Z doktor Agnieszką Lew-Mirską spotkaliśmy się na konferencji „Noon Expert Summit” w Warszawie, gdzie prowadziła wykłady. – Żyjemy dziś w ogromnym stresie – mówiła. – Dlatego antyoksydacja powinna być dla nas czymś naturalnym – uważa. Od ponad 3 lat pracuje z innowacyjnymi kosmoceutykami NOON Aesthetics.
Daniel Mieczkowski: – Zdradziła Pani Doktor podczas wykładu, że antyoksydacja jest, jak to się mówi, Pani „konikiem”.

Agnieszka Lew-Mirska: – To prawda. Antyoksydanty są według mnie podstawą wszystkich zaleceń pielęgnacyjnych, które pacjenci dostają po różnego rodzaju zabiegach medycyny estetycznej. Żyjemy dziś w pędzie, w ogromnym stresie. Nasilony proces produkcji wolnych rodników naraża nas na przyspieszenie procesu starzenia oraz rozwój nowotworów skóry.
Dlatego stosowanie antyoksydantów powinno być dla nas czymś naturalnym i to zarówno doustnie, jak również zewnętrznie poprzez kosmeceutyki.
W kosmeceutykach NOON Aesthetics znajduje się składnik, który mnie zainteresował. Chodzi o fulereny…
Fulereny charakteryzują się bardzo silnymi właściwościami antyoksydacyjnymi i przeciwzapalnymi. Są to cząsteczki składające się z parzystej liczby atomów węgla. W kosmeceutykach Noon mają za zadanie „wymiatać” nadmiar wolnych rodników, zabezpieczać nas przed negatywnymi skutkami ich obecności. Jeżeli chodzi o skórę może to być np. degradacja kolagenu, zaburzenia pracy melanocytów, uszkodzenia na poziomie keratynizacji w obrębie naskórka.
Za odkrycie fulerenów Harold Kroto z Uniwersytetu Sussex w Brighton w Wielkej Brytanii oraz zespół R.E. Smalley i R.F. Curl jr. z Uniwersytetu Rice’a w USA otrzymali nagrodę nobla w dziedzinie chemii…
Dokładnie tak. Fulereny są dziś wykorzystywane w praktyce m. in. w nowoczesnych kosmeceutykach. Przykładem może być ampułka Antioxidant Complex marki NOON Aesthetics. To – wydaje mi się – najpotężniejsza forma antyoksydacyjnej ochrony dostępna obecnie w kosmetologii.
To coś więcej niż serum, to codzienna tarcza dla skóry: Fulleren C60, 3 proc. z opatentowanym składnikiem Ascorbyl Propyl Hyaluronate – witaminą C kapsułkowaną w cząsteczce kwasu hialuronowego, dostępną w takiej formie wyłącznie w produktach NOON Aesthetics. Do tego kompleks 11D HA – aż 11 form kwasu hialuronowego, działających na różnych głębokościach skóry.
Czyli jest to mocna substancja. Jak udało się wykorzystać ją w bezpieczny sposób?
Twórczyni formulacji kosmeceutyków NOON – Masha Minkin – zadbała o to, żeby te najnowocześniejsze substancje były bezpieczne. Odpowiadają za to opatentowane przez firmę technologie.
Vania Busse global director NOON Aesthetics podczas konferencji zwracała uwagę na technologię DermShield, dzięki której możliwe jest stosowanie wysokich stężeń…
Rzeczywiście stężenia substancji czynnych, które wywoływałyby podrażnienia w wielu innych produktach w kosmeceutykach NOON Aesthetics są możliwe do zastosowania. Opatentowana technologia DermShield chroni skórę przed ewentualnymi niechcianymi efektami.
Przy czym nie jest to rodzaj znieczulenia. To grupa składników, która hamuje aktywność odpowiednich receptorów w skórze, zapobiegając w ten sposób obrzękowi, czy zaczerwienieniu, minimalizując ryzyko wystąpienia niepożądanych efektów. Zgodnie z mottem marki „Powerful. But Gentle.”
Nie zmienia to faktu, że są to silnie działające substancje.
Dlatego tak ważne jest, aby były stosowane pod kontrolą profesjonalisty. W mojej praktyce – gdzie od ponad trzech lat pracuję z marką NOON Aesthetics – przy odpowiednio dobranych protokołach i starannej pielęgnacji nie obserwuję u pacjentów niepożądanych reakcji. Co więcej, już po pierwszym użyciu zauważają wyraźną różnicę w porównaniu z innymi preparatami, a dzięki silnym, widocznym efektom pozostają wierni marce na lata.
Dziękuję za rozmowę
Źródło: Rynek estetyczny
Chcesz wiedzieć więcej?
Ten i wiele innych ciekawych artykułów nt. medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.
Prenumeratorów zapraszamy do korzystania z e-WYDANIA