UK: ocena regulacji w estetyce lekarskiej

Eksperci z brytyjskiego Departamentu Zdrowia Narodowego Systemu Ochrony Zdrowia (NHS – National Health System) po dokonaniu analizy rynku estetyki lekarskiej opracowali rekomendacje, które miałyby doprowadzić do lepszego uregulowania branży, podniesienia kwalifikacji osób, które w niej działają oraz zapewnienia ochrony pacjentom z powikłaniami. Jedną z propozycji są wypełniacze na receptę

Departament Zdrowia NHS pod kierownictwem dyrektora medycznego tej organizacji i naczelnego lekarza Wielkiej Brytanii, którym jest profesor sir Bruce Keogh, przygotował rekomendacje dla branży estetyki lekarskiej po słynnym skandalu z wadliwymi implantami piersi firmy Poly Implant Prtothese (PIP), która do produkcji protez wykorzystywała niskiej jakości silikon, zamiast medycznego.

Raport zespołu ekspertów sir Bruca Keogha powstał w 2012 r. i zawierał sporo ciekawych propozycji, dotyczących rozwiązań prawnych oraz organizacyjnych, mających zapewnić pacjentom korzystającym z medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej bezpieczeństwo.

Wypełniacze na receptę

W ocenie brytyjskich ekspertów są trzy kluczowe działania, które należałoby podjąć, aby branża estetyczna była bezpieczniejsza. Po pierwsze wszystkie wypełniacze powinny być na receptę.

Po drugie potrzebne są narzędzia do tego, aby wszyscy profesjonaliści, działający w branży estetycznej, byli właściwie przeszkoleni w zakresie zabiegów, które wykonują. Chodzi zarówno o chirurgów plastycznych, którzy operują piersi, jak i osoby oferujące iniekcje z wypełniaczy, czy toksyny botulinowej.

Po trzecie wprowadzenie nadzoru nad całą prywatną opieką zdrowotną, włączając w to procedury estetyczne. Chodzi o stworzenie instytucji odwoławczej, do której mogliby zgłaszać się pacjenci poszkodowaniu w wyniku nieprawidłowo wykonanych zabiegów. Były to trzy główne rekomendacje rządowego zespołu.

2,3 mld funtów bez regulacji

Z raportu opracowanego przez brytyjskich ekspertów wynika, że rynek zabiegów estetycznych w Wielkiej Brytanii wart jest nawet 2,3 mld funtów. Była to jedna z przesłanek do poszukiwania rozwiązań, które zapewniłyby bezpieczeństwo pacjentom, narażonym na nieuczciwe praktyki na dużą skalę.

Dlatego rządowy zespół prof. sir Bruca Keogha przyglądał się produktom wykorzystywanym zarówno do chirurgicznych, jak i małoinwazyjnych procedur, osobom, które zajmują się dostarczaniem tych rozwiązań na rynek oraz sposobom reklamy. Badano też na ile pacjenci mogą liczyć na wsparcie w razie kłopotów związanych z procedurami estetycznymi.

Zespół Departament Zdrowia NHS doszedł do wniosku, że mimo wielkiej popularności małoinwazyjnych zabiegów, takich jak toksyna botulinowa, wypełniacze, czy laserowa epilacja jest to sfera pozbawiona regulacji prawnych. Było to tym bardziej zaskakujące dla brytyjskich ekspertów, kiedy okazało się, że dziewięć na dziesięć procedur estetycznych w Wielkiej Brytanii należy do grupy zabiegów małoinwazyjnych. Podkreślali jednocześnie, że są to procedury które mogą mieć poważny i trwały wpływ na ludzkie zdrowie i komfort życia.

Więcej kontroli

Dlatego wśród kluczowych rekomendacji brytyjskiego zespołu rządowego znalazło się sporo propozycji postulujących zwiększenie kontroli państwa na rynku estetyki lekarskiej oraz wzmocnienie pozycji pacjenta…. (…)

Okładka magazynu "Rynek estetyczny" numer 1/I-III/2016

Okładka magazynu “Rynek estetyczny” numer 1/I-III/2016

Chcesz wiedzieć więcej? Cały artykuł i wiele innych ciekawych materiałów nt. zabiegów medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.

Zapraszamy do PRENUMERATY

lub do EMPIKu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Lekarze z certyfikatem

Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging od 2011 r. prowadzi program certyfikacji lekarzy, zajmujących się estetyką. Obecnie uczestniczy w nim około 40 osób z całej...

Zamknij