Drogowskaz medycyna estetyczno-naprawcza Fot 123RF

Medycyna estetyczno-naprawcza: wiceminister zdrowia odpowiada na pytania

To nie efekt estetyczny przesądza – tłumaczy wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, odpowiadając na pytania o kosmetologię, umiejętność lekarską medycyna estetyczno-naprawcza i ostatni komunikat resortu.

medycyna estetyczno-naprawcza odpowiedz MZ baner
👆Poznaj odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia ws. medycyna estetyczno-naprawcza

Zaczęło się od komunikatu Ministerstwa Zdrowia, który 30 stycznia pojawił się na stronie resortu. Dotyczył uprawnień, jakie powinny posiadać osoby, wykonujące zabiegi medycyny estetycznej. Stwierdzono w nim m. in., że procedury znajdujące się w zakresie umiejętności lekarskiej medycyna estetyczno-naprawcza są świadczeniami zdrowotnymi. Posłanka Wioletta Maria Kulpa po przeczytaniu komunikatu wysłała do resortu zdrowia szereg pytań.

MZ odpowiada

Procedury medyczne takie jak botoks, wypełnianie kwasem hialuronowym, nici liftingujące, osocze bogatopłytkowe, działania na urządzeniach medycznych, dedykowanych lekarzom nie są powszechnie wykonywane w salonach kosmetologicznych – napisała 16 marca w oficjalnej odpowiedzi podsekretarz stanu Katarzyna Kęcka. Wyjaśniła, że procedury te zaczęła w sposób nieuprawniony wykonywać grupa osób niebędących lekarzami. Według niej organizacja szkoleń i kursów stała się dobrze prosperującym biznesem.

Stosowana przez kosmetologów retoryka, że działania podejmowane do celów estetycznych są wyłącznie zabiegami kosmetycznymi powodowała, że wiele nieświadomych osób ukończyło takie kursy z myślą, że będą mieć prawo do wykonywania procedur medycznych – uważa Katarzyna Kącka. – Niestety nie uzyskują takiego prawa –  stwierdziła i dodała, że potwierdza to opinia Ministerstwa Edukacji i Nauki.

Cel nie przesądza

Wiceminister zdrowia podkreśliła: to nie efekt estetyczny przesądza o tym, że dana procedura należy do obszaru medycyna estetyczno-naprawcza. Według niej decydują o tym przepisy prawa, technika wykonania (iniekcje, leki, sprzęt medyczny dedykowany lekarzom), ryzyko i obraz kliniczny powikłań oraz ewentualna konieczność natychmiastowego podjęcia leczenia powikłań.

Wiceminister Katarzyna Kęcka zwróciła uwagę, że wykonywanie iniekcji jest od dawna ściśle obwarowane przepisami prawnymi. Jak tłumaczyła pielęgniarka, położna, czy ratownik medyczny nabywają uprawnienia do wykonywania iniekcji, jednak pomimo uprawiania zawodu medycznego, nie mają uprawnień do stosowania procedur medycyny estetyczno-naprawczej.

Dlatego nie można zgodzić się z prezentowanymi przez kosmetologów wypowiedziami, że zabiegi o efekcie estetycznym są zabiegami kosmetycznymi, a nie medycznymi – stwierdziła.

MZ: cui bono

Wiceminister zdrowia, odpowiadając na pytania posłanki Wioletty Marii Kulpy, pisała, że:

“działania podejmowane obecnie przez środowisko kosmetologów są próbą uzyskania przez nich za wszelką cenę rozszerzonych uprawnień w celu dalszego wykonywania przez nich ryzykownych procedur medycznych, w szczególności za pośrednictwem iniekcji, a także stosowania wyrobów medycznych (w rozumieniu przepisów ustawy o wyrobach medycznych).”

To stoi w sprzeczności z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz daleko wykracza poza zakres kształcenia zawodowego kosmetologów i uzyskanych kwalifikacji potwierdzonych dyplomem ukończenia studiów I lub II stopnia na kierunku kosmetologia – argumentowała Katarzyna Kącka.

Źródło: Rynek estetyczny / MZ , sejm.gov.pl


Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>