Rzecznik Praw Pacjenta stwierdził stosowanie praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjenta, poprzez nieuprawnione posługiwanie się przez podmiot leczniczy słowem „klinika” w swojej nazwie, co mogło wprowadzać pacjenta w błąd co do rodzaju oraz zakresu oferowanych świadczeń zdrowotnych – dowiadujemy się w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta (RPP).
– Podmiot leczniczy, przychylając się do treści decyzji Rzecznika, zobowiązał się do podjęcia działań mających na celu wyeliminowanie nieprawidłowości – informuje Konrad Madejczyk, rzecznik prasowy RPP. “Rynek estetyczny” zapytał jakie działania naprawcze wdrożył gabinet. Jest to o tyle istotne, że w razie braku realizacji decyzji, Rzecznik może nałożyć karę pieniężną do wysokości 500 tys. zł.
“Klinika” usunięta ze wszystkich miejsc
Konrad Madejczak odpowiedział, że podmiot całkowicie zmienił swoje oznaczenia tj. usunął sformułowanie „klinika” zarówno z mediów społecznościowych, jak i stron internetowych. – Dokonał korekty wpisu do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą oraz dokonał wszelkich niezbędnych zmian w celu eliminacji nieprawidłowego oznaczenia – dodał rzecznik prasowy RPP.
Jak dowiedział się „Rynek estetyczny” urząd ocenił, iż decyzja została przez podmiot wykonana i odstąpił od wszczęcia postępowania w sprawie nałożenia na podmiot kary pieniężnej. – Rzecznik Praw Pacjenta może nałożyć karę pieniężną wyłącznie w sytuacji braku realizacji jego decyzji – tłumaczy Konrad Madejczyk.
Pytany czy urząd planuje sprawdzić analogiczne sytuacje, w których podmioty lecznicze posługują się nazwą “klinika” zapewnia, że RPP na bieżąco monitoruje wpływające do niego sygnały w zakresie naruszenia praw pacjenta. – Podejmuje niezbędne działania wynikające z jego kompetencji ustawowych – stwierdza.
Do RPP wpłynął sygnał
Sprawa zaczęła się w 2025 r., kiedy to do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpłynął sygnał. Urząd został poinformowany, że jeden z podmiotów udzielających świadczeń stomatologicznych posługuje się nazwą “klinika”, mimo braku spełniania warunków prawnych przewidzianych dla tego rodzaju jednostek.
Z komunikatu opublikowanego przez RPP w październiku zeszłego roku można się było dowiedzieć, że zgodnie z ustawą o działalności leczniczej oznaczenie “klinika”, “kliniczny” lub “uniwersytecki” jest zarezerwowane wyłącznie dla podmiotów, posiadających stosowne porozumienia z uczelniami medycznymi.
Wszczęto postępowanie, które wykazało, że podmiot określający się mianem “klinika” nie posiadał zarówno stosownej kadry medycznej, jak również nie spełniał formalnych warunków, umożliwiających mu używanie takiego nazewnictwa. – Tym samym mógł on wprowadzać w błąd pacjentów, także tych przyszłych, co do zakresu, charakteru i jakości udzielanych świadczeń zdrowotnych – stwierdzono w Biurze RPP.
Czemu nie “klinika”?
Jak wyjaśnia Biuro Rzecznika Prawa Pacjenta w uczelniach medycznych prowadzona jest działalność badawcza i innowacyjna, dlatego możliwość używania oznaczenia “klinika” w podmiocie – w szczególności nowoutworzonym i nieprowadzonym przez uczelnię medyczną – podnosi jego rangę. – Pacjent może sugerować się przy wyborze podmiotu leczniczego właśnie taką nieuprawnioną informacją – czytamy w informacji opublikowanej przez RPP.
Według urzędu wszelkie nazewnictwo, dotyczące podmiotów leczniczych, choć na pozór nieszkodliwe, może rodzić poważne konsekwencje i w sposób nierzetelny wpływać na percepcję pacjentów i ich wybory dotyczące leczenia i zdrowia. – To pokazuje jak ważne jest, aby zgodność z prawem i troska o właściwe informowanie pacjentów były respektowane – podsumowuje Biuro RPP. Zwraca też uwagę, że kwestia ta jest jasno uregulowana w ustawie o działalności leczniczej.
Źródło: Rynek estetyczny / RPP