XIV Międzynarodowy Kongres Dermatologii Estetycznej i Medycyny Anti-Aging

Wśród zagadnień, które mają pojawić się podczas organizowanej w Warszawie w dniach 8-10 marca konferencji są np.: komórki macierzyste, czy osocze bogatopłytkowe. Wymieniane są również takie tematy jak: karboksyterapia, peelingi lekarskie, intralipoterapia. Omawiane będą także doświadczenia lekarzy z klasycznymi preparatami takimi jak toksyna botulinowa, czy kwas hialuronowy.

XIV Międzynarodowy Kongres Dermatologii Estetycznej i Medycyny Anti-Aging organizowany przez Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych (SLDE) rozpoczyna się w piątek (8 marca) w warszawskim hotelu Marriott. Jak wyjaśniała dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska, prezes SLDE, podczas konferencji prasowej, na kongresie lekarze otrzymują pewnego rodzaju podsumowanie technologii, technik i zabiegów.

Dowiadujemy się, czy pewne procedury które były nowe, pojawiły się w ostatnim czasie, sprawdziły się, tzn. czy prowadzą do dobrych wyników, czy można zminimalizować ryzyko skutków ubocznych, jak długo utrzymują się efekty. Kongres to podsumowanie technik, procedur technologii, które pojawiają się np. w ciągu 2-3 lat. Poza tym Kongres dostarcza wiedzy o pojawiających się nowościach – tłumaczyła dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska.

Czytaj też: SLDE: 10 nazwisk które mają przyciągnąć na kongres

Blaski i cienie rozwoju

Prezes SLDE mówiła podczas konferencji prasowej, zapowiadającej kongres, że estetyka lekarska jest dziedziną rozwijającą się bardzo dynamicznie. Jak wyjaśniała są koncerny i duże firmy zainteresowane rozwojem tego rynku, ale przede wszystkim jest ogromne zainteresowanie pacjentów i lekarzy.

Każdy chce być przecież “piękny, młody i bogaty” i to wcale nie jest tak, że świat wymusza na nas takie pragnienia – dodawała. Jak tłumaczyła warunkiem dobrego samopoczucie, zdrowia, czy też dobrostanu według WHO (World Health Organization) jest również zdrowie psychiczne.

Na tą sferę ogromny wpływ ma samoakceptacja, akceptacja swojego wyglądu. Wcale nie chodzi tu o tzw. usta “na karpia”, albo o wydatne policzki – stwierdziła Barbara Walkiewicz-Cyrańska.

Czytaj też: Psychodermatologia z perspektywami

Dr Kinga Nicer, wiceprezes SLDE podczas konferencji prasowej zwracała uwagę na to, żeby lekarze zachowali ostrożność przy wykorzystywaniu z nowych, nie do końca zbadanych rozwiązań w dziedzinie estetyki lekarskiej.

Na nowości trzeba patrzeć z dystansem. Kiedy podajemy coś pacjentom od wielu lat, wówczas znamy preparat, jego dobre i złe strony. Nie powinniśmy rozpoczynać leczenia pacjenta, jeżeli nie poznaliśmy dobrze materiału, nie wiemy jakie mogą wystąpić powikłania i nie umiemy leczyć powikłań – tłumaczyła.

Barbara Walkiewicz-Cyrańska podkreślała, że SLDE przez lata promowało bezpieczne zabiegi oraz dbało o to, żeby lekarze się kształcili. Dodała, że dużym osiągnięciem stowarzyszenia jest fakt, że Polska, jako jeden z nielicznych krajów Europy Środkowej nie wprowadziła szeroko na rynek wypełniaczy trwałych.

Po wypełniaczach stałych było na świecie bardzo dużo powikłań, szczególnie w dłuższym okresie. Z punktu widzenia dermatologa kwestia tego typu zabiegów zawsze była problematyczna. Jak jak mam wszczepić komuś do skóry coś, co ma tam pozostać na zawsze – tłumaczyła dr Ewa Kaniowska, wiceprezes SLDE.

Bezpieczeństwo pacjenta

Kinga Nicer przyznała podczas konferencji prasowej, że SLDE czasami z przerażeniem patrzy na to co się dzieje w wokół. – Lekarze np. po jednym, dwóch szkoleniach pracują na materiałach, których nie znają, nie mówiąc już o tym, że nie znają okolicy w którą ingerują – mówiła wiceprezes SLDE. Jak podkreślała, trzeba wiedzieć co się podaje, jak, ile i dlaczego.

Trzeba też wiedzieć co się będzie działo z preparatem po podaniu – dodała. Według niej ważna jest gruntowna wiedza na temat budowy skóry, czy anatomii. Istotne jest też, żeby lekarze, zajmujący się medycyną estetyczną przestrzegali pewnych podstawowych zasad etycznych wobec pacjentów.

Hołduję np. zasadzie, że nie podaję pacjentowi niczego, czego nie byłabym gotowa podać sobie – mówiła dr Kinga Nicer. Jak dodawała ważne jest, żeby nie tylko lekarze, ale także ich klienci wiedzieli jakie są ich prawa i obowiązki, że np. zabiegi wymagają zgody pacjenta.

Dlatego – jak informowała Kinga Nicer – SLDE stworzyło w Warszawie Międzynarodowe Centrum Medycyny Anti-Aging. Zaangażowano specjalistów z kraju i zagranicy do przygotowania 2-letniego, kompleksowego programu edukacyjnego, który ma zapewniać merytoryczne i praktyczne przygotowanie do samodzielnej pracy. – Stawiamy przede wszystkim na praktykę, na solidne, rzetelne przygotowanie do zawodu – przekonywała Kinga Nicer.

Jej zdaniem w Polsce istnieje rozległy swego rodzaju czarny rynek zabiegów estetycznych, na którym zabiegi wykonują niedoświadczeni lekarze, ale także kosmetyczki, pielęgniarki. Według niej ta szara strefa jest obecnie na tyle rozpowszechniona, że do gabinetów lekarskich przychodzi mnóstwo osób po pomoc z powikłaniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Regulacje w estetyce lekarskiej to kwestia czasu?

Potrzebne są tu przejrzyste zasady - stwierdza w rozmowie z Rynkiem Estetycznym dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych i zapowiada lobbing w Sejmie....

Zamknij