Tatuaż i makijaż permanentny do usunięcia

W gabinecie medycyny estetycznej można usunąć niechciany tatuaż, jednak eksperci przypominają, że wymaga to dłuższej terapii. Najczęściej stosowana jest seria zabiegów laserowych. Proces usuwania tatuażu zależy m. in. od jego rodzaju oraz koloru.

Tatuaż bywa efektem podejmowanych w młodym wieku odważnych decyzji, które często są podyktowane nastrojem chwili, jednak ich konsekwencje zostają na trwałe. Lekarz powinien pamiętać, że zarówno jego powstanie, jak i chęć usunięcia jest wynikiem psychologicznych uwarunkowań pacjenta. To jeden z wielu przypadków, kiedy medycyna estetyczna krzyżuje się z psychologią i istotna może być ocena problemu przez doświadczonego lekarza.

Bywa też tak, że choć wykonanie tatuażu było ze strony pacjenta czynnością w pełni przemyślaną, to został on źle wykonany. Największy problem mają osoby, u których tatuaż znajduje się w widocznym miejscu – np. na twarzy. Tego typu sytuacje zdarzają się najczęściej kobietom  w przypadku tatuaży kosmetycznych, takich jak makijaż permanentny. Jak wyjaśniają nam w warszawskim Triclinium z makijażem permanentnym jest jeszcze jeden problem. Wykonuje się go zazwyczaj w kolorze. Tymczasem kolorowe barwniki często inaczej wyglądają po zaaplikowaniu w skórę, niż we wcześniej oglądanym próbniku.

Uwaga na głębokość tatuażu

Zarówno w przypadku tatuażu wykonanego na stałe, jak i czasowego makijaż permanentnego, wykorzystywane są podobne substancje. Różnica polega przede wszystkim na tym, że w przypadku tatuażu czasowego pigment podawany jest w skórę płytko, więc po paru latach powinien złuszczyć się wraz z nią. W przypadku trwałego tatuażu tusz implementowany jest głębiej, nie jest wiec w stanie zostać usunięty w sposób naturalny.

Ponadto – jak tłumaczą ekpserci z Triclinium – organizm traktuje wstrzyknięty głęboko barwnik jak ciało obce. Ta sytuacja nie powoduje na ogół silnego stanu zapalnego, jednak nie do uniknięcia są podrażnienia. Organizm nie może naturalnie pozbyć się barwnika (jego cząsteczki są zbyt duże). Dlatego materiał jest odizolowywany i wytwarza się wokół niego torbiel. Dzięki temu tatuaż staje się nieosiągalny dla układu odpornościowego i zostaje na stałe.

Nie bez znaczenia jest też kolor tatuażu. Dr Marek Wasiluk z warszawskiej placówki Triclinium tłumaczy, że najłatwiejszy do usunięcia jest tatuaż czarny: – Ciemne tatuaże: w kolorze czarnym, granatowym i niebieskim, są najmniej problematyczne. Trudniej usuwa się pigmenty w kolorze czerwonym i w jego odcieniach, czyli brązowe i pomarańczowe. Natomiast najtrudniejsze do usunięcia są barwniki w odcieniach żółtego, a w szczególności kolor zielony.

Laser standardem w usuwaniu tatuaży

Pacjent, decydując się na usunięcie tatuażu, musi być świadomy, że na skórze może pozostać po nim ślad, ale dostępne w ramach medycyny estetycznej metody pozwalają zminimalizować ryzyko powikłań i powodują, że ostateczny efekt estetyczny jest satysfakcjonujący.

Dawniej tatuaże usuwano np. metodą bardzo głębokiego złuszczania naskórka i kilku warstw skóry właściwej za pomocą peelingów lub dermabrazji. Eliminowano tatuaże także za pomocą zabiegów chirurgicznych, albo chemicznego wypalenia skóry. Jednak tego typu metody wiązały się z dużym ryzykiem powikłań i były bardzo bolesne. Wymagały taż długiego okresu rekonwalescencji. Co istotne często w miejscu tatuażu pojawiały się przebarwienia i rozległe blizny.

Zdaniem dr Marka Wasiluka najskuteczniejszą metodą usuwania tatuażu jest obecnie  zabieg laserem typu Q-Switch. Jak wyjaśnia lekarz, w procedurach z wykorzystaniem tego typu laserów, kluczowy jest efekt fotoakustyczny. W uproszczeniu polega on na wysyłaniu dużej energii świetlnej – impulsu – w niezwykle krótkim czasie – mierzonym w nanosekundach.

Światło lasera niesie ze sobą ogromną energię, która zamieniana jest w falę akustyczną. W ten sposób powstaje fala uderzeniowa, która rozrywa otorbienie oraz rozdrabnia pigment na małe cząsteczki. Co ważne, efekt ten jest wywoływany jedynie w obrębie tatuażu, oszczędzając skórę o normalnym kolorze – mówi dr Wasiluk. Jak tłumaczy rozbity i uwolniony barwnik staje się ponownie “osiągalny” dla układu odpornościowego, dzięki czemu może zostać  wydalony z organizmu.

W zależności od długości fali, za pomocą lasera typu Q‑Switch można usuwać wszystkie rodzaje i kolory tatuażu – zauważa lekarz i dodaje, że laser jest dziś najbardziej uniwersalną i najbezpieczniejszą metodą.

Dobrać długość fali

Jak podkreślają w Triclinium laserowe usuwanie tatuażu zawsze powinien wykonywać lekarz. To on w gabinecie medycyny estetycznej najpierw dokonuje oceny z jakiego typu tatuażem ma do czynienia a następnie dobiera odpowiednią długość fali lasera i parametry zabiegu.

Laser o długości 1064 nm poradzi sobie z ciemnymi tatuażami: czarnym i granatowym. Do usunięcia barwników w czerwonym odcieniu używa się lasera o długości fali 532 nm. Najtrudniejsze tatuaże w kolorze zielonym i żółtym usuwa się najlepiej za pomocą specjalnych odmian lasera Q-Switch, mianowicie lasera rubinowego i aleksandrytowego – mówi dr Marek Wasiluk. Ostrzega jednocześnie, że zabiegi są bolesne, dlatego przed ich wykonaniem stosuje się miejscowe znieczulenie kremem emla lub w postaci ostrzykiwania lignokainą.

Lekarz przypomina, że tatuażu właściwie nigdy nie uda się usunąć w trakcie jednego zabiegu. Choć – jak zauważa – już po pierwszych dwóch widać, że barwnik znika. – Dla uzyskania dobrego efektu najczęściej stosuje się jednak serię od pięciu do dziesięciu zabiegów, w zależności od koloru, jakości oraz głębokości umiejscowienia pigmentu. Zabiegi można wykonywać w odstępach około sześciu tygodni – radzi dr Marek Wasiluk.

Po terapii skóra w miejscu tatuażu staje się czerwona i mogą pojawić się na niej objawy gojenia (strupki). Pacjenta decydującego się na usunięcie kolorowego tatuażu trzeba uświadomić, że zanim tusz zniknie na dobre, po wykonaniu kolejnych zabiegów jego kolor może się zmienić. Zazwyczaj blednie, ale czasem może też zmieniać barwę. Zdaniem doktora Wasiluka ten aspekt zabiegów jest szczególnie istotny w przypadku usuwania makijażu permanentnego.

W końcu nie każda kobieta chciałaby chodzić przez kilka tygodni z rudymi brwiami zamiast brązowych – zauważa lekarz. Dodaje, że innym skutkiem ubocznym może okazać się też odbarwienie skóry w miejscu usuniętego tatuażu. Z jego doświadczenia wynika, że najczęściej niedobarwienie pojawia się w przypadku zabiegów laserem o długości fali 532 nm, ponieważ oddziałuje on m. in. na melaninę. Istnieje również ryzyko powstawania blizn i przebarwień. Według lekarza można jednak zminimalizować ryzyko takich efektów, dzięki dbałości o jakość terapii oraz pielęgnacji skóry po zabiegach.

 

Źródło: Triclinium

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
W przyszłym roku będzie nowe estetyczne prawo?

Zdaniem dr Barbary Walkiewicz-Cyrańskiej, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych (SLDE) w przyszłym roku można liczyć na powstanie jasnej prawnej wykładni, dotyczącej tego, kto może wykonywać...

Zamknij