– PRX-Plus to terapia, którą można zastosować na całej twarzy. Poddają się jej pacjenci, którzy chcą uzyskać ogólną poprawę wyglądu i jakości skóry w obrębie twarzy i szyi. Jest to zabieg bezpieczny – mówił doktor Zunaid Alli z Edition Clinic London w rozmowie z „Rynkiem estetycznym”.
Na początku roku w Warszawie odbyła się premiera innowacyjnego produktu do zastosowania w medycynie estetycznej. Z tej okazji firma Fenice zorganizowała 10 stycznia konferencję szkoleniową, w której udział wzięli eksperci z Włoch, Anglii i Polski. Doktor Zunaid Alli z Edition Clinic London w rozmowie z “Rynkiem estetycznym” podkreślał, że zabiegi z PRX-Plus nie wymagają żadnych igieł ani zastrzyków. Nie wymagają też rekonwalescencji.
– To stosunkowo szybka, ale bardzo efektywna procedura, która pomaga poprawić jakość, odcień oraz fakturę skóry – tłumaczył. Nie upłynęły dwa miesiące od polskiej premiery, kiedy Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych ogłosiło, że PRX-Plus otrzymuje prestiżową nagrodę: „Perłę Dermatologii Estetycznej” w kategorii innowacyjność.
Poprawa po 4 sesjach

Dr n. med. Anna Deda ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Katedry i Zakładu Kosmetologii Praktycznej i Diagnostyki Skóry podczas styczniowej konferencji przedstawiła ciekawe wyniki badania. Jego celem była wstępna ocena skuteczności nowego produktu PRX-Plus w zabiegach przeciwstarzeniowych.
Badaniem objęto 12 kobiet, dotkniętych objawami starzenia się skóry w wieku od 37 do 68 lat. Po serii czterech zabiegów zaobserwowano średnią poprawę jędrności skóry na poziomie 15 proc. oraz średnią poprawę elastyczności na poziomie 13 proc. Odnotowano również poprawę nawilżenia o 16 proc. Okazało się, że zabiegi wykazują działanie seboregulujące.
Można też było zaobserwować znaczną redukcję głębokości drobnych zmarszczek o 30 a w niektórych przypadkach o 65 proc. Badaczka dokonywała pomiarów z użyciem fotografii klinicznej, kamery 3D oraz urządzeń takich jak korneometr (pomiar nawilżenia) sebumetr (pomiar natłuszczenia), kutometr (pomiar właściwości biochemicznych skóry).
PRX-Plus nie zastępuje PRX-T33
Jak podkreśla producent nowy PRX-Plus nie zastępuje preparatu PRX-T33, ponieważ oba zostały zaprojektowane jako komplementarne rozwiązania terapeutyczne, które odpowiadają na różne potrzeby skóry. PRX-T33 od lat stanowi fundament zabiegów biorewitalizacji. Preparat jest szczególnie polecany dla skóry wrażliwej, z drobnymi zmarszczkami, utratą jędrności, czy oznakami elastozy.
PRX-Plus powstał natomiast jako odpowiedź na inne wyzwania kliniczne. Zawiera trichlorooctan amonu oraz – jako jedyny produkt na rynku kosmetycznym – zawiera silny antyoksydant: kwas homocysteinowy. Połączenie to jest chronione patentem. Oprócz biostymulacji preparat wpływa również na mechanizmy, odpowiedzialne za pigmentację skóry. Pozwala to uzyskać silniejsze działanie rozjaśniające, poprawę kolorytu skóry, tzw. efekt „glow” oraz redukcję głębszych zmarszczek i rozszerzonych porów.
Różnice w formule przekładają się bezpośrednio na różnice we wskazaniach klinicznych:
PRX-T33 – skóra wrażliwa, drobne zmarszczki, utrata napięcia, potrzeba delikatnej biorewitalizacji. PRX-Plus – głębsze zmarszczki, nierówny koloryt skóry, przebarwienia, rozszerzone pory oraz skóra o bardziej widocznych oznakach fotostarzenia.
Jak podkreśla producent oba preparaty tworzą duet terapeutyczny. Dzięki nim profesjonalista może dobrać zabieg dokładnie do problemu skóry, zamiast stosować jedno rozwiązanie dla wszystkich pacjentów.
Źródło: Rynek estetyczny / Fenice
Chcesz wiedzieć więcej?
Ten i wiele innych ciekawych artykułów nt. medycyny estetycznej do przeczytania w numerze „Rynku estetycznego”.
Prenumeratorów zapraszamy do korzystania z e-WYDANIA