Ministerstwo o botoksie i wypełniaczach

Zabiegi tego rodzaju powinny być wykonywane przez lekarzy – informuje Milena Kruszewska, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, odpowiadając na pytania „Rynku estetycznego”, dotyczące wykonywania zabiegów, polegających na podawaniu kwasu hialuronowego, toksyny botulinowej i innych substancji wstrzykiwanych w skórę w celach estetycznych. Czy jednak są przepisy, które uzasadniają to stanowisko?

Kwestia kompetencji i uprawnień potrzebnych do wykonywania zabiegów z zakresu medycyny estetycznej, w szczególności z wykorzystaniem wypełniaczy, czy toksyny botulinowej (nazywanej popularnie „botoksem”), jest źródłem kontrowersji. Z jednej strony organizacje lekarskie takie jak Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging (PTMEiAA), czy Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych (SLDE) zwracają uwagę na konieczność posiadania uprawnień lekarskich, uzasadniając to bezpieczeństwem pacjentów. Z drugiej strony środowiska kosmetologiczne, czy też te związane z branżą kosmetyczną zwracają uwagę, że nie ma przepisów, które zabraniałyby im wykonywania zabiegów z użyciem igły, strzykawki i specjalnych preparatów w celach upiększających.

Lekarze ostrzegają, że ze względu na coraz szerzej rozpowszechnione zjawisko wykonywania zabiegów iniekcyjnych przez osoby bez wykształcenia medycznego zwiększa się ryzyko powikłań. Prezes SLDE Barbara Walkiewicz-Cyrańska, oraz szef PTMEiAA Andrzej Ignaciuk zgodnie twierdzą, że tragedia to tylko kwestia czasu i musi się w końcu wydarzyć. Magazyn „Rynek estetyczny” poprosił o zabranie głosu w tej sprawie Ministerstwo Zdrowia.

Lekarze są uprawnieni

Ministerstwo odnosząc się do kwestii kwalifikacji osób, uprawnionych do wykonywania zabiegów, polegających na wstrzykiwaniu kwasu hialuronowego, czy toksyny botulinowej poinformowało, że podziela w tym zakresie stanowisko ekspertów – m.in. Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej oraz prof. dr hab. n. med. Andrzeja Kaszuby, który pełnił funkcję konsultanta krajowego w dziedzinie dermatologii i wenerologii.

Zabiegi tego rodzaju powinny być wykonywane przez lekarzy, jako przedstawicieli grupy zawodowej legitymującej się specjalistycznym zakresem wiedzy teoretycznej i praktycznej – stwierdziła Milena Kruszewska, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. Powołała się przy tym na ustawę z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Zgodnie z tą ustawą wykonywanie zawodu lekarza polega przede wszystkim na udzielaniu przez osobę, posiadającą wymagane kwalifikacje (potwierdzone odpowiednimi dokumentami) świadczeń zdrowotnych, w szczególności: badania stanu zdrowia, udzielania porad lekarskich, a także wydawania opinii i orzeczeń lekarskich. – Wymienione powyżej czynności są zastrzeżone dla zawodu lekarza – podkreśliła rzeczniczka ministerstwa.

Zwróciła też uwagę na zapisane w rozporządzeniu ministra nauki i szkolnictwa wyższego z dnia 9 maja 2012 r. efekty kształcenia lekarza, z których wynika m. in. że: – zna czynność i mechanizmy regulacji wszystkich narządów  i układów organizmu człowieka, w tym układu: krążenia, oddechowego, pokarmowego, moczowego i powłok skórnych oraz rozumie zależności istniejące między nimi; – zna podstawowe cechy, uwarunkowania środowiskowe i epidemiologiczne najczęstszych chorób skóry człowieka; – posiada umiejętność wykonywania wstrzyknięć dożylnych i podskórnych.

Co z kwasem hialuronowym

Fakt, że toksyna botulinowa, która jest oficjalnie uznana za lek, wydawany na receptę, powinna być stosowana przez lekarzy nie budzi specjalnych wątpliwości nawet większości środowisk kosmetologicznych. Jednak wciąż kwestią sporną pozostają zabiegi estetyczne, polegające na zastrzykach z kwasu hialuronowego w różnej postaci. Dlatego “Rynek estetyczny” poprosił Ministerstwo Zdrowia o odniesienie się do tej kwestii…

Okładka magazynu „Rynek estetyczny” numer 4/X-XII/2016

Okładka magazynu „Rynek estetyczny” numer 4/X-XII/2016

Chcesz wiedzieć więcej? Cały artykuł dotyczący stanowiska Ministerstwa Zdrowia i wiele innych ciekawych tekstów nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

11 Responses to Ministerstwo o botoksie i wypełniaczach

  1. Dana pisze:

    A ja zapytam- czy można jednoznacznie określić czy kwas hialuronowy jest lekiem, wyrobem medycznym, dermokosmetykiem, kosmetykiem czy może jeszcze czymś innym. Rozwiązanie tej kwestii pomoże rozwikłać kwestię kto może dokonywać /lub nie tego typu zabiegów.

  2. MARTA pisze:

    Kwas hialuronowy jest produktem z certyfikacją medyczną do poprawy estetycznej skóry lub zmniejszenia ubytków kwasu hialuronowego – tu mówimy o kwasie usieciowanym który jest podawany do niwelowania lub upiększania klienta . Co za tym idzie , może go używać kosmetolog , lekarz lub osoba posiada przynajmniej szkołę wyższą gdzie na studiach uzyskała odpowiednie kwalifikacje oraz miała styczność z przedmiotami jak anatomia , fizjologia , patofizjologia itp. Jedynie czego nie może podawać kosmetolog to lekarstw w celu leczenia !!!!! w innych przypadkach jak najbardziej może używać bo produkt nie jest wykorzystywany do celów leczenia .

    • Kosmetolog pisze:

      Proszę nie wprowadzać czytelników w błąd. Ta sama firma produkuje kwas hialuronowy sieciowany na potrzeby medyczne np dla ortopedii czy okulistyki i ta sama firma produkuje kwas hialuronowy sieciowany dla branży beauty. Oba preparaty są tej samej receptury. Jedyna różnica jest taka, że gdyby kwas nie miał certyfikatu medycznego nie mógł by być refundowany w medycynie.
      Nie podaję firmy aby nie reklamować nikogo.
      Ważny jest wybór odpowiedniej firmy aby preparat był czysty i dobrej jakości.

    • MK pisze:

      Dokładnie się z tym zgadzam. Jednak “kosmetyczki” po kursach czy zawodówkach NIE POWINNY się tym zajmować!! Tylko kosmetolog z wykształceniem wyższym i dodatkowymi kursami/szkoleniami.
      Ostatnio klientka przyszła do mnie z bardzo, ale to bardzo nieudanym makijażem permanentnym i okazało się, że “kosmetyczka”, która go wykonywała kurs odbyła przez YouTube. Ręce opadają. A co do lekarzy to jak zwykle boją się o utratę klientów… 😉

  3. Kosmetolog pisze:

    Czy zgodzicie się Państwo z tym, że lekarz kształcił się aby leczyć ludzi? A czy zgodzicie się Państwo z tym, że kosmetolog kształcił się aby upiększać ludzi? Kto zatem wchodzi w czyją drogę? Czemu winna jest branża kosmetologiczna, że to własnie w tej branży nastąpił taki rozwój? Dlaczego winny ma być kosmetolog gdy np okazuje się, że rumień czy trądzik różowaty świetnie łagodzi się np po IPL-u a po leczeniu farmakologicznym efekty były słabe. Do niedawna lekarze bardzo krytykowali kosmetologów, że stosują IPL-e a teraz sami je kupują i to też, te azjatyckie…..
    Czy to nie lekarze poza botoxem, kwasem hialuronowym, mezoterapią igłową zaczęli wykonywać takie zabiegi jak: fotoodmładzanie, redukcja przebarwień, usuwanie owłosienia, zabiegi z AHA, zabiegi ujędrniająco-redukujące cellulit, zabiegi anti-aging, fale radiowe itp? Ciekawa jestem czym jeszcze lekarze będą leczyć PACJENTÓW – maską algową, peptydami???
    A co z wrastającymi paznokciami? Dlaczego wykonuje to kosmetolog a nie lekarz?
    Dlaczego w gabinetach lekarskich większość zabiegów wraz z mezoterapia igłową. laserami i kwasem hialuronowym wykonują kosmetolodzy?
    Będę zachęcać obie branże do współpracy. Zarówno lekarze jak i kosmetolodzy powinni się kształcić aby być ekspertami w branży beauty. Nie każdy kosmetolog chce wykonywać ostrzykiwania i nie każdy lekarz chce tylko zarabiać kasę. Cały czas powtarzam, że lekarz – lekarzowi nie jest równy ani kosmetolog – kosmetologowi. Współpraca może łączyć ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Pazerność ludzka nie zna granic. I proszę nie zasłaniać się powikłaniami bo powikłania były i będą bez względu kto wykonuje zabieg – czy lekarz partacz, czy kosmetolog partacz. Warto na tapetę wrzucić temat powikłań po zabiegach wykonanych przez lekarzy. Lekarz wypisze receptę, podeślę osobę z powikłaniem do kolegi itp a kosmetolog również przekaże osobę z powikłaniem do lekarza tylko, że nie do kolegi po fachu!

    • Zuza pisze:

      Zakres kompetencji nie ma nic wspólnego z celem działania. Chirurgia plastyczna w dużej mierze zajmuje się upiększaniem a nie powinien tego wykonywać kosmetolog. Zwyczajowo granicą kompetencji było naruszenie ciągłości skóry. Zresztą ostatecznej weryfikacji i tak dokonuje pacjent. Pójdzie tam gdzie chce.

      • gosc pisze:

        Droga Pani prosze pozamykac linergistki, tatuazystow, podologow i wielu innych za lamanie prawa w swietle pani pogladow. Jeszcze mam pytanie jak bedziemy karac lekarzy wykonujacych klasyczne zabiegi kosmetyczne? Takich “specjalistow” mamy coraz wiecej…
        Pozdrawiam serdecznie i rzycze wiecej obiektywizmu

  4. Kosmetyka pisze:

    Po co Państwo się denerwujecie? 😉
    Przecież ten portal jest tubą medialną organizacji skupiających lekarzy “specjalistów medycyny estetycznej”. Znajdxcie chociaż 1 wpis ukazujący kosmetologów w dobrym świetle.

  5. ala pisze:

    Srodowisko lekarskie widac zwalcza kosmetologow wszystkimi mozliwymi srodkami. Prawda jest taka, ze mamy w tym kraju ludzi po studiach magisterskich na uniwersytetach medycznych z dyplomem kosmetologa. Mamy tez kosmetologow z doktoratem z dermatologii a lekarze dalej beda im umniejszac i wykrzykiwac, ze to nie jest zawod medyczny… wiec inaczej, zapytam kto tu sobie sam wystawia niechlubne swiadectwo… i w imie czego ? … pacjentow? Tak, naprawde? Ja mysle, ze w imie pieniedzy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ginekologia estetyczna: kontrowersyjna i pożądana

Ginekologia estetyczna wciąż wzbudza kontrowersje a skuteczność jej metod bywa kwestionowana przez bardziej konserwatywne środowiska medyczne. Z drugiej strony zabiegi z tej dziedziny są poszukiwane...

Zamknij