Peptydy biomimetyczne w nowym wydaniu

Technologia powolnego uwalniania peptydów biomimetycznych pozwala na dostarczenie codziennie niedużej, przyswajalnej dawki tych substancji, na których nam zależy – tłumaczy w rozmowie z „Rynkiem estetycznym” chirurg Piotr Rak, właściciel placówki Wyspa Medycyny Przyjaznej w Gdańsku

Rynek estetyczny: – Pojawiły się preparaty z technologią powolnego uwalniania peptydów biomimetycznych. Na czym polega ta nowa koncepcja?

Piotr Rak: – Warto na początku powiedzieć, że samo zastosowanie peptydów biomimetycznych wpisuje się w coraz popularniejszy trend wykorzystywania substancji biostymulujących w medycynie estetycznej. Kluczową sprawą w tym nowym koncepcie są nośniki substancji czynnych. Są to specjalne frakcje kwasu hialuronowego, które pozwalają uwalniać peptydy biomimetyczne stopniowo, najczęściej w ciągu około dwóch tygodni. Stopniowe uwalnianie substancji czynnych w skórze jest bardzo ważne z punktu widzenia efektywności ich działania.

– W jaki sposób to wpływa na efektywność zabiegu?

– Komórki mają ograniczone możliwości absorbcji różnego rodzaju substancji, w tym także peptydów biomimetycznych. W ciągu doby organizm jest w stanie przyjąć pewną określoną ilość a reszta zostanie po prostu wydalona z organizmu. Technologia powolnego uwalniania peptydów biomimetycznych pozwala na dostarczenie codziennie niedużej, przyswajalnej dawki tych substancji, na których nam zależy.

Należy podkreślić, że kwas hialuronowy w preparatach z technologią spowolnionego uwalniania jest przede wszystkim rodzajem nośnika dla substancji czynnych. To nie są wypełniacze. Specjalna frakcja kwasu hialuronowego nie niesie ze sobą potencjału wolumetrycznego, za to mocno nawilża skórę. Wraz z degradacją kwasu hialuronowego w tkance, stopniowo są uwalniane peptydy biomimetyczne.

– Są różne rodzaje preparatów, w których została wykorzystana ta nowa koncepcja. Jakie są ich zastosowania?

– Preparaty z linii Prostrolane mogą być wykorzystane w bardzo wielu wskazaniach w zależności od składu peptydów, w jaki są wyposażone. Obejmują swoim działaniem większość problemów,  z którymi zgłaszają się do gabinetów estetycznych pacjentki. Można dokonać np. rewitalizacji skóry. Innym preparatem można zredukować przebarwienia oraz przeciwdziałać efektom fotostarzenia.

Często pojawiają się w gabinetach pacjentki, które zgłaszają problem miejscowego nadmiaru tkanki tłuszczowej na twarzy, szyi i na ciele. Chodzi np. o tzw. podwójny podbródek, czy okolice kolan lub brzucha. Odpowiedni preparat z peptydami jest pewną alternatywą dla klasycznych lipolityków, jednak działa na innej zasadzie. Zmniejsza objętość komórek tkanki tłuszczowej i pozwala jednocześnie na obkurczenie skóry, co przekłada się na dobry efekt estetyczny. Jest też preparat peptydowy, który został opracowany pod kątem niwelowania tzw. „worków pod oczami”.

– Skoro peptydy biomimetyczne są uwalniane stopniowo w ciągu kilkunastu dni od podania, to po jakim czasie pacjent może się spodziewać efektów?

– Najpierw trzeba powiedzieć, że sposób terapii dobierany jest do potrzeb pacjenta. Zazwyczaj preparaty np. o charakterze rewitalizującym podajemy co 2-3 tygodnie od trzech do czterech razy podczas jednej kuracji. Podkreślam, że decyzja o sposobie postępowania podejmowana jest za każdym razem indywidualnie w zależności od wielu czynników takich jak wiek, płeć, stan skóry, czynniki ryzyka itp.

Pacjentki mogą widzieć poprawę już po pierwszym podaniu preparatu. Jest to efekt działania kwasu hialuronowego, który nawilża skórę, poprawia jej napięcie, nieco ją rozświetla. Natomiast efekt rewitalizacyjny, związany z odpowiedzią organizmu na działanie peptydów biomimetycznych następuje nieco później.

– Jakie są przeciwwskazania, efekty niechciane oraz okres rekonwalescencji po zastosowaniu tych innowacyjnych preparatów peptydowych?

– Wprowadzenie preparatu należy do działań ambulatoryjnych. Jest zabiegiem lekarskim. Nie wymaga specjalnego przygotowania. Również okres rekonwalescencji jest minimalny. Pacjentka tego samego dnia może wrócić do normalnych zajęć. Niemniej jednak trzeba się liczyć z ewentualnymi efektami związanymi z nakłuciem. Jest możliwość pojawienia się drobnych krwiaków, czy drobnej bolesnością w miejscu ukłucia.

Jeżeli chodzi o przeciwwskazania, to są klasyczne dla zabiegów z zakresu medycyny estetycznej. Pacjent powinien być zdrowy. Przykładowo w przypadku przeziębienia lekarz wstrzyma się z wykonaniem zabiegu. Do klasycznych przeciwwskazań należą też m. in. ciąża, okres karmienia a także czynne choroby nowotworowe i zaburzenia endokrynologiczne.

Dziękujemy za rozmowę

Źródło: Rynek estetyczny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Gabinety pod okiem skarbówki

Split payment i STIR to dwa nowe narzędzia organów skarbowych, funkcjonujące od 2018 r., które wzmacniają uprawnienia fiskusa. Dzięki nim urząd nie tyle ściga przestępstwa...

Zamknij