Lex szarlatan konferencja MZ Fot Rynek estetyczny

Ustawa „Lex szarlatan” przyjęta przez rząd

Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta nazywany potocznie „Lex szarlatan”. – Ustawa nie ma w żaden sposób ograniczać działalności gospodarczej – zapewniał podczas dzisiejszej (13.05) konferencji prasowej RPP Bartłomiej Chmielowiec. Ministerstwo Zdrowia odpowiadało na pytanie czy kosmetolodzy powinni się bać tej ustawy?

Ustawa „Lex szarlatan” ma skutecznie chronić pacjentów przed pseudomedycyną, dezinformacją i działalnością osób, podszywających się pod specjalistów medycznych. Nowelizacja wzmacnia kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta, który będzie mógł szybciej reagować na nielegalne i niebezpieczne praktyki, także wobec podmiotów działających bez wymaganych wpisów do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Ustawa będzie teraz procedowana w Sejmie. Ministerstwo Zdrowia liczy na to, że wejdzie w życie w tym roku, być może we wrześniu.

Lex szarlatan: bezpieczeństwo i emocje

Lex szarlatan FbIG1 www Fot Rynek estetycznyJolanta Sobierańska-Grenda minister zdrowia dziękowała Rzecznikowi Praw Pacjenta za to, jak wiele trudu i czasu poświęcił na pracę przy przygotowaniu projektu nowelizacji. Podkreśliła, że konsultacje „Lex szarlatan” były długie. Rozpatrzono około 4 tys. wniosków i opinii. – Potrzebne są regulacje zawierające jasne zasady i wzmocnienie uprawnień RPP w reakcji na różnego rodzaju praktyki pseudomedyczne – argumentowała.

Podziękowała też wiceminister Katarzynie Kęckiej, która od początku wspierała procedowanie tego projektu. – Projekt mówi o niełatwej materii, bo poza bezpieczeństwem pacjentów dotyka również w istotny sposób kwestii dezinformacji, która jest wszechobecna – mówiła podczas konferencji Katarzyna Kęcka.

Projekt nowelizacji dotyczy w szczególności pacjentów onkologicznych oraz tych, którzy mają diagnozowane choroby rzadkie. – Łatwo jest im wpaść w ręce pseudomedyka, który zajmuje się szarlatanerią i przekonuje, że pseudoterapie, nie oparte na żadnych dowodach naukowych, są bezpieczne oraz są jedynym remedium, które uzdrowi chorą osobę – tłumaczyła wiceminister, dodając, że chodzi tu o emocje pacjentów i ochronę przed wykorzystywaniem ich trudnej sytuacji.

Dzięki „Lex szarlatan” Rzecznik Praw Pacjenta zyska możliwość wydawania ostrzeżeń publicznych oraz decyzji tymczasowych, nakazujących natychmiastowe wstrzymanie szkodliwych działań jeszcze przed zakończeniem postępowania. Projekt przewiduje też wysokie kary – do 1 mln zł za naruszanie zbiorowych praw pacjentów oraz do 100 tys. zł za brak współpracy z RPP. Kary będą mogły być nakładane także wtedy, gdy działalność zostanie zakończona tuż przed wydaniem decyzji.

Wyeliminować oszustów

Projekt ma umożliwić skuteczne wyeliminowanie z naszego życia publicznego oszustów, którzy cynicznie żerują na pacjentach – mówił podczas konferencji Bartłomiej Chmielowiec Rzecznik Praw Pacjenta. – Ten projekt ma przeciwdziałać dezinformacji medycznej i wprowadza szybką procedurę administracyjną – podkreślał.

Jak tłumaczył, w przypadku stwierdzenia, w wyniku postępowania administracyjnego, że mamy do czynienia z oszustwem, RPP nakaże zaprzestania praktyk i jednocześnie wymierzy karę finansową w wysokości do 1 mln zł. O wysokości kary finansowej będą decydować szczegółowe elementy sprawy. – Im bardziej działania będą rażące, im większe będą stwarzały dla pacjentów ryzyko utraty zdrowia lub życia, tym kara będzie wyższa – tłumaczył.

Bartłomiej Chmielowiec zapewniał, że za każdym razem jego urząd będzie współpracował z ekspertami medycznymi – z konsultantami krajowymi i wojewódzkimi, z ekspertami w zakresie oceny technologii medycznych, z Ministerstwem Zdrowia i innymi instytucjami związanymi z systemem ochrony zdrowia. – Decyzje nie będą wydawane w oparciu o nasze swobodne uznanie, ale będą szeroko konsultowane oraz będą uwzględniać aktualną wiedzę medyczną – mówił.

Kosmetolodzy nie mają się czego bać

Lex szarlatan wiceminister MZ Katarzyna Kecka Fot Rynek estetyczny
Katarzyna Kęcka wiceminister zdrowia podczas konferencji prasowej nt. “Lex szarlatan”, Warszawa, 13.05.2026

Z informacji udostępnionych przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że kosmetolodzy nie powinni się obawiać ustawy „Lex szarlatan”, jeśli wykonują usługi kosmetologiczne i nie przypisują im działania leczniczego. Z informacji przekazanych podczas konferencji w siedzibie resortu 13 maja dowiadujemy się, że problemem byłoby oferowanie i reklamowanie zabiegów kosmetycznych, jako leczenia chorób skóry, zaburzeń hormonalnych lub alternatywy dla konsultacji lekarskiej.

Rynek estetyczny” pytał wiceminister Katarzynę Kęcką, czy kosmetolog, wykonujący iniekcję z użyciem toksyny botulinowej, będzie łamał przepisy znowelizowanej ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Odpowiedziała tylko, że resort zdrowia zajmuje się świadczeniami zdrowotnymi i osobami wykonującymi zawody medyczne. – Kosmetolog nie jest wpisany do ustawy o innych zawodach medycznych – dodała.

Rzecznik Praw Pacjenta odpowiedział nam, że jeżeli działanie będzie związane tylko z poprawianiem urody a nie z leczeniem i diagnozowaniem, to raczej nie podlega to pod ustawę “Lex szarlatan”. – Natomiast jeżeli zabieg z toksyna botulinową związany będzie z działaniem medycznym, to ustawa otworzy RPP możliwości działania wobec takiej osoby – dodał.

Według adwokat Karoliny Seidel projekt ustawy “Lex szarlatan” może mieć istotny wpływ na medycynę estetyczną i branżę beauty. – Zgodnie z aktualnie znajdującą się w ustawie definicją za praktyki pseudomedyczne może być uznane udzielanie świadczeń zdrowotnych przez osoby niewykonujące zawodu medycznego – mówiła w rozmowie z „Rynkiem estetycznym”. Wkrótce w portalu rynekestetyczny.pl pojawi się wywiad z prawniczką.


Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>