewidentnie jest nadmiar tłuszczy, który zbiera się w niektórych obszarach twarzy, lekarz może pokusić się o skorzystanie np. z urządzeń laserowych, które działają na zasadzie lipolizy tkanki tłuszczowej. Dr Marek Kwiatkowski, chirurg z Melitusa, wykorzystuje do tego celu urządzenie Accusculpt. Jak tłumaczy efekt zabiegów laserowych, to poza lipolizą także napięcie skóry. Poza tym – według lekarza – następuje też stymulacja produkcji kolagenu.

Jak tłumaczy Kwiatkowski zabieg tego typu na ogół wykonywany jest poprzez nakłucia skóry lub małe nacięcia (około 1 mm), przez które wprowadzana jest kaniula ze światłowodem. – Całą procedurę wykonuję w znieczuleniu miejscowym – informuje chirurg. Przypomina, że przed zabiegiem, należy zebrać wywiad, pacjent powinien wypełnić odpowiednią ankietę, trzeba też zrobić badania laboratoryjne oraz odstawić leki przeciw krzepnięciu krwi oraz aspirynę.

Czas trwania zabiegu, to – według dr Kwiatkowskiego – około 1,5 do 2 godzin, w zależności od rozległości obszaru poddawanego lipolizie. – Po zabiegu należy założyć opatrunek uciskowy – przypomina lekarz. Według niego pacjent może wrócić do domu bezpośrednio po wykonaniu zabiegu, jednak obrzęk nie pozwala od razu cieszyć się uzyskanym rezultatem. Jak informują w Melitusie zabieg laserowy na twarz będzie kosztował pacjenta około 5 tys. zł.

Według chirurga pełna regeneracja skóry, połączona z poprawą napięcia ma miejsce po około trzech do czterech tygodni. Kwiatkowski dodaje, że efekt ulega dalszej poprawie w ciągu czterech do sześciu miesięcy od zabiegu. Obszary ciała, które są najczęściej poddawane korekcji tą metodą laserową to – zdaniem chirurga z Melitusa – dolne partie twarzy. Jak tłumaczy, to tam właśnie najbardziej uwidaczniają się efekty starzenia grawitacyjnego czyli przykładowo tzw. “chomiki”. Według niego metodą laserowej lipolizy można dokonać zmiany owalu twarzy w linii żuchwy, zaradzić hipertrofii (przerostowi tkanki) w obrębie bruzdy nosowo-wargowej, czy korygować podbródek.

Poza wymienionymi obszarami laserowym zabiegom, wykorzystującym efekt lipolizy tłuszczu, można – zdaniem dr Marka Kwiatkowskiego – poddać inne partie twarzy i szyi gdzie w wyniku starzenia się, budowy, jak również wcześniejszych (np. nieudanych) przeszczepów tłuszczu zgromadziła się zmieniająca rysy tkanka tłuszczowa. Ponadto laserowa lipoliza może być wykorzystana w wielu obszarach całego ciała. Jak wyjaśnia chirurg wykorzystuje się ją np. do likwidacji asymetrii ciała, korekcji i poprawek po liposukcji klasycznej, do korygowania naddatku tkanki tłuszczowej w okolicy karkowo-grzbietowej, korekcji w okolicy kolan, usuwania tzw. “boczków”. Według chirurga może być też przydatna w przypadku ginekomastii u mężczyzn.

4 Responses to Przeciw starzeniu się twarzy: wypełniacze i laserowa lipoliza

  1. matylkda5 pisze:

    Ja bardzo chetnie korzystam również z takich zabiegów. A u siebie w Zielonej Górze mam rewelacyjny gabinet Cec-efekt i to tutaj własnie bardzo chętnie poddaje się wszystkim takim zabiegom, które dają świetne efekty na mojej skórze.

  2. ada pisze:

    Ja na poczatku maja miałam przeszczepiony własny tłuszcz pod oczy.Chciałam tym zabiegiem choć troszkę pozbyć się cieni pod oczami.To co się działo po zabiegu to istny koszmar.Pomijam siniaki, i obrzęki.Zamiast rozjasnienia miałam przebarwioną siną skórę, która jest do chwili obecnej, ale najgorsze co mnie spotkało to wiszące sine worki, nie wiem jak sobie z problemem poradzić. Z upiększania jestem wyleczona po kres mojego życia.Drogie Panie zastanówcie się po stokroć czy poprawianie waszej urody jest warte komplikacji. Pozdrawiam serdecznie

    • BB pisze:

      Podobnie jak “ada” jestem trzy miesiące po przeszczepie tkanki tłuszczowej pod oczy w celu likwidacji cieni i też z koszmarnym efektem!!! Jest gorzej jak było. Przestrzegam wszystkich, nie dajcie się na to nabierać! Niby super opinie o tej metodzie piszą chyba sami lekarze w celu nabicia sobie kabzy!!!

  3. Krysia pisze:

    Polecam klinikę i dr Noszczyk 🙂 Byłam u pani doktor na kilku zabiegach i każdy był wykonany perfekcyjnie. Przy tym pani dr jest przemiłą osobą, a wiedzę ma ogromną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Osocze bogatopłytkowe – jakie efekty, jakie koszty

Według ekspertów obecnie w Polsce nie ma większego problemu z dostępem do preparatów z osoczem bogatopłytkowym ponieważ kilka firm na rynku ma w ofercie tego...

Zamknij